Teofrasta dla najlepszej psychologicznej książki popularnonaukowej 2011 roku. Pracował w wielu poradniach przyjmujących dzieci, nastolatki i dorosłych z problemami emocjonalnymi i psychicznymi, obecnie pracuje w ośrodku Poza Schematami, gdzie zajmuje się przede wszystkim diagnozą oraz leczeniem dzieci i młodzieży. Wychowanie dziecka to nie lada wyzwanie. Nie ma na nie jednej recepty. Nie pomaga też fakt, że każdy człowiek jest inny. Nasze dzieci i my mamy odmienne temperamenty, poglądy czy oczekiwania. Na szczęście w trudnych momentach można sięgnąć po poradniki dla rodziców. Zostały stworzone przez psychologów, pedagogów czy specjalistów skupiających się na mądrym i empatycznym ważny etap w Twoim życiu i chcesz jak najlepiej się do niego przygotować? My doskonale to rozumiemy! W końcu nikt nie rodzi się rodzicem, ale na szczęście rodzicielstwa można się nauczyć. Dlatego w naszej księgarni znajdziesz wiele pozycji, które pokażą Ci jak wychować dziecko czy jak rozmawiać z dzieckiem. To także kompendium wiedzy dla wszystkich, którzy mają wiele wątpliwości i zastanawiają się, jakie wybory będą najlepsze. Dzieci się zmieniają, więc innych poradników będą szukać rodzice pięciolatków, a innych nastolatków. Jeśli Twoje dziecko zaczyna dorastać, możesz nosić w sobie wiele obaw. Czy na pewno poradzisz sobie ze wspieraniem człowieka wkraczającego w dorosłość? Jak rozmawiać z nim o trudnych lub wstydliwych tematach? Po raz kolejny książki stają się sprzymierzeńcem! Sprawdź nasze poradniki dla rodziców nastolatków, które przygotują Cię do tego etapu. Możesz w mądry sposób towarzyszyć swoim pociechom na każdym etapie ich wychowawcze dla rodzicówA może szukasz rozwiązania na konkretny problem? Jeśli Twoje dziecko nałogowo pije alkohol, pali papierosy czy cierpi z powodu innego uzależnienia, koniecznie sprawdź nasze poradniki dla rodziców dzieci z uzależnieniami. Specjaliści doradzają, w jaki sposób można pomóc swoim pociechom i jednocześnie stawiać swoje granice. To bardzo trudny czas dla rodziców, którzy nierzadko obwiniają się lub nie potrafią odnaleźć się w tak trudnej sytuacji. Poradniki nie tylko podpowiadają, jak postępować z nastolatkiem, ale i są wsparciem dla dorosłych. Przygotowaliśmy dla Ciebie także poradniki dla rodziców dzieci z autyzmem oraz dla młodych rodziców. To szansa dla ludzi w różnych sytuacjach i na różnym etapie życia, którzy muszą mierzyć się z nową sytuacją. Dzięki temu mogą lepiej przygotować się oraz zrozumieć swoje książki dla rodzicówRozmowa jest jedną z podstaw relacji międzyludzkich. Dotyczy nie tylko partnerów czy przyjaciół, ale i rodziców oraz dzieci. Dlatego książka „Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały” pokazuje, jak może wyglądać komunikacja z kilkulatkami. Dzięki prostym podpowiedziom dowiesz się, jak mówić, by dziecko Cię rozumiało i słuchało. Równie ważną pozycją jest „Rodzicielstwo bez awantur. Jak odzyskać spokój w rodzinie i wesprzeć rozwój dziecka”. Pomaga budować ciepłe i empatyczne relacje z domownikami. Rodzice chcący świadomie wychowywać swoje pociechy powinni także zwrócić uwagę na poradnik „Czy dzieci powinny wierzyć w Boga?” od Lisy Miller. Autorka pokazuje, jak można świadomie budować duchowość swojego dziecka i jednocześnie go nie ograniczać.
macocha lub ojczym (małżonek jednego z rodziców), dzieci. Kartę mogą dostać także rodziny zastępcze i rodzinne domy dziecka. Karta jest przyznawana niezależnie od dochodu w rodzinie. Od 1 stycznia 2019 roku Kartę Dużej Rodziny będą mogli uzyskać również rodzice, którzy kiedykolwiek mieli na utrzymaniu co najmniej troje dzieci.

Poradnik promuje zasadę: najpierw poznać, potem wychowywać. Rodzic, który zrozumie swoje dziecko, obiektywnie oceni jego postępowanie. Jeśli zachowa zdrowy rozsądek i oprze się słabościom, zmiennym emocjom, będzie interweniował we właściwy sposób, konsekwentnie i z wyczuciem. Tego wszystkiego uczy ta książka. Cztery cnoty główne, Roztropność, Sprawiedliwość, Wstrzemięźliwość i Męstwo, od zawsze były uznawane za konieczne, by mądrze postępować. Najnowsze rozważania filozoficzne odkrywają wartość cnót, przywracając im na­leżny szacunek, odebrany przez pośpieszną dezaprobatę. Od pewnego czasu znów stają się obiektem zainteresowania, jako niezbędne w dokonywaniu właściwych wyborów i pro­wadzeniu dobrego życia. Pierwsza z nich, Roztropność, w starożytności cieszyła się wielkim uznaniem wśród filozofów, między innymi Plo-tyna, Arystotelesa, Cycerona. Potem odeszła w niepamięć. Współczesna etyka wydobyła ją zapomnienia potwier­dziła jej ogromne znaczenie. W naszym języku słowo roztropność jest synonimem ostrożności, przezorności, unikania ryzyka. Nie o to jednak chodzi w prawdziwym rozumieniu cnoty. Należy na nowo wyjaśnić istotę Roztropności, by móc zrozumieć ją w peł­nym blasku tak, jak była pojmowana przed wiekami. Warto docenić ją również na gruncie wychowawczym, jako punkt odniesienia w kształtowaniu człowieka. Cnota Roztropności, uwolniona od warstwy niewłaściwe­go znaczenia, które czyni ją praktycznie nierozpoznawalną, stanie się drogowskazem dla rodziców. Uzdolni ich do świa­domego prowadzenia swoich dzieci, mądrego postępowania z nimi i w konsekwencji dobrego wychowania. Gdyby udało się przywrócić glorię chwały, jaką kie­dyś otaczano Roztropność, nasze więzi rodzinne zostałyby uzdrowione, ponieważ kierowalibyśmy się rozumem i roz­wagą, których każda miłość potrzebuje. Czym zatem jest roztropność i dlaczego należy ją do­ceniać? Z jakich powodów jest konieczna w dobrym wy­chowaniu? Rozważania proponowane w tej książce mają na celu przybliżyć rodzicom korzyści płynące z wdrożenia w życie zasad cnoty kardynalnej. I CNOTA ROZTROPNOŚCI Dziś roztropność pojmuje się jako ostrożność i przezorność, jednak jej prawdziwe znaczenie było inne, głębokie i zaska­kujące. Terminy, które w swoich wielorakich odcieniach najpeł­niej oddają pierwotną treść tej cnoty, to: obiektywizm, jasność, zdolność do realistycznego osądu danej sytuacji. Odnosi się to do konieczności dokładnego rozeznania rzeczy, ponieważ nie da się rozwiązać problemu, także wy­chowawczego, bez zrozumienia, o co chodzi. Trzeba najpierw wszystko zobaczyć jasno, obiektywnie i realistycznie. Być roztropnym znaczy zatem być realistą, zdolnym „do zrozumienia, jak się rzeczy mają” przed podjęciem jakich­kolwiek działań. Obiektywizm ogólnie przyjmuje się za pożądany i korzystny, ponieważ gdy go zabraknie w ocenie sytuacji, prawidłowa reakcja zostaje zablokowana. Należna cześć dla tej cnoty to jednak zaledwie pierwszy krok. Następne to praktykowanie jej. Trzeba przy tym uwa­żać, by pewne aspekty jej charakterystyki nie przeszkodziły wprowadzić ją w życie. Roztropność reprezentuje stan doskonałej inteligencji, która, by mogła zostać osiągnięta i praktykowana, wymaga wytężonej pracy nad własnymi zmiennymi emocjami. Nie wystarczy tylko uznać rozumowo wartości cnoty, by samemu być cnotliwym. Posłużę się metaforą z dziedziny informatyki, wyko­rzystaną w mojej poprzedniej książce: roztropność została z góry zainstalowana w naszym aparacie psychicznym, lecz pewne zakłócenia – wirusy – zniekształcają niepostrzeżenie program, fałszując jego przekaz. Jeśli wirusom pozwoli się niszczyć system psychiczny, najlepsze wskazówki, pomysły i pouczenia dotyczące bycia obiektywnym, a więc roztropnym, w efekcie na nic się nie zdadzą. Refleksja psychologiczna musi zatem rzucić jasne światło na pewne skłonności emocjonalne, które zmierzają do dez­aktywacji roztropności jako trwałej podstawy rozumu. Znajomość siebie i swoich zmiennych emocji Zdobycie tej cnoty pociąga więc za sobą wysiłek lepszego poznania samego siebie oraz stawania się świadomym swo­ich zmiennych emocji. Emocje niepostrzeżenie nakładają się jedna na drugą i mogą skutecznie przeszkodzić lub przeciw­stawić się szczerej chęci bycia obiektywnym wobec dzieci, współmałżonka czy innych ludzi. Nieznajomość siebie i niezintegrowane uczucia, które uniemożliwiają obiektywny osąd, prowadzą do błędów wy­chowawczych, dokonywanych „z niewiedzy i niechcący”, lecz przez to nie mniej poważnych. Nie wystarczy zatem chcieć być obiektywnym. Trzeba również, tak jak to się dzieje w przypadku komputera, zrese-tować pewne aspekty charakteru, by stać się bardziej otwar­tym na rzeczywistość i bardziej miłować prawdę. II BEZ PRAWDY NIE MA POSTĘPU Najlepszym sposobem na uczczenie prawdy jest próbować ją poznać. Giacomo Biffi Czytanie we własnym sercu Prawda ukazuje istotny element każdego procesu wzra­stania i przemiany. Jest to ważne zarówno dla rodziców, jak i dla dzieci. Postęp w dziedzinie osobistej dojrzałości nie jest możli­wy bez spotkania z samym sobą i konfrontacji w prawdzie z własnymi zmiennymi emocjami. Taka świadomość, czę­sto bolesna, staje się koniecznością w nadaniu właściwego kierunku na przykład pragnieniu bycia dobrym rodzicem. Niezmiernie ważne jest przejście wąskiej ścieżki wiodącej ku prawdziwej samoświadomości, ze ścisłym określeniem sła­bych punktów i wad. Dobra wola oraz szczera chęć bycia rodzicem, popełniającym jak najmniej błędów w stosunku do swoich dzieci, będzie niewiele warta, jeśli nie podejmie się wysiłku samopoznania. Na malowidłach przedstawiających w sposób alegoryczny cztery cnoty główne Roztropność jest zawsze łatwo rozpo­znawalna, ponieważ wpatruje się w swoje odbicie w lustrze. Często jednak czci się ją tylko teoretycznie, a unika wów­czas, gdy wymaga zejścia w głąb własnych słabości. Stawanie się silnym, bardziej energicznym w odniesieniu do potom­stwa nie będzie możliwe, jeśli wpierw nie pozna się powo­dów, dla których jest się zbyt pobłażliwym. Nie można stać się bardziej zdecydowanym, jeśli wcześniej nie przemyśli się własnych emocji, jasno nie odczyta własnych niepokojów, nie zmierzy z własnymi wątpliwościami. Jak rodzic uniknie przesady w wydawaniu poleceń, jeśli nie zdaje sobie sprawy, że się wszystkiego lęka? Jak może pozwolić synowi podjąć pewne rozsądne wyzwanie, jeżeli nie wie, że sam jest skażo­ny wirusem perfekcjonizmu? Tylko dzięki przejściu wąskiej ścieżki w głąb samego siebie i zaakceptowaniu własnej nie­doskonałości możliwa jest zmiana postępowania i droga ku lepszemu rodzicielstwu. Żaden postęp i żadna poprawa nie będzie trwała i realna, gdy zabraknie prawdy. Kontakt z ciemną stroną osobowości, nazwanie uczuć, szczera odpowiedź na pytanie „Jaka była prawdziwa przyczyna podjęcia tej decyzji? Pozwoliłem czy zakazałem?” – to sposoby na osiągnięcie prawdziwej świado­mości samego siebie. Prawdę psychologiczną niełatwo odkryć, nie jest też ła­two udźwignąć jej ciężar. Na przykład mama powinna spytać samą siebie o przy­czynę nadopiekuńczości względem dzieci, kiedy z nimi prze­bywa, zazwyczaj wieczorem po pracy. Może zda sobie wów­czas sprawę, że w jej całkowitym poświęceniu pobrzmiewa nuta przesady, bo nie potrafi powiedzieć: „Chwila cierpli­wości, najdrożsi, teraz muszę odpocząć. Niedługo zajmę się wami...”. Zamiast tego usuwa się na pozycję nieograniczonej dyspozycyjności w służbie rodziny. Owa mama powie sobie w duchu: „Gdy tylko wracam z pracy, czuję się w obowiązku poświęcić cały swój czas dzieciom, absolutnie i bezwarunkowo. Muszę im zrekompenso­wać krzywdę, którą poniosły przez moją nieobecność w cią­gu dnia”. Poczucie winy staje się tu niewidzialnym motorem działania. Nadopiekuńczość w tej sytuacji inspirowana jest tylko częściowo dobrem dzieci. Potrzeba naprawienia szko­dy emocjonalnej, którą zadała według swojego przeświad­czenia mama, obawa przed zaniedbaniem potomstwa spra­wia, że nie potrafi ona określić rozsądnych granic swojej dyspozycyjności. Tracą na tym również dzieci, ponieważ nie uczą się akceptować w sposób wolny pewnych niedogodno­ści i ograniczeń. Uświadomienie sobie, że podłożem działania jest po­czucie winy, wynikające z przeświadczenia, że zaniedbuje się własne dzieci, branie ciężaru odpowiedzialności za ich ewentualne życiowe porażki na własne barki bywa trudne, niewdzięczne i przytłaczające. Jednocześnie jednak ukazuje prawdę zakodowaną w psychice pracującej matki. Każdy wysiłek prowadzący do samopoznania posiada zawsze słodko-gorzki posmak: z jednej strony boleśnie ko­ryguje idealny wizerunek samego siebie, z drugiej przynosi otuchę. Prawda otwiera perspektywę, ukazuje nowy hory­zont, pozwala dostrzec drogę wyjścia, uczy, jak kochać dzieci w sposób wolny, piękny, wspaniały. Także dzieci potrzebują prawdy, by wzrastać. Potrzebują kogoś, kto pomoże im „wyznać samemu sobie prawdę”, kto rozjaśni mniej szlachetne zmienne nastroje, kto nauczy nie bać się własnych ograniczeń oraz odkryć i zaakceptować od­powiedzialność, gdy nie wszystko dobrze się układa. By być dobrym rodzicem, konieczne zatem jest słuchanie własnego serca, uwrażliwianie się na jego sygnały, rozważa­nie tego, co niejasno się przeczuwa. III ZDOLNOŚĆ POZNAWANIA DZIECI Wysiłek dobrego myślenia jest podstawą etyki. Blaise Pascal Prawdziwa znajomość własnych dzieci i przypisywanie właściwego znaczenia ich zachowaniu są niezmiernie waż­ne, by wiedzieć, jaką postawę wychowawczą przyjąć. Nie jest możliwe słuszne działanie bez wiedzy o tym, co się rzeczy­wiście wydarzyło. Interwencja wychowawcza zakłada odpowiednie rozezna­nie sytuacji, podobnie jak każda terapia wymaga odpowied­niej diagnozy. Wiedza o tym, jak postępować z dziećmi, musi zatem wypływać ze zrozumienia przyczyn ich zachowania. Miłość nie jest ślepa Komu nie przydarzyło się kiedykolwiek stanąć zdumio­nym wobec rodzica, który nie jest w stanie odczytać praw­dziwego znaczenia pewnych dziecięcych zachowań? Obser­wator z zewnątrz jasno widzi na przykład, że dziecko kapry­si, a rodzic nie potrafi prawidłowo ocenić jego zachowania. Tak jak w przypadku, gdy dziecko chce napić się jedynie coca-coli, a rodzic zachowuje się, jakby potomkowi groziło natychmiastowe odwodnienie. Może się zdarzyć, że dziecko próbuje robić z siebie ofiarę, rodzic tymczasem, nieświado­my sytuacji, przyjmuje to za dobrą monetę. Bywa i tak, że syn czy córka zamęcza rodzica irytującymi drobiazgami, a ten usiłuje odpowiedzieć na nie bez zastanawiania się nad prawdziwym znaczeniem takiej uporczywości. W pewnych okolicznościach ewidentnie staje się jasne, że dziecko doma­ga się przyznania mu racji nawet wówczas, gdy jej nie ma, zaś rodzic pozwala się wciągać w absurdalną i niekończącą się dyskusję. Nierzadko obserwator z zewnątrz zadaje sobie w duchu pytanie: jak można nie rozumieć, nie zdawać sobie sprawy z sytuacji? Rodzi się zdumienie nad niezdolnością wielu ro­dziców do pojmowania tego, „jak się rzeczy mają”, swoistej „ślepoty”, która uniemożliwia im odpowiednią reakcję na rzeczywistość. Niejedna matka czy ojciec uważa swojego potomka za „dziecko bardzo inteligentne”, podczas gdy ono jest tylko pilne w nauce. Niejeden rodzic postrzega swojego syna jako „nad wyraz żywego”, próbując usprawiedliwić jego krnąbrny charakter. Wielu dorosłych kładzie na karb „pewnych trud­ności z koncentracją” brak ze strony dzieci najmniejszego wysiłku opanowywania się w klasie. Wielu też określa ich problemy szkolne jako „spowodowane niezrozumieniem przez nauczycieli”, podczas gdy prawdziwym problemem jest ich nieznośny stosunek do wszystkich. Niektóre oczy­wistości, jak te powyższe, nie są w ogóle brane pod uwagę przez rodziców, ponieważ ich osąd wypaczają nieuświado­mione lęki czy pragnienia. Stąd pochodzi skrzywiony obraz świata, który nadaje faktom zwodnicze znaczenie. Istnieją również rodzice obrażający się i ignorujący ludzi próbujących uzmysłowić im wady ich dzieci. Ci rodzice nie są zdolni do rozważenia i przyjęcia rzeczywistości, która na­sunęłaby im niepomyślne wnioski. Poznanie przed działaniem Każda decyzja o charakterze wychowawczym opiera się na hipotezie często interpretowanej w sposób domyślny. Tymczasem interwencja musi wynikać z hipotezy poznaw­czej, która nadaje sens konkretnym wydarzeniom. Z tego właśnie powodu roztropność zawsze zajmuje pierwsze miej­sce wśród czterech cnót kardynalnych. To ona przedstawia niezmienną zasadę rzeczywistości, że jeśli się zlekceważy rzetelne rozeznanie sytuacji, nie ma miejsca na skuteczną interwencję. Klasyczna definicja roztropności przekazuje wielkie i pro­ste stwierdzenie, że mądrość polega na znajomości wszystkich rzeczy tak, jak one przedstawiają się naprawdę. W tradycyjnym wykazie cnót (roztropność, sprawiedli­wość, męstwo, umiarkowanie) roztropność zawsze zajmo­wała pierwsze miejsce, ponieważ żadna inna cnota nie może być praktykowana z jej pominięciem. Jej pierwszeństwo jest konieczne, gdyż każde rozsądne działanie musi być oparte na dokładnym zrozumieniu rzeczywistości. Można śmiało stwierdzić, że im lepiej rodzic rozezna sy­tuację dziecka, „odczyta ją w prawdzie” (w oparciu o cno­tę roztropności), tym lepiej będzie wiedział, co powinien uczynić, aby jego reakcja dała dobry skutek wychowawczy (w oparciu o cnotę sprawiedliwości). Ponadto będzie umiał oprzeć się różnorakim słabościom, zmiennym emocjom, które mogłyby zakłócić jego osąd i wpłynąć na zmianę de­cyzji (cnota męstwa), oraz nauczy się działać z wyczuciem i interweniować we właściwy sposób (jak tego wymaga cnota umiarkowania). Uczciwe postępowanie rodzicielskie i przemyślany (har­monijny) styl wychowawczy zakładają zatem wysiłek i trud poszukiwania właściwego klucza pomocnego w interpreto­waniu zachowań dziecka. Kiedy się go znajdzie, staje się jas­ne to, co należy zrobić. Jednak błędne odczytanie zachowa­nia powoduje niewłaściwą postawę wobec dzieci i wywołuje skutek odwrotny do zamierzonego. W tym sensie żadna cnota moralna nie jest możliwa bez roztropności, pojmowanej jako matka wszystkich pozosta­łych cnót (prudentia dicitur genetrix virtutum). Spełnienie dobra zakłada więc znajomość rzeczywistości, ponieważ do­bro zasadza się na prawdzie. Pytać, by poznać Pierwszym pytaniem, jakie rodzic powinien sobie zadać (na potwierdzenie prymatu roztropności), jest: Dlaczego moje dziecko to robi? Jak mam rozumieć jego zachowanie? Dlaczego postępuje w taki sposób ze swoją młodszą sio­strą? Dlaczego nie przykłada się do nauki? Co znaczy jego ciągłe lekceważenie moich poleceń? Co mam myśleć o tym, że unika kolegów, nie nawiązuje przyjaźni, przeszkadza w klasie albo w czasie dyskusji chce mieć zawsze rację? Każdy rodzic znajduje się w trakcie poszukiwań czerwo­nej nici, na której zawiesza swoje obserwacje i nadaje ścisły sens wszystkim szczególnym wydarzeniom z życia codzien­nego. Decydujące jest tutaj wyrobienie w sobie intuicji od­noszącej się do motywacji dziecka. Uchwycenie motywów kierujących jego zachowaniem pomoże dostrzec we właś­ciwym świetle jego doświadczenia, nadać im sens oraz zrozumieć siły rządzące jego reakcjami. Zrozumienie to wyraża się wewnętrzną pociechą o wiele bardziej pożądaną od wąt­pliwości, niepewności czy tysiąca sposobów, na które próbuje się uniknąć rzeczywistości, negując to, co oczywiste, usiłując przywrócić wygodny bieg spraw, potwierdzać własne hipo­tezy i odrzucać nieprzyjemne spostrzeżenia. Uciekanie od rzeczywistości, od rozczarowań związanych z dziećmi, od uznania ich wad nie jest dobrą przesłanką dla ich prawidłowego rozwoju. Uporczywe przekonanie, że własny potomek na przykład pozostaje zawsze ofiarą obo­jętności innych, podczas gdy naprawdę on sam jest nie do wytrzymania, przyczynia się raczej do pogłębienia problemu niż do jego rozwiązania. Skrupulatne rozważanie jedynie tych aspektów, które po­twierdzają własną tezę, naginanie do niej faktów, negowanie pewnych oczywistych zdarzeń w myśl zasady, że „nie chce się widzieć” tego, co złe u dzieci, przeszkadza w działaniu wychowawczym. Najważniejszą i najtrudniejszą sprawą jest obiektywne spojrzenie na własne potomstwo. Tylko takie spojrzenie daje możliwość prawdziwego zrozumienia, nieprzefiltrowanego przez rodzicielskie lęki, ani niezdeformowanego przez włas­ne potrzeby. Najlepszym sposobem pomocy dzieciom w prawidłowym wzrastaniu jest próba poznania ich takimi, jakie rzeczywiście są, oraz znalezienie klucza do uchwycenia sensu ich zacho­wań konsekwentnie, uważnie i spokojnie. Spojrzenie rodziców o tyle będzie jasne i czyste, o ile przyjmą oni i ukochają prawdę o swoim dziecku. Dzieci posiadają poczucie uważamy dzieci za niezdolne do zrozumienia rze­czywistości i do dźwignięcia ciężaru prawdy. Jednak wcale tak nie jest. Potrafią one realistycznie i jasno wychwycić dy­namikę charakteryzującą relacje między rodzicami, nauczy­cielami i przyjaciółmi i „w głębi serca” wiedzą, jak się rzeczy mają. Dziwią się, owszem, że tak łatwo rzucić na nie czar, który odwiedzie je od prawidłowej interpretacji świata lub sprawi, że będą czuć się złe i wprowadzone w błąd, jeśli po­wiedzą prawdę lub poproszą o coś w ich mniemaniu słusz­nego. Niejednokrotnie przypiszą sobie odpowiedzialność za sytuację. Opowieść pewnej mamy niech tu posłuży za przykład: Mój syn, po gwałtownym wybuchu płaczu z powodu odmówie­nia mu jakiejś rzeczy, pobiegł do cioci i poskarżył się jej: „Zawsze, kiedy płaczę, dostaję to, co chcę”. Gdy moja siostra mi to powie­działa, zrobiło mi się przykro. „Ach tak!... co za spryciarz!” – krzyk­nęłam. Po raz pierwszy „pomyślałam źle” o własnym dziecku... Wcześniej, kiedy płakał, mówiłam sobie w duchu: „Może na­prawdę źle się czuje i z mojej winy nie dostanie tego, czego potrze­buje”. Dopiero, gdy pewnego wieczora „zobaczyłam” jego przebie­głość podczas długich żałosnych łkań, odezwałam się stanowczo: „Twój płacz nikogo nie wzruszy!”. Niespodziewanie roześmiał się i po chwili ruszył spokojnie do swojego pokoju. Wiele dzieci jest w stanie uświadomić sobie, że „niespra­wiedliwie traktują matkę, chociaż ona niczemu nie jest winna, ponieważ muszą sobie ulżyć”. Doskonale odróżniają praw­dziwe motywacje kierujące ich zachowaniem od rzeczywi­stej odpowiedzialności rodziców. Matce syna z powyższego przykładu nie brakowało elementów, które mogłyby pomóc jej w zrozumieniu dynamiki sytuacji. Jednakże, schwytana w pułapkę niejasnych wątpliwości, nie potrafiła zastosować skutecznego rozwiązania. Obawiała się buntu i niechęci ze strony swojego potomka. Gdyby lęk nie przesłonił jej praw­dziwego znaczenia zachowania dziecka, nie stałaby się sama częścią problemu. Nie ma poprawy ani dobrych rozwiązań problemów, gdy pomija się prawdę oraz błędnie interpretuje rzeczywistość. Często dzieci jasno pojmują to, co rodzice w trudzie roz­poznają jako prawdziwe. Podczas gdy dorośli łamią sobie głowę nad sensem niektórych zachowań swoich pociech, one z prostotą opowiadają o sobie, korzystając z bardzo rea­listycznego słownictwa. Pewien chłopak tak wyjaśniał swoje zachowanie w rodzinie: Zawsze bałem się rozczarować tatę, dlatego zawsze robiłem to, co mi kazał. Także w trakcie dyskusji rodzinnych nie liczyło się moje zdanie. Nie zajmowałem żadnego stanowiska, byłem neutralny albo schodziłem wszystkim z drogi, szczególnie ojcu. W zamian za to rodzice mi nadskakiwali, byłem najwspa­nialszym synem na świecie, nie musiałem nawet prosić o nała­dowanie komórki. Powiedzmy sobie prawdę: byłem niezrównanym lizusem. W chwili szczerości chłopiec ukazuje klucz objaśniający bardzo realistycznie swój sposób działania. Klucz ten pozwa­la precyzyjnie określić styl jego relacji z bliskimi. Potwierdza, że rodzice czuli się winni, nagradzając w jego zachowaniu posłuszeństwo, wrażliwość i pewną nieśmiałość. Sześcioletni chłopiec otwarcie przyznał: „jestem dzie­ckiem, które rozkazuje swoim rodzicom”. Na dowód tego pochwalił się książką, która brutalnie przedstawia perypetie dorosłego świata. Mały tyran rodziny czerpał wielką frajdę z możliwości decydowania o wyborze lektur nieodpowied­nich dla jego wieku. Wykorzystywał nieporadność rodziców, od lat zablokowanych przez strach, że będzie się czuł zaniedbany. W sytuacji, gdy oboje długo pracowali, dziecko znajdowało się pod opieką dziadków. Ich utajone poczu­cie winy wytworzyło coś w rodzaju „psychologicznego pola magnetycznego”, gdzie fakty rozmieszczone są wzdłuż linii, których granice wyznacza prawda. To, co poza polem, nie odnosi się do prawdy rządzącej faktami. Natomiast punkt widzenia dziecka był prosty i ukazywał rzeczywisty związek przyczynowo-skutkowy. Nikogo ono nie słuchało, ponieważ chciało dominować nad relacjami, chociaż w takim przypad­ku łatwo popaść również w niedostatek uczuć, który bardzo trudno rozpoznać. W tym momencie nasuwa się ciekawy wniosek. Odnosi się do tej konkretnej sytuacji, jak też do wielu podobnych. Prawdziwe ofiary postrzegają siebie jako dręczycieli, a praw­dziwemu winowajcy podsuwa się doskonałe alibi, by poczuł się ofiarą sytuacji. W naszym przewróconym do góry nogami świecie cnota roztropności nie może w pełni ukazać swojej uzdrawiającej mocy, bo w istocie każda próba pomocy dzie­cku w doskonaleniu charakteru kończy się z reguły fiaskiem. Osvaldo Poli, Serce dziecka - poradnik dla rodziców, Wyd. WAM, 2010

Lista 10 przykazań dla rodzica w trakcie rozwodu. 1. Ogranicz do minimum liczbę zmian, z jakimi musi się uporać dziecko. 2. Jeśli konieczne jest rozdzielenie rodzeństwa lub dziecko ma pozostać tylko pod opieką jednego z nich zadbaj, szczególnie w przypadku nastolatków, aby dziecko zostało przy rodzicu tej samej płci. 3.
Opis Strong Kids to projekt, który powstał jako odpowiedź na czasy, w których ciężko oderwać dzieci od ekranów smartfonów, lekcje wychowania fizycznego w szkołach są takie, jakie są, a nas, rodziców, ciągle zaskakują informacje, że gdzieś wybuchła bomba na koncercie, ktoś zaatakował nożem ludzi w galerii handlowej, czy też jakieś dziecko zostało porwane w biały dzień. Jako człowiek, który przez większą część swojego życia trenował różne sztuki walki, jak też pasjonat metod samoobrony szeroko rozumianej i wszelkich systemów szkoleniowych stosowanych w różnych armiach świata, postanowiłem zrobić coś pożytecznego – na początku dla swoich wnucząt, których w tej chwili mam już siedmioro, a potem i dla innych dzieci. Dzięki tej książce poznasz historię powstania projektu Strong Kids, ale też możesz się z niej dowiedzieć wielu praktycznych rzeczy, które jako rodzic będziesz mógł wykorzystać w edukacji swoich pociech. (od Autora) FRAGMENTY Dane osobowe Dobrze jest, jeśli dziecko wie, jak się nazywa nie tylko ono samo, ale i jego rodzice. Niby oczywiste, a jednak nie do końca. Żyjemy w czasach, w których niekoniecznie dziecko ma to samo nazwisko co mama czy tata. Przypomina mi się tutaj sytuacja, kiedy mój bratanek coś komuś podpadł przed blokiem, mając jakieś cztery, a może pięć lat i oczywiście wołał na pomoc tatusia. Przybiegł pod okno i krzyczy: – Tato Walicki!!! Oczywiście właściwy tata Walicki, bo takie nazwisko nosił mój brat, wystawił głowę przez okno i sytuacja załatwiona. Obcy ludzie Trzeba też zwrócić uwagę i nauczyć dzieci, że nie powinny się oddalać na przykład z placu zabaw z kimś, kogo nie znają, że jak ktoś mówi, że rozmawiał z mamą i dziecko ma z nim iść, absolutnie nie powinno, ma wtedy krzyczeć i wołać o pomoc. Dziecko musi wiedzieć, że nie może dać się nabrać na tekst w stylu: „chodź, pomożesz mi coś tam zrobić”. Zachęcam do tych rozmów z dzieciakami. Powiem, że nie jest łatwo nauczyć dzieci właściwych zachowań. Nawet jak się myśli, że już to potrafią. Pamiętam zdziwienie jednej pani, której syna wyprowadziłem z umownego placu zabaw na zajęciach na tekst: „rozmawiałem z Twoją mamą, możesz iść ze mną, mam fajne lego”. Stanęła zdziwiona, bo mówi, że niedawno o tym z nim rozmawiała. Zachęcam więc do rozmów ze swoimi dziećmi, zasady trzeba im przypominać. Oczywiście nie w stylu tworzącym atmosferę zagrożenia, tylko bardziej w formie informacyjnej. Przeczytajcie dziecku na przykład moją wymyśloną historyjkę o Jasiu i popytajcie, czy myśli, że Jaś zachował się dobrze? Czy ono zachowałoby się tak samo. Kto by był jego pierwszym wyborem, gdyby potrzebował pomocy. Wierzę w Waszą inwencję twórczą. Atak psa Na szczęście takie sytuacje należą już do rzadkości, że mamy do czynienia z psami, które nie mają właściwej opieki. Ale niestety nadal się zdarza, że pies kogoś pogryzie. Osobiście znam osobę, którą ugryzł pies będący za ogrodzeniem i na dodatek na łańcuchu. Po prostu weszła na jego teren. Swoją lekcję zwykle zaczynam więc od tego, żeby dzieci ostrzec, że nie wchodzimy na teren psa, którego nie znamy, jeśli jest to możliwe. Nie biegamy za obcymi psami i nie staramy się ich głaskać na siłę, a już na pewno nie wtedy, kiedy nie ma w pobliżu ich właściciela. No ale przejdźmy do obrony przed atakującym psem. Co robić, kiedy mamy do czynienia z psem, który akurat nas sobie upodobał do zaatakowania? Pierwsza rzecz: nie uciekamy, kiedy pies biegnie w naszą stronę. Zwykle jest tak, że zwierzę będzie dużo od nas szybsze i będziemy łatwym celem do złapania za nogę i przewrócenia, nie staramy się też częstować psa kopniakiem. Proszę pamiętać, że mówię tutaj o ataku psa na dziecko. W takich sytuacjach należy się zatrzymać i jeśli mamy na przykład czapkę, rękawiczkę lub plecak, trzeba rzucić tę rzecz w stronę nadbiegającego psa – nie w niego samego, tylko w jego kierunku. Istnieje szansa, że pies się zainteresuje zdobyczą. Jeśli jednak dalej nas atakuje, stajemy najspokojniej jak tylko potrafimy, zaciskamy ręce w pięści i układamy je pod brodą, przyciskając łokcie do siebie. Nie patrzymy psu w oczy, staramy się go obserwować, ale kątem oka. Pozycję tę na naszych zajęciach nazywamy pozycją „lampy”, bo stoimy, udając lampę. Jest szansa, że pies po obszczekaniu nas da sobie spokój i odejdzie. Wtedy bardzo spokojnie oddalamy się z miejsca zagrożenia. Jeśli jednak tak by się nie stało, to oznacza, że mamy duże kłopoty. Jeśli pies nas przewróci, a jest to możliwe, szczególnie wtedy, kiedy jesteśmy dzieckiem, musimy chronić najbardziej wrażliwe części ciała, które pies może zaatakować. Więc zwijamy się na ziemi jak żółw, pięściami dociskamy ręce do karku, szczególnie dziewczyny powinny docisnąć też włosy, i po prostu czekamy na pomoc. Zachowanie w tłumie Jak już wspominałem, kiedy zapytałem dzieci, jak by się zachowały, kiedy wybuchłaby na przykład bomba, a one by były z mamą czy tatą na koncercie, i nagle szalony tłum zacząłby pędzić w nieokreślonym kierunku, od razu część dzieciaków zaczęła mi mówić o tym, czego właśnie nie wolno robić pod żadnym pozorem. Nigdy nie kładziemy się na ziemi. Nie wiem, skąd im ten pomysł przyszedł do głowy, ale część chciała zastosować pozycję żółwia. Nigdy też nie chowamy się za filarami czy barierkami, nie uciekamy pod ściany. Zawsze lepiej, gdy tłum nas dociśnie do żywej materii niż muru, który nie posunie się na milimetr. Staramy się też nie biec pod prąd, zawsze lepiej dać się ponieść tłumowi, ale z zachowaniem kierunku zewnętrznego, czyli w miarę możliwości staramy się unikać środka zgromadzenia, czyli miejsca, gdzie tłok jest największy. Pierwsza myśl, jaka powinna nam przyjść do głowy w takiej sytuacji, to: „nie dam się przewrócić za nic w świecie”. W tym celu rozstawiamy szeroko ręce i lekko uginamy kolana. Jeśli jesteśmy z dorosłymi, zawsze wybieramy osobę silniejszą i większą, żeby podała nam rękę, i nawet jeśli mamusię kochamy najbardziej na świecie, to jednak proponuję w takiej sytuacji rękę podać tacie. Jeśli zdarzyłoby się, że upadniesz, zrób wszystko, żeby wstać jak najszybciej, nawet jak boli, albo nawet jeśli będziesz musiał ugryźć kogoś w łydkę. Metody wyrywania się Kiedy uczę dzieci przeciwstawiania się dorosłym porywaczom, staram się nie dawać im złudzeń, które często widzę w różnych szkołach samoobrony dla dzieci, gdzie dzieciaki uczy się unieszkodliwiać dorosłego porywacza jednym kopnięciem. Staram się uczyć zachowań, które mogą spowodować reakcję otoczenia, a dziecku przynajmniej pomóc przetrwać do momentu, kiedy otrzyma pomoc. Jeśli chodzi o samoobronę dzieci, to kluczowe są dwie rzeczy, pierwsza: liczy się to, co Twoje dziecko będzie miało w głowie, dlatego zachęcam do rozmów na temat bezpieczeństwa; druga: jak szybko i mądrze potrafi uciekać z miejsca zagrożenia. Metody ucieczki Kiedy uczę dzieci uciekać, nie oszukuję ich, że będą zwykle szybsze od dorosłego napastnika. Dzieci, z którymi ja mam do czynienia na zajęciach Strong Kids, nie są szybsze nawet ode mnie, mimo że mam prawie pięćdziesiąt lat i ważę sto kilo, a co dopiero jeśli porywacz byłby dużo młodszy. Zrobiliśmy na naszych zajęciach wyścigi, żeby wyłonić najszybsze dziecko. Potem temu najszybszemu zaproponowałem wyścig. Jak myślicie, na kogo stawiały dzieci? Tak, w większości na tego młodego zwycięzcę. Pomyliły się, w każdej grupie wygrywałem, ale wystarczyło, żebym w kolejnym wyścigu postawił na naszej drodze krzesło, pod którym trzeba było się przeczołgać, a już pokonała mnie nawet pięcioletnia Maja. Dlatego też zwracamy uwagę na wykorzystanie terenu, na użycie wszystkiego, co jest akurat w okolicy, a może utrudnić pogoń. Rozmawiam z dzieciakami i wskazuję, czego mogą użyć podczas ucieczki na przykład w parku czy na placu zabaw. Alarmowanie zagrożenia krzykiem Musimy nauczyć nasze dzieci, o co chodzi w wołaniu o pomoc. Kiedy obserwujemy dzieci na placach zabaw czy w różnego rodzaju figlorajach z kulek czy zjeżdżalni, możemy zauważyć, że dzieci potrafią głośno krzyczeć z różnych powodów. […] Zdaję sobie sprawę, że wbrew pozorom nie jest to wcale łatwe dla dziecka. Przestraszone dziecko potrafi reagować różnie. Może się rozpłakać albo po prostu przestraszyć i zaniemówić. Na naszych zajęciach czasem trenujemy taki głośny krzyk. Na przykład krzyczymy głośne „Help!” podczas ćwiczenia z wyrywania się osobie dorosłej. Czasem wydajemy głośny okrzyk „kjaaa!!”, kiedy trenujemy ciosy czy kopnięcia. Dzieci mają dużą radość, gdy mogą sobie naprawdę głośno pokrzyczeć na hali. Robimy też treningi, podczas których dzieciaki łamią wcześniej przygotowane kawałki styropianu, oczywiście z głośnym okrzykiem. Zadaniem tego właśnie ćwiczenia jest uwolnienie dziecka do krzyku w sytuacji nagłego stresu. Jest to bez wątpienia jedno z ulubionych ćwiczeń dzieci, no może na równi z wszelkimi torami przeszkód i rywalizacją. *** To tylko niektóre wskazówki na temat bezpieczeństwa dzieci od Leszka Elmerycha. Więcej cennych wskazówek znajdziesz w książce: Strong Kids – bezpieczne dzieci. Spis treści Charakterystyka czasów Strong Kids jako pomysł na integrację z rodzicami Strong Kids jako inspiracja dla rodziców Dane osobowe Numer telefonu Obcy ludzie Dyskrecja w kontaktach dziecka z obcymi Numer alarmowy 112 Strong Kids na Facebooku Treningi grupy Strong Kids – co my właściwie tam robimy? Samoobrona szeroko rozumiana Pozycja obronna Atak psa – co zrobić, mając dwadzieścia kilogramów wagi i niecały metr wzrostu? Zachowanie w tłumie Atak nożownika i wybuch bomby Metody wyrywania się dzieci Metody ucieczki z miejsca zagrożenia Alarmowanie zagrożenia krzykiem Kilka ćwiczeń, które możesz wykonać na spacerze z dzieckiem Strong Kids jako zachęta do sportu i alternatywa dla pułapek tego świata czyhających na dzieci w naszych czasach Zakończenie – Strong Kids w przyszłości Treningi Strong Kids w obiektywie Broszura „Dzieci w wirtualnej sieci”, adresowana do rodziców dzieci w wieku 7-9 lat, ukazuje wspomniane zagrożenia oraz wyposaża rodziców w niezbędną wiedzę i rozwiązania pomocne w wychowaniu oraz uczenia właściwego korzystania z urządzeń elektronicznych. Jest ona szczególnie aktualna w czasie gdy dzieci mają za sobą dwa lata Dla rodziców Św. Wojciech Oszczędzasz 7,90 zł (32% Rabatu) Wysyłka: 1-2 dni robocze+ czas dostawy Opis Z pewnością macie wątpliwości, czy np. cudzołóstwo albo pożądanie to odpowiednie tematy do rozmów z małym dzieckiem. Ta książka poprowadzi was przez kolejne przykazania, pokaże, jak można porozmawiać o nich z najmłodszymi, i wskaże, że w tej materii najważniejsze są wcale nie słowa, a czyny przykład, jaki tej książki mogą się wiele nauczyć i dorośli, i dzieci. Autor wyjaśnia, czego dotyczy każde z przykazań i patrzy na nie z dwóch perspektyw: dorosłego i dziecka. Paradoksalnie to właśnie wrażliwość dziecka jest odpowiednia, by pojąć tajemnicę dekalogu. Jezus powiedział, że musimy stać się jak dzieci, by wejść do królestwa propozycja dla ciebie i dla twojego dziecka. Jest syntezą dwóch światów: Twojej dorosłej wiary i wiedzy oraz ufności i wrażliwości warto kupić tę książkę?- wprowadza dziecko w świat wiary- przystępnie wyjaśnia Dekalog- pomoc dla rodziców w przygotowaniu dzieci do I Komunii ŚwiętejNota o autorze:Piotr Krzyżewski pisze książki dla dzieci i młodzieży, na stałe współpracując z Wydawnictwem Świętego Wojciecha. Jest autorem publikacji takich jak Usiądź do stołu z Jezusem, Aktualizacja mszy, Wieczerza z Panem Jezusem. Szczegóły Tytuł Dekalog z dzieckiem. Poradnik dla rodziców Inne propozycje autorów - Piotr Krzyżewski Podobne z kategorii - Dla rodziców Klienci, którzy kupili oglądany produkt kupili także: Darmowa dostawa od 199 zł Rabaty do 45% non stop Ponad 200 tys. produktów Bezpieczne zakupy Informujemy, iż do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji reklam i przedstawianych ofert oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego sklepu, aby zapewnić przyjemne wrażenia podczas przeglądania naszego serwis korzystamy z plików cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zapisywane na urządzeniu, z którego korzystasz. Więcej informacji znajdziesz tutaj: Polityka prywatności. Rozumiem Nieprawidłowe połykanie u dzieci i dorosłych. Połykanie to czynność fizjologiczna, którą każdy z nas wykonuje około tysiąca razy na dobę. Przełykamy nie tylko napoje i pokarm, ale także ślinę, która ma właściwości trawienne. spoczynkowa języka, tor oddychania, żucie a także sposób połykania. W trakcie diagnozy.
ZASÓB 13 Maj 2022 Niniejszy poradnik powstał w ramach projektu Erasmus+ pt. „Edukacja medialna dla rodziców” (Media Literacy for Parents), jednej z pierwszych inicjatyw skierowanych do rodziców, która wspiera ich w korzystaniu z mediów cyfrowych oraz zapoznaje ich z możliwościami edukowania swoich dzieci w taki sposób, by stały się one pewnymi siebie, odpowiedzialnymi i dobrze poinformowanymi użytkownikami mediów. Idea projektu opiera się na badaniach, z których wynika, że choć główną grupą docelową programów edukacyjnych dotyczących mediów i umiejętności cyfrowych są dzieci i młodzież, to w rzeczywistości oddziaływanie rodziny i rówieśników wyraźnie przewyższa wpływ owych – na ogół wdrażanych w szkole – programów. Dlatego tak ważne jest szkolenie rodziców, którzy mogą pełnić rolę głównych wychowawców swoich dzieci również w tej dziedzinie. Za takim podejściem opowiada się Europejskie Stowarzyszenie Rodziców (EPA) od czasu jego założenia w 1985 roku, gdy kwestie kompetencji cyfrowych nie zajmowały jeszcze poczesnego miejsca w programach edukacyjnych. Zespół projektowy składa się z sześciu organizacji partnerskich o różnym charakterze (krajowe organizacje pozarządowe, europejskie sieci i firmy), działających w sześciu krajach (Belgii, Bułgarii, Cyprze, Grecji, Polsce i Włoszech). Każdy z partnerów wniósł swoje unikalne doświadczenia w dziedzinie szkolenia dorosłych, reprezentowania rodziców, digitalizacji, tworzenia mediów i cyberbezpieczeństwa, a owocami ich wspólnego wysiłku na rzecz rodziców są: program szkoleniowy, aplikacja internetowa oraz niniejszy poradnik. Stworzeniu tego opracowania przyświecała z jednej strony chęć pomocy rodzicom w dążeniu do zapewnienia dzieciom bezpieczeństwa w Internecie, a z drugiej strony pragnienie, aby czerpali oni nieograniczone korzyści z dorobku współczesnej cywilizacji, w tym z możliwości zdobywania wiedzy, udziału w procesach demokratycznych, wzbogacenia czasu wolnego i uczestnictwa w kulturze. Cyfryzacja ułatwia bowiem wyrażanie siebie, wspiera aktywne formy obywatelstwa i wzmacnia twórczą komunikację. Życząc wszystkim owocnej lektury, zachęcamy do przesyłania nam swoich uwag i sugestii, które mogłyby ulepszyć którykolwiek z elementów poradnika. Aplikacja internetowa MeLi dla rodziców Aplikacja powstała, aby wspomóc rodziców w nabywaniu kompetencji medialnych. Zawiera ona różne ćwiczenia tekstowe, wideo oraz quizy, służące podniesieniu umiejętności i poszerzeniu wiedzy o sprawach związanych z mediami, takich jak prywatność w sieci, cyberbezpieczeństwo, cybernękanie itd. Link do aplikacji: Resource Details Typ zasobów Otwarte zasoby edukacyjne Data publikacji czw., 03/24/2022 - 12:00 Język dokumentu Angielski Bułgarski Francuski Grecki Grecki Włoski Polski

Posiada substancję czynną: chlorowodor ambroksylu. Lek Deflegmin zwiększa ilość wydzieliny, rozrzedza ją, wspomaga odkrztuszanie,poprawia czynność nabłonka oddechowego,wspomaga oczyszczanie dróg oddechowych, łagodzi kaszel, nie zaburza odruchu kaszlowego. Lek Deflegmin jest przeznaczony dla dorosłych i dzieci.

Data modyfikacji: Wtorek, Sprawdzone książki o wychowaniu dzieci – marudnych niemowląt, ciekawskich maluchów czy zbuntowanych nastolatków – to nieoceniona pomoc dla wszystkich rodziców, zarówno tych doświadczonych i zaprawionych w bojach, jak również dopiero rozpoczynających swoje zmagania. Warto sięgać po odpowiednie tytuły, szukając rad, inspiracji, pomysłów, a często zwykłego pocieszenia po kolejnej nieprzespanej nocy czy burzliwej wymianie zdań z nastolatkiem. Okazja jest tym lepsza, że 23 kwietnia wypada Światowy Dzień Książki. W związku z tym przygotowaliśmy dla Was TOP10 książek dla rodziców i link="file" ids="/wp-content/uploads/2016/04/ Bobas lubi wybór, Gill Rapley, Tracey Murkett, wydawnictwo: Mamania Należysz do grona rodziców, którzy praktykują przygotowywanie oddzielnych posiłków dla maluszka i reszty rodziny? Ta książka udowodni ci, że nie musisz ograniczać menu dziecka do miksowanych papek. Pomoże ci też ustrzec się przed wychowaniem niejadka. Poznasz metodę baby-led weaning, czyli technikę prowadzania pokarmów do diety dziecka. Z poradnika dowiesz się, kiedy wprowadzić stałe posiłki, jak przygotować zdrowe dania dla całej rodziny i malca, co powinno jeść dziecko w wieku 6 czy 9 miesięcy. Znajdziesz tu również przepisy na zdrowe śniadania, obiady, kolacje i przekąski, tabelę wartości odżywczych oraz 27 kolorowych zdjęć nadesłanych przez polskich rodziców!2. Dziecko też człowiek! Inny poradnik da rodziców, Anna Golus, wydawnictwo e-bookowo Każde dziecko jest inne, tak jak inny jest każdy rodzic – to podstawowa zasada, na której opiera się ta książka. Poradnik składający się z artykułów i felietonów z serwisu internetowego Interesujesz się ekorodzicielstwem i chciałabyś wprowadzić jego zasady w swoim życiu? Koniecznie sięgnij po „Poradnik dla zielonych rodziców”. Reni Jusis i Magda Targosz odpowiedzą na twoje wątpliwości związane z wychowaniem dziecka w zgodzie z naturą. Dowiesz się, jakie jedzenie wzmocni naturalną odporność malca, jakie pieluszki stosować, jak zrobić domowe kosmetyki, jakie zabawki kupować dziecku, jak masować niemowlaka, jaki sposób noszenia dziecka wybrać, czy warto zaufać intuicji w wychowaniu itd. Poradnik zawiera pomocne dodatki: plan porodu oraz wykrój pieluszki, chusty i Być rodzicem i nie skonać, Hodgkinson Tom, wydawnictwo: Święty spokój i swobodna przestrzeń – to zdaniem ojca trójki dzieci powinniśmy dać malcowi, aby było szczęśliwe i samodzielne. Autor, dzieląc się swoim doświadczeniem, udowadnia, że zabawki, rodzinne wyjazdy, pozbawione odpowiednich wartości programy telewizyjne czy zapełnianie dziecku każdej minuty, to rzeczy zbędne. Trzeba wyjść do ludzi, przestać się zamartwiać problemami i szukać własnych metod wychowawczych. W ten sposób obala mit ortodoksyjnego rodzicielstwa. „Im mniej robimy dla dzieci, tym lepiej” - twierdzi Hodgkinson. Zgodzisz się z nim?5. Wychowanie bez nagród i kar, Alfie Kohn, wydawnictwo Mind Jaki jest twój pierwszy odruch, gdy dziecko – czy to trzylatek, czy dwunastolatek, sprzeciwia się tobie i nie chce np. posprzątać pokoju? „Jak posprzątasz, pójdziemy na lody” – doskonale znasz metodę kija i marchewki, prawda? Po lekturze książki „Wychowanie bez nagród i kar” zastanowisz się jednak nad skutecznością dotychczasowym sposobem wychowywania pociech, podejścia opartego na karaniu i nagradzaniu. Uznany amerykański psycholog pokazuje, że kontrolowanie dziecka za pomocą kar, nagród i pochwał negatywnie wpływa na malca i może odbić się na jego późniejszym życiu. Autor podejmuje również temat współczesnej presji sukcesu i współzawodnictwa. Nawet jeśli nie zgodzisz się z poglądami Kohna, to warto sięgnąć po tę książkę, chociażby ze względu na bardzo ciekawą link="file" ids="/wp-content/uploads/2016/04/ Ostatnie dziecko lasu, Richard Louv, wydawnictwo Relacja „Zespół deficytu natury” - takim pojęciem operuje Richard Louv, pokazując kontrast między kontaktem dziecka z naturą w przeszłości i dziś, w dobie internetu i spędzania wolnego czasu przed komputerem lub telewizorem. Autor podpowiada, jak dzieci, ale także dorośli powinni godzić potrzeby organizmu z nowoczesnymi technologiami i dążyć do zrównoważonego Mocno mnie przytul, Gonzales Carlos, wydawnictwo Mamania Twoje dziecko ma problemy z zasypianiem? Wypracuj jeden harmonogram wieczornych zajęć i trzymaj się go, aby nauczyło się, że po kąpieli, butelce i zgaszeniu światła przychodzi czas na spanie. Wprowadź system drobnych kar i nagród, aby dziecko nauczyło się dyscypliny... Ile tego typu „dobrych rad” się naczytałaś? Gonzales Carlos z dużą dozą humoru udowadnia, że możesz je między bajki włożyć, bo najważniejsze jest to, co ty czujesz, a nie to, co o wychowaniu twierdzą Samo sedno. Nastolatki szczerze o sobie, Louise Bedwell, Megan Lovegrove, wydawnictwo Edgard Jeśli mieszkasz pod jednym dachem z nastolatkiem, z pewnością całkiem często zastanawiasz się, czy w domu nie zamieszkał alien z obcej planety… Niezrozumiały język, dziwne reakcje, ciągły bunt. Jeden fałszywy ruch z Twojej strony - i znów sprzeczka. Poradnik pomoże zrozumieć, co siedzi w głowie nastolatka. To niezwykła pozycja, gdyż autorami są 16-latki! To czyni książkę bardzo autentyczną. Louise i Megan tłumaczą wszystkim dorosłym, dlaczego ich prośby, groźby i wykłady są uznawane za zrzędzenie i nie przynoszą spodziewanych skutków. Objaśniają tajemnicze skróty pojawiające się w SMS-ach. Podpowiadają, jak zachęcić nastolatki do spędzania czasu z rodziną. Już nie będziesz robić wielkich oczu, gdy dziecko krzyknie: Spoks mama, nie pękaj! Miejscówka na weekend zaklepana. BTW, będzie mi potrzebna sałata ;)9. Gry i zabawy z maluchami, Jackie Silberg, wydawnictwo: Media Rodzina Jak bawić się z rocznym czy dwuletnim dzieckiem? Szereg ciekawych propozycji znajdziesz właśnie w tej książce. Jackie Silberg proponuje 34 kreatywne zabawy, które oprócz rozrywki, będą kształtować w szkrabie umiejętności językowe, rozumienia i artykułowania dźwięków, obserwacji oraz rozwiązywania problemów. Nauczą je również samodzielnego działania. Poradnik to idealny sposób na to, aby dziecko, poznawało siebie i otaczający je świat, bawiąc się w pomysłowy, kreatywny i niebanalny Wyzwoleni rodzice, wyzwolone dzieci, Adele Faber, Elaine Mazlish, wydawnictwo: Media Rodzina Masz wrażenie, że komunikacja w waszym domu kuleje? Ta książka pozwoli ci spojrzeć na ten problem przez pryzmat doświadczeń duetu Faber-Mazlish, a także innych rodziców. Na kolejnych stronach książki opowiadają oni o swoich przeżyciach i dzielą się spostrzeżeniami dotyczącymi życia ich rodzin. Pokazują, że z dzieckiem można się sprawnie porozumiewać, stosując komunikaty „Ja”, wskazujące jasno potrzeby poszczególnych osób. W książce znajdziesz po kilka rozwiązań najczęściej powtarzających się problemów z komunikacją między rodzicami i dołączyć jedną z tych książek do swojej prywatnej biblioteczki? A może po prostu masz apetyt na dobrą lekturę? Teraz masz ku temu najlepszą okazję! Świętuj z Światowy Dzień Książki i skorzystaj z Dnia Darmowej Wysyłki Książek! 23 kwietnia zamów książki na i nie płać za przesyłkę. Księgarnie i książkowe oferty biorące udział w akcji będą oznaczone specjalnym Księgarni oraz szczegóły Dnia Darmowej Dostawy Książki znajdziesz na stronie: . Zaspokój głód literatury i oddaj się czytelniczej uczcie! Kołdra dziecięca. Jaka dla niemowlaka? Jaki rozmiar? 2020-11-02 Dobranie odpowiedniej pościeli i materaca do łóżeczka dla dziecka to dopiero połowa sukcesu na drodze do zapewnienia mu jak najwyższego komfortu snu. Istotne zn... Co robić, gdy dziecko bije i gryzie? Jak oduczyć dziecko bicia innych? 2019-09-03 Wielu rodziców zastanawia się, co robić, kiedy ich pociecha okazuje swoją złość w niewłaściwy sposób, a dokładnie – kiedy dziecko bije i gryzie. Jak pokazać mu, że jego zachowanie nie jest odpowiednie, a jednocześnie go nie skrzywdzić? Co robić, gdy to 2 latek bije, a co, gdy chodzi już o bunt siedmiolatka? Gry uczące angielskiego. Co pomoże w nauce języka? 2019-09-02 Twoje dziecko uczy się języka angielskiego? Zastanawiasz się, co zrobić, aby pomóc mu w nauce? Sprawdź nasze propozycje! Pierwsze dni w przedszkolu – zasady 2019-08-28 O tym, że pierwsze dni trzylatka w przedszkolu mogą być bardzo trudne, wie doskonale każdy rodzic, które przeżył adaptację malucha do placówki. Sprawdź! Najlepsze audiobooki dla dzieci. Jaki wybrać? 2019-08-19 Bajki na audiobookach można nazwać jednym z najlepszych wynalazków naszych czasów. Które audiobooki dla dzieci zagwarantują maluchowi najlepszą rozrywkę? Książki Jespera Juula, które pomogą ci zrozumieć twoje dziecko 2019-08-02 Szukasz książek i poradników, które pomogłyby ci w przemyślany sposób kształtować relacje z dzieckiem i świadomie podejść do rodzicielstwa? Świetnym wyborem będą publikacje Jespera Juula – jego książki dla rodziców to kopalnia wiedzy o tym, jak radzić sobie z maluchem i z samym sobą w roli rodzica. Oto krótka lista publikacji podpisanych nazwiskiem Juula, które mogą cię zainteresować. Klikając przycisk „Akceptuję” zgadzasz się, aby serwis sp i jego Zaufani Partnerzy przetwarzali Twoje dane osobowe zapisywane w plikach cookies lub za pomocą podobnej technologii w celach marketingowych (w tym poprzez profilowanie i analizowanie) podmiotów innych niż sp. obejmujących w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w serwisie Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Wycofanie zgody nie zabrania serwisowi przetwarzania dotychczas zebranych danych. Wyrażając zgodę, otrzymasz reklamy produktów, które są dopasowane do Twoich potrzeb. Sprawdź Zaufanych Partnerów sp. Pamiętaj, że oni również mogą korzystać ze swoich zaufanych podwykonawców. Informujemy także, że korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu plików cookies lub stosowanie innych podobnych technologii oraz na wykorzystywanie ich do dopasowywania treści marketingowych i reklam, o ile pozwala na to konfiguracja Twojej przeglądarki. Jeżeli nie zmienisz ustawień Twojej przeglądarki, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej o plikach cookies, w tym o sposobie wycofania zgody, znajdziesz w Polityce Plików Cookies. Więcej o przetwarzaniu danych osobowych przez sp w tym o przysługujących Ci uprawnieniach, znajdziesz tutaj. Pamiętaj, że klikając przycisk „Nie zgadzam się” nie zmniejszasz liczby wyświetlanych reklam, oznacza to tylko, że ich zawartość nie będzie dostosowana do Twoich zainteresowań. V06 80 1. Poradnik dla rodziców. 2. Ulotki informacyjne dla rodziców. 3. Ankiety dla rodziców. 4. Plan realizacji programu adaptacyjnego. 5. Arkusze obserwacji dzieci dotyczące adaptacji. EWALUACJA: Podsumowanie obserwacji i ankiet, wnioski do dalszej pracy na podstawie sprawozdania z realizacji. CHARAKTERYSTYKA ZACHOWAŃ DZIECKA 3 LETNIEGO AGRESJA ‒ NOWE TABU? DLACZEGO POTRZEBNA JEST NAM I NASZYM DZIECIOM? Czy agresja u dzieci ...Kiedy dziecko idzie do przedszkola, otwiera siÄ™ przed nim i jego rodzicami nowy etap. I ...Co wspiera, a co osĹ‚abia odporność? Jak odpowiedniÄ… dietÄ… wzmocnić organizm? Dlaczego brak przyjacióĹ‚ jest ...Oto ksiÄ…ĹĽka, w której neuropsycholog Daniel Siegel rozprawia siÄ™ z mitami na temat dorastania i ...BYĆ MĘŻEM I OJCEM Poprawione wydanie w nowej szacie graficznej Co to znaczy: być dobrym ...Cesarskie ciÄ™cie i poród po ciÄ™ciu cesarskim Z tÄ… ksiÄ…ĹĽkÄ… przygotujesz siÄ™ do porodu przez ...Idea kursów CiÄ…ĹĽa z klasÄ… narodziĹ‚a siÄ™ pewnej deszczowej nocy sylwestrowej. Siostry Chiara i Marina, ...Szeroko rozumiana Skandynawia jest oazÄ… szczęścia, co potwierdzajÄ… wszystkie ran­kingi prezentujÄ…ce poziom zadowolenia z ĹĽycia ...Autor wyróĹĽnia siedem niewypowiedzianych próśb dzieci do rodziców. SÄ… to pragnienia uniwersalne, stanowiÄ…ce podstawÄ™ egzystencji ...KsiÄ…ĹĽka znanej psycholoĹĽki i felietonistki magazynu „Wysokie obcasy” Natalia de Barbaro pracuje z kobietami, które ...Guru terapii odkrywa, co nas ksztaĹ‚tuje, dlaczego to waĹĽne, oraz podpowiada praktyczne sposoby na szczęśliwsze ...KsiÄ…ĹĽkÄ™ Zofii Ĺ»uczkowskiej polecam wszystkim, którzy chcÄ… poprawić swoje relacje z bliskimi, a szczególnie gorÄ…co ...„NajwaĹĽniejsza jest relacja z dzieckiem” – sĹ‚yszÄ… zewszÄ…d rodzice. Ale jak jÄ… pielÄ™gnować, kiedy rano ...TÄ™ ksiÄ…ĹĽkÄ™ napisaĹ‚o 16 000 kobiet! Roberta Rossi, wĹ‚oska seksuoloĹĽka i przewodniczÄ…ca WĹ‚oskiej Federacji Seksuologicznej, ...Empatia wzmacnia dzieci. Trzyma caĹ‚y Ĺ›wiat razem Jak matka i ojciec mogÄ… być wspólnie przywódcami ...Wszyscy chcÄ… kochać i być kochani. RównieĹĽ mężczyĹşni. Jednak, aby nauczyć siÄ™ kochać, mężczyĹşni muszÄ… ...Indywidualne programy, smaczne przepisy, zdrowie bez farmakologii. PrzeĹ‚omowy autorski program odzyskania równowagi hormonalnej. Cierpisz na ...PoĹ›piech, stres, kolejne kawy pite w biegu, rzeczy i ludzie nieustannie domagajÄ…cy siÄ™ uwagi. JeĹ›li ...Kto caĹ‚uje jabĹ‚ka w sadzie? Jak zaprzyjaĹşnić siÄ™ z pszczoĹ‚ami? Odpowiedzi znajdziecie w ksiÄ…ĹĽce JabĹ‚onki ...Autorki bestsellerowych ksiÄ…ĹĽek o wychowaniu od lat cieszÄ… siÄ™ niesĹ‚abnÄ…cÄ… popularnoĹ›ciÄ…, jako ekspertki w dziedzinie ...Jak mówić do nastolatków, ĹĽeby nas sĹ‚uchaĹ‚y, jak sĹ‚uchać, ĹĽeby z nami rozmawiaĹ‚y. Po kilkunastu ...Praktyczne ćwiczenia i wskazówki uĹ‚atwiajÄ…ce opanowanie sztuki komunikowania siÄ™ z dziećmi - i… nie tylko ...PodrÄ™cznik niezbÄ™dny dla kaĹĽdego, kto w domu czy w pracy ma do czynienia z maĹ‚ymi ...Autor: MikoĹ‚aj Marcela Kolejna ksiÄ…ĹĽka autora bestsellera Jak nie spieprzyć ĹĽycia swojemu dziecku. Wszystko, ...MÓWISZ? TO KSIĄŻKA DLA CIEBIE! Nigdy nie wiesz, o co jej chodzi? On nigdy ciÄ™ ...Marzysz, by twój syn byĹ‚ szczęśliwym, dobrym i wraĹĽliwym czĹ‚owiekiem? To poradnik wĹ‚aĹ›nie dla ciebie. ...W jakim wieku posĹ‚ać dziecko do przedszkola i na co zwrócić uwagÄ™ przy jego wyborze? ...Jak zrozumieć maĹ‚e dziecko Przewodnik dla rodziców dzieci w wieku 0–3 lat (i starszych) ...Jak zrozumieć siÄ™ w rodzinie KsiÄ…ĹĽka o tym, jak zazwyczaj mówimy do siebie, dlaczego czÄ™sto ...Dlaczego tej ksiÄ…ĹĽce moĹĽesz zaufać? PoniewaĹĽ przywraca karmieniu piersiÄ… jego wĹ‚aĹ›ciwe miejsce! W Ĺ›wiecie mitów, ...KsiÄ…ĹĽka dla kaĹĽdego rodzica dziecka w wieku szkolnym. Dowiesz siÄ™ z niej, w jaki sposób ...Nie czekaj, aĹĽ ta jedyna wĹ‚aĹ›ciwa osoba zapuka do twoich drzwi albo obecny partner zmieni ...Konflikty w rodzinie RozwiÄ…zujmy konflikty, zamiast w nich trwać! KsiÄ…ĹĽka wydana przez Natuli – dzieci ...KRYZYS SZKOŁY Co moĹĽemy zrobić dla uczniów, nauczycieli i rodziców? Czy szkoĹ‚a moĹĽe sprawiać uczniom ...KsiÄ…ĹĽka o czĹ‚owieku w spektrum autyzmu Autorzy dokonujÄ… w niej próby „zĹ‚amania kodu” neurotypowego Ĺ›wiata ...Jak być ze sobÄ… czulej, bliĹĽej, dĹ‚uĹĽej. I na wiÄ™kszym luzie. Lekki, zabawny, pokazujÄ…cy perspektywÄ™ ...Zatroszcz siÄ™ o siebie, korzystajÄ…c z mocy szacunku DziĹ›, gdy ĹĽyjemy w Ĺ›wiecie emocjonalnego chĹ‚odu, ...NAUCZ SIĘ MYĹšLEĆ JAK POKERZYSTA i LEPIEJ PODEJMOWAĆ DECYZJE, BY WYGRYWAĆ Ĺ»YCIOWE ZAWODY! PsycholoĹĽka, badaczka ...W tym bĹ‚yskotliwym przewodniku po Ĺ›wiecie stresu King, psycholog i komik, przedstawia praktyczne techniki radzenia ...NASTOLATKI Kiedy koĹ„czy siÄ™ wychowanie? Ile odpowiedzialnoĹ›ci moĹĽna przekazać nastoletniemu dziecku? Co robić, kiedy nie ...Potwory pod Ĺ‚óĹĽkiem, pierwszy dzieĹ„ w nowej szkole, udziaĹ‚ w zawodach sportowych – wszystko to ...NIE Z MIŁOĹšCI MÄ…drzy rodzice – silne dzieci Jak rodzic moĹĽe znaleźć równowagÄ™ pomiÄ™dzy ,,Zgadzam ...NOSZENIE DZIECI – Marta Szperlich-Kosmala KsiÄ…ĹĽka o tym, ĹĽe noszenie dzieci naprawdÄ™ rozwiÄ…zuje codzienne ...KsiÄ…ĹĽka dla nauczycieli i rodziców, która z pewnoĹ›ciÄ… przyczyni siÄ™ do zmiany polskiej szkoĹ‚y. „Nowa ...„Nasz opór przed cyfrowÄ… zabawÄ… jest jak opór Sokratesa przed sĹ‚owem pisanym. Jest daremny. Twoje ...Unikalna na polskim rynku ksiÄ…ĹĽka o rozwoju seksualnoĹ›ci i edukacji dzieci w tym aspekcie. Zanurzona ...Poród naturalny to ksiÄ…ĹĽka która pozwala zrozumieć to, jak rodzi siÄ™ dziecko i co dzieje ...Czy uczestniczÄ…c w zajÄ™ciach fitness, moĹĽemy realizować potrzebÄ™ przynaleĹĽnoĹ›ci? Czy odpowiednia lektura moĹĽe być rytuaĹ‚em ...POZYTYWNA DYSCYPLINA to klasyczna metoda wychowawcza, oparta na wzajemnej miĹ‚oĹ›ci i szacunku wywodzÄ…ca siÄ™ z ...Oto kolejna znakomita ksiÄ…ĹĽka Jespera Juula. Ten autor nikogo nie poucza, po prostu dzieli siÄ™ ...Daniel J. Siegel, profesor psychiatrii i autor ceniony przez czytelników na caĹ‚ym Ĺ›wiecie, na bazie ...Autorki bestsellerowej serii Jak mówić… tym razem opowiadajÄ… o problemach zwiÄ…zanych ze wspóĹ‚zawodniczeniem rodzeĹ„stwa o ...Im wiÄ™cej dzieci w rodzinie, tym wiÄ™cej radoĹ›ci, ale i haĹ‚asu, skomplikowanych sytuacji oraz wyzwaĹ„. ...Dzieci potrzebujÄ… przywództwa dorosĹ‚ych, poniewaĹĽ brakuje im doĹ›wiadczenia i siĹ‚y wewnÄ™trznej, ĹĽeby samemu decydować o ...Rozwój seksualny dzieci KsiÄ…ĹĽka, która pomoĹĽe Ci Ĺ›wiadomie wspierać ksztaĹ‚tujÄ…cÄ… siÄ™ seksualność dziecka Nie potrafimy ...Nie odkĹ‚adaj najlepszych lat na póĹşniej. Teraz masz swój czas. Wykorzystaj go najlepiej, jak moĹĽna. ...Naucz swoje dziecko, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach! Razem z przedszkolakami, KubÄ… i LenÄ…, ...Na naszych oczach, wbrew obiegowej opinii o bezstresowym wychowaniu, dorasta pokolenie dzieci i mĹ‚odzieĹĽy, które ...Wielu rodziców uwaĹĽa kwestiÄ™ snu swoich dzieci za co najmniej trudnÄ…. TrudnoĹ›ci sÄ… rozmaite: od ...Bestseller Amazona Jedyna ksiÄ…ĹĽka, której potrzebujesz, aby być dobrym rodzicem Trudno być rodzicem w naszych ...Sztuka kobiecoĹ›ci to zbiór rozmów z seksuoloĹĽkÄ… i ginekoloĹĽkÄ… dr BeatÄ… Wróbel. Dziennikarka Aneta Borowiec ...Legendarny poradnik dla par sĹ‚ynnej seksuoloĹĽki, który zapoczÄ…tkowaĹ‚ rewolucjÄ™ seksualnÄ… w Polsce. Nowe wydanie ze wstÄ™pem ...TWOJA KOMPETENTNA RODZINA Nowe drogi wychowania Co mówi o nas zachowanie naszych dzieci? Dlaczego doroĹ›li ...TWOJE KOMPETENTNE DZIECKO Dlaczego powinniĹ›my traktować dzieci powaĹĽniej? Czy wĹ‚aĹ›ciwie rozumiemy nasze dzieci? Czy umiemy ...UĹšMIECHNIJ SIĘ! SIADAMY DO STOŁU Wspólne rodzinne posiĹ‚ki Czy zdarza ci siÄ™ zmuszać dziecko do ...Uwaga! ZĹ‚ość ZĹ‚ość jest nieodłącznym elementem rodzicielskiego krajobrazu. KsiÄ…ĹĽka wyjaĹ›nia skÄ…d w nas, rodzicach, tak ...KsiÄ…ĹĽka wybitnego amerykaĹ„skiego psychologa moĹĽe zaskoczyć rodziców przyzwyczajonych do tradycyjnych poglÄ…dów na temat wychowania i ...Radość i spokój na co dzieĹ„ PeĹ‚ne lekkoĹ›ci, radosne i medytacyjne ĹĽycie jest moĹĽliwe ! ...ZAMIAST WYCHOWANIA O SILE RELACJI Z DZIECKIEM Rozmawia Ingeborg SzÓ§llÓ§si , tĹ‚umaczenie Dariusz Syska W ...Najlepszy , doceniony na caĹ‚ym Ĺ›wiecie poradnik dla rodziców nastoletnich dziewczynek Ĺ»ycie z nastoletniÄ… córkÄ… ...Ray Dalio nazywany jest „Stevem Jobsem inwestowania”, a jego ksiÄ…ĹĽka “Zasady” sprzedaĹ‚a siÄ™ w milionach ...PiÄ™kna ksiÄ…ĹĽka o tym, ĹĽe moĹĽna zanurzyć siÄ™ w zimie, a nie tylko jÄ… wytrzymać. ...Ĺ»ycie seksualne rodziców W jaki sposób budować zwiÄ…zek z partnerem (partnerkÄ…) "po dziecku". Jak siÄ™ ...Jakie wartoĹ›ci sÄ… waĹĽne w waszej rodzinie? Na czym budujecie swój rodzicielski autorytet? Jak cenna ... nice zachowania, zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Dzieci potrzebują dorosłych, którym mogą ufać, i którzy wyznaczą im łatwe do przewidzenia granice. W tym poradniku skupimy się na gniewie, którego dzieci nie umieją przewidzieć. To rodzaj emocji, której dziecko nie jest w stanie zrozumieć. Często sami rodzice PORADNIK RODZICA Zapraszamy do zapoznania się z radami dla rodziców dzieci w wieku przedszkolnym. Na tej stronie publikowane będą artykuły, rady i opisy zabaw, które pomogą w rozwoju Państwa dzieci i ułatwią aklimatyzację w przedszkolu. Pomoc dziecku w adaptacji w Junior AcademyJeśli dziecko żyje w atmosferze podtrzymującej go na duchu pozna swoją wartość i będzie lubi to, co wprawia go w dobry nastrój, co jest dla niego przyjemne, co jest dla niego znajome. Jeśli jakaś aktywność wywołuje radość i satysfakcję dziecko podejmuje ją niż dorosły, u którego ważna jest racjonalna wiedza „robię to, bo to jest dla mnie dobre” dziecko kieruje się emocjami „lubię to, bo to jest dla mnie przyjemne”.W czasie Dni adaptacji będziemy dążyli do tego, aby przedszkole stało się dla niego przyjemne i znajome. Obecność rodzica ma być pomostem między tym, co zna i jest dla niego bezpieczne, a tym co nowe, nieznane i mogące powodować niepokój. Ważne jest w tym czasie posiadanie przez dziecko ulubionej zabawki, przedmiotu, cząstki czegoś znajomego, co da mu poczucie bezpieczeństwa i więzi z domem. Powinno to mieć przy sobie, kiedy przyjdzie do ułatwić dziecku przejście przez ten trudny czas rodzice powinni przekazywać mu jak najwięcej informacji podtrzymujących go na duchu:Jestem z ciebie dumna/dumny,Poradziłeś sobie doskonale w przedszkolu,Potrafisz ładnie się bawić,Umiesz ładnie rozmawiać z kolegami i z panią,Opowiemy o tym……. /komuś ważnemu dla dziecka/,Cieszę się, że…………Zawsze jest za co pochwalić dziecko. Wówczas jest ono dumne z siebie i gotowe do dalszych doświadczeń przynoszących mu negatywnych uwag, które pogłębiają niechęć dziecka do pokonywania trudności. Mówmy: to może być trudne dla ciebie, ale radzisz sobie naprawdę dobrze. Możemy opowiedzieć o swoich lękach kiedy było się dzieckiem i jak rozwiązywało się powinno wiedzieć, że ma prawo do obaw i że jest rozumiane i wspierane przez najbliższe Jolanta Szarek Bajka o adaptacji to dobry sposób na przygotowanie dziecka do nowego otoczenia i nowych bodźców. Zachęcamy do lektury i czytania O ADAPTACJIOpracowała Paulina Paluch JAK UŁATWIĆ DZIECKU ADAPTACJĘ W PRZEDSZKOLU?Już teraz zachęcaj i motywuj dziecko do:Samodzielnego mycia rąk i buziZdejmowania i ubierania podstawowych części garderobyRozpinania guzików (zapinanie jest trudniejszą umiejętnością)Samodzielnego jedzenia posiłkówOdkładania zabawek po zakończonej zabawie na miejsceKorzystania z toalety, używania papieru toaletowego, wycierania nosaw chusteczkęMalowania farbami, rysowania kredkami, lepienia z plastelinyChodzenia , nieużywania wózkaNawiązywania kontaktów z innymi dorosłymi i dziećmiPrzestrzegania ustalonych reguł postępowania, np. posiłki zjadamy wspólnie, przy stoleJEDZENIE W naszym przedszkolu bardzo dużo uwagi poświęcamy prawidłowemu odżywianiu. Dla rozwoju narządów mowy ogromnie istotna jest umiejętność gryzienia pokarmów różnej konsystencji – mięsa, jarzyn, owoców. Z tych powodów w przedszkolu posiłki nie są miksowane. Tak więc, już od teraz można dziecku podawać codziennie do gryzienia marchewkę, rzodkiewkę DZIECKA DO PRZEDSZKOLA Spodnie, spódniczki na gumkę, ani za ciasną, ani za luźnąUbieranie na „cebulkę”, które najlepiej zabezpieczy dziecko przed przegrzewaniem lub zziębnięciemPiżamki wciągane lub zapinane na guziki, jeśli dziecko już radzi sobieNakrycie głowy, także w okresie letnimButy wyjściowe, bezpieczne, nie śliskie, łatwe do zakładania, zapinane na rzepy lub sznurowane, jeśli dziecko radzi sobieKapcie na gumowej podeszwie, łatwe do założenia, Biżuteria pozostaje w domuADAPTACJĘ DZIECKA W PRZEDSZKOLU UŁATWIA: Racjonalne podjęcie decyzji przez rodzicówPozytywne myślenie o placówce, zaufanie do personeluPozytywne doświadczenie przebywania dziecka bez rodziców, z innymi dorosłymiUmożliwianie kontaktów z innymi dziećmiUsamodzielnienie dziecka Odpowiednie ubranie dzieckaJasne ustalenia zasad zachowania i konsekwencja w ich przestrzeganiuAkceptacja i wspieranie dziecka w trudnych chwilachOkazywanie spokoju i poczucia bezpieczeństwa podczas rozstaniaCzas na bycie z dzieckiem po odebraniu z przedszkolaUjednolicenie rytmu życia, stawianych oczekiwań i wymagańw przedszkolu i w domuW miarę możliwości wcześniejsze odbieranie dziecka z przedszkola (okres adaptacyjny)ADAPTACJĘ DZIECKA W PRZEDSZKOLU UTRUDNIA: Niepewność rodziców. Wyrzuty sumienia, niepokój, lęk, poczucie zagrożenia w związku posłaniem dziecka do przedszkolaBrak zaufania do placówki, podejrzliwość wobec personeluStraszenie przedszkolem i paniamiTraktowanie dziecka przedmiotowoNieznajomość przez dziecko placówki „rzucenie dziecka na głęboką wodę”Brak jasnych reguł postępowania i konsekwencji w ich przestrzeganiuBrak doświadczeń społecznych dziecka w kontaktach z dorosłymii rówieśnikamiNadopiekuńczość, wyręczanie dziecka w czynnościach związanychz samoobsługąZłe przyzwyczajenia dziecka, np. zasypianie rodzica z dzieckiemw jednym łóżkuPośpiech, zdenerwowanie, spóźnianie, brak czasu na rozmowęz dzieckiem po przedszkoluBrak zrozumienia dla trudnych zachowań dziecka, obrażanie się na dziecko DOBRE RADY DLA RODZICÓW MALUSZKA, CZYLI CO ZABRAĆ ZE SOBĄ DO PRZEDSZKOLAJUŻ PIERWSZEGO DNIA:• Ulubioną przytulankę, która pomoże dziecku rozstać się z rodzicem• Chusteczki higieniczne, chusteczki nawilżające• Piżamkę podpisaną imieniem i nazwiskiem dziecka• Kapcie podpisane imieniem i nazwiskiem dziecka (najlepiej jakby to były kapcie zapinane na rzepy, które łatwo się ściągają)• Poduszkę w poszewce, prześcieradło na gumce (na materac szer. 60cm na 120 cm), kocyk w poszewce; podpisane imieniem i nazwiskiem dziecka• Podpisany imieniem i nazwiskiem dziecka worek z ubraniami na zmianę, gdy dziecko ewentualnie ubrudzi się (rajstopy, majteczki, skarpetki, koszulka, spodnie – najlepiej na gumkę)• Pastę do zębów, szczoteczkę oraz kubek (wszystko podpisane imieniemi nazwiskiem dziecka)• Proszę pamiętać o przynoszeniu latem okryć głowy dla dzieci: kapelusiki, czapki itp., jesienią dodatkowego obuwia typu kaloszeDOBRE RADY DLA RODZICÓW DZIECI Z GRUP:HAPPY HIPPOS – 4 – latkiDANCING DRAGONS – 5 – latki,CZYLI CO ZABRAĆ ZE SOBĄ DO PRZEDSZKOLA JUŻ PIERWSZEGO DNIA:• Ulubioną zabawkę, która pomoże dziecku rozstać się z rodzicemPodczas pierwszego zebrania z rodzicami, które odbędzie się we wrześniu nauczycielki przekażą informację dotyczącą Dnia Zabawki – jest to jeden dzień w tygodniu, w którym dzieci mogą przynosić do przedszkola swoje zabawki.• Chusteczki higieniczne, chusteczki nawilżające• Kapcie podpisane imieniem i nazwiskiem dziecka (najlepiej – kapcie zapinane na rzepy, które łatwo się ściągają)• Poduszkę i kocyk• Podpisany imieniem i nazwiskiem dziecka worek z ubraniami na zmianę, gdy dziecko ewentualnie ubrudzi się (rajstopy, majteczki, skarpetki, koszulka, spodnie – najlepiej na gumkę)• Pastę do zębów, szczoteczkę oraz kubek (wszystko podpisane imieniem i nazwiskiem dziecka)• Proszę pamiętać o przynoszeniu latem okryć głowy dla dzieci: kapelusiki, czapki itp., jesienią dodatkowego obuwia typu kalosze Dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, miłości i czułości, zaspokojenia potrzeby przynależności oraz wiary we własne możliwości. Wszystkie te potrzeby zapewnia dziecku czuła opieka rodzicielska, oraz wiedza rodziców na temat prawidłowości rozwojowych dziecka. Rozwój społecznyZabawa jest podstawową aktywnością stanowią okazje do nawiązywania i rozwoju kontaktów społecznych z rówieśnikamiW okresie między 2 a 6 dzieci uczą się nawiązywać kontakty społeczne z osobami spoza domu, zwłaszcza z rówieśnikami. Początkowo małe dzieci z powodu braku wcześniejszych doświadczeń w zabawie z rówieśnikami obserwują ich lub przyłączają się do nich bawiąc się równolegle – tzn. samodzielnie obok nich, lecz nie z 4 r. ż. dzieci zwykle chcą, aby osoby z otoczenia również się z nimi bawiły, próbują je wciągnąć do wspólnej zabawy. W trakcie rozwoju można zauważyć, że przychodzi moment kiedy dziecko przejawia zachowania aspołeczne (negatywizm, agresja, kłótnie, dokuczanie i znęcanie się, zachowanie wyniosłe, egocentryzm- wymienione zachowania pojawiają się u dzieci w młodszym wieku przedszkolnym). Zachowania te pełnią jednak ogromna rolę w procesie uspołeczniania. Są protestem dziecka na zachowania narzucone przez grupę (negatywizm). Także dzięki nim dzieci mogą zaobserwować jakie są reakcje innych ludzi na ich negatywne zachowania i dowiadują się, że jeżeli chcą być akceptowanymi członkami grupy społecznej, muszą zmienić swoje zachowań aspołecznych pojawiają się w tym samym czasie zachowania prospołeczne (empatię, udzielanie pomocy, dzielenie się i współdziałanie). Cechy te w mniejszym stopniu przejawiają dzieci 3-letnie (i młodsze). Zachowań prospołecznych uczą się przez przebywanie w grupie i obserwację dorosłych, którzy powinni własnym przykładem pokazywać dzieciom na czym one polegają. Między 3 a 4. widoczna jest jednak skłonność do prospołecznych reakcji na zmartwienia dzieci, z którymi malec wszedł w koleżeńskie relacje. Inne cechy rozwoju społecznego dziecka w młodszym wieku przedszkolnym (dzieci 3-4-letnie):Dziecko podaje swoje imię i nazwiskoZapamiętuje imiona (i w przypadku dzieci nieco starszych również nazwiska) kolegów z grupyZna imiona rodzicówOkreśla członków rodziny (wujek, ciocia, brat, siostra, itp.)Jest samodzielne w czynnościach samoobsługowych (lub wymaga jedynie nieznacznej pomocy osoby dorosłej)Określa stany emocjonalne na obrazkachPróbuje określić własne emocje i ich przyczynyUczestniczy w podejmowaniu prostych decyzji (np. ubiór, wybór zabawki czy zabawy)Pełni różne funkcje społeczne (w zabawie)Zna zasady panujące w grupie i stara się ich przestrzegaćMówi o swoich potrzebachStosuje formy grzecznościoweRozwój językowy W wieku 2-3 lat, dziecko zaczyna budować pierwsze zwykle wypowiada już głoski:p, b, m oraz zmiękczone: pi, bi, mi;f, w, fi, wi;ś, ź, ć, dzi, n, ki, gi;k, g;t, d, n, w;l, li. Pod koniec trzeciego roku życia, mogą pojawić się głoski: s, z, c, a nawet sz, ż, cz, dż. Wymawiane głoski nie zawsze są pełnowartościowe, często są zastępowane łatwiejszymi, wskutek małej sprawności narządów artykulacyjnych. Dziecko wie jak dana głoska powinna brzmieć, ale nie umie jej wypowiedzieć. Wraz z trzecim rokiem życia rozpoczyna się wiek przedszkolny, w którym mowa jako umiejętność zdobyta w poprzednim okresie bogaci się i doskonali pod względem treściowym i formalnym. Rozwój mowy u dzieci trzyletnichPoprzez odruch ssania, połykania i żucia język przygotowuje się do wymowy głosek. Dziecko, w trzecim roku życia posiada dużą umiejętność odtwarzania wszystkich elementów słowa. Powinno wymawiać wszystkie samogłoski a, o, e, u, i, y, ą, ę chociaż w mowie mogą występować jeszcze odstępstwa, np.: w postaci zmiany samogłosek a = o, e = a, i = trzylatków mogą już pojawiać się głoski s, z, c, dz, a czasem także sz, ż, cz, dż .Dziecko umie już wypowiadać wiele głosek poprawnie, w izolacji pod dyktando, ale w mowie spontanicznej często zamienia je jeszcze na łatwiejsze pod względem artykulacyjnym. Charakterystyczną cechą mowy trzylatka jest zmiękczanie głosek s, z, c, dz, sz, ż, cz, dż, które sa często wymawiane jak ś, ź, ć, dź; „r” może być wymawiane jak (j lub k); zamiast„f” pojawia się„ch” i odwrotnie. Zaledwie 2,9 % dzieci trzyletnich mówi poprawnie pod względem dźwiękowym. Dziecko trzyletnie dysponuje około 1000-1500 słów i stosuje w swych wypowiedziach wszystkie części mowy. Tworzy zdania pojedyncze, a pod koniec trzeciego roku życia pojawiają się zdania złożone, w których dziecko „jednym tchem” chce wypowiedzieć wiele treści, nie zawsze łącząc je logicznie np.:„Byłam w sklepie i mama też była, i Adaś, i pani sprzedawała buty, i przyszedł pan i kupił i pojechałam z mamą autobusem” .Rozwój mowy u dzieci czteroletnichW wieku 3-4 lat, kształtuje się zdolność wymawiania takich głosek jak k, g, ch nie powinno już wymawiać głosek s, z, c, dz jako ś, ź, ć, dź. Pod koniec czwartego roku życia, pojawia się głoska„r”, choć jej pojawienie może się jest dla dziecka wielkim sukcesem. Czasem zdarza się, że dziecko nadużywa „r” w wymawianiu takich słów jak np.:„rarka” zamiast„lalka”,„mreko” zamiast„mleko”.Mowa dziecka czteroletniego ma charakter sytuacyjny, wyraża przeżycia związane z konkretna sytuacją i osobami w niej tu słowo oparte na zmysłowym poznawaniu rzeczywistości i powiązane z działaniem dziecka. Jego mowa ma wtedy charakter emocjonalny, składa się z pojedynczych słów lub krótkich zdań wyrażających prośbę, zaciekawienie, rozczarowanie. Treść takich wypowiedzi staje się w pełni zrozumiała dopiero przy uwzględnieniu konkretnej sytuacji oraz pozawerbalnych sposobów porozumienia, czyli mimiki, pantomimiki, intonacji słów dziecka. Nasila się tendencja tworzenia przez dzieci własnych słów na określenie różnych rzeczy i zjawisk. Czterolatek wzbogaca swój słownik o nazwy przedmiotów i zjawisk dostrzeganych w szerszym otoczeniu, a także przyswaja sobie wyrazy o bardziej abstrakcyjnym znaczeniu. Zasób słownika dzieci zależy od sposobu wyrażania się otoczenia. Przyswajają one sobie również wyrazy, których w pełni nie rozumieją i błędnie się nimi zaczyna tworzyć zdania złożone, które pozwalają mu na pewne próby porządkowania przezywanych treści np.:„Ja nie śpię w przedszkolu, a drugie dzieci śpią, siedzę na dywaniku, czekam na mamusię, a oni leżą z drugiej strony na leżakach” .Wraz ze wzbogaceniem słownictwa, dziecko doskonali opanowanie struktury gramatycznej języka, choć jeszcze często popełnia błędy. Inne cechy rozwoju językowego dziecka w młodszym wieku przedszkolnym (dzieci 3-4-letnie):poznaje dźwięki przyrodysłucha rozmówcypowtarza proste rymowanki (również rytmicznie)słucha bajek i wierszykówsylabizuje w zabawienabywa sprawności przygotowujące do nauki pisania i czytania:obserwuje osoby pisząceposługuje się sprawnie grubymi kredkamipoznaje określenia położenia przedmiotu w przestrzeniskłada pocięte na kolka części obrazkiodnajduje przedmioty takie sameodnajduje różniceRozwój poznawczy Procesy poznawcze to przede wszystkim spostrzeganie, uwaga i pamięć a także wyobraźnia, myślenie i rozwoju poznawczego dziecka w młodszym wieku przedszkolnym (dzieci 3-4-letnie):uczestniczy w zajęciach sprzyjających wydłużaniu umiejętności koncentracji uwagirozpoznaje przedmioty za pomocą zmysłówuczestniczy w twórczych zabawach tematycznychustala kolejność wykonywania czynności i kolejność zdarzeńwskazuje ilustracje odpowiadające fragmentom czytanego przez n-la tekstuustala przydatność określonych przedmiotówreaguje na humor sytuacyjny (zaczyna „znać się na żartach”) oraz zawarty w utworach literackichokreśla części ciała własne i innych osóbokreśla stosunki w przestrzeni (nad pod, itp.) oraz określa kierunek przemieszczania się (do przodu, do tyłu, itp.)zauważa rytmy (wzory- takie jak powtarzalność ułożenia przedmiotów)zaczyna klasyfikować przedmioty według danej cechyużywa określeń wysoki, niski, długi, krótkiukłada proste kompozycje z figur geometrycznychRozwój fizycznyRozwój dziecka w wieku przedszkolnym jest bardzo intensywny, chociaż w porównaniuz wiekiem niemowlęcym i wiekiem poniemowlęcym jest nieco powolniejszy i bardziej harmonijny. Najbardziej intensywny wzrost następuje między drugim, a trzecim, oraz piątym i szóstym rokiem fizyczny dzieci trzyletnichDziecko trafiające do przedszkola na ogół nabyło już podstawową sprawność lokomocyjną tzn. chodzi, biega, skacze obunóż, pokonuje schody krokiem dostawnym. Na ogół jest mało samodzielne w zakresie samoobsługi. W czynności rozbierania się, ubierania, mycia trzylatki wymagają pomocy. Aby stymulować rozwój umiejętności dziecka w tym zakresie należy stale pamiętać, że pomoc nie oznacza wyręczania (!!!)Ruchy dziecka trzyletniego są jeszcze mało precyzyjne. Często występują ruchy niecelowe i dodatkowe, zwłaszcza gdy dziecko uczy się wykonywać nową wpływ na motywację do ćwiczeń będzie miało częste poprawianie wykonywanej przezdziecko czynności. Może to powodować zniechęcenie i rezygnację z ćwiczenia umiejętności. Ważne jest, aby cieszyć się nawet najmniejszymi sukcesami dziecka i chwalić je, to motywuje i zachęca do podejmowania dalszych prób coraz dokładniejszego wykonywania fizyczny dzieci czteroletnichCzwarty rok życia to czas znaczących zmian fizycznych w organizmie dziecka. W zakresie ruchu doskonaleniu ulega koordynacja, poprawia się równowaga. Wydłużają się kroki dziecko coraz sprawniej biega i skacze. W zakresie małej motoryki następuje doskonalenie precyzyjnych ruchów dłoni i umiejętności korzystania z to okres, w którym ustala się przewaga korzystania przez dziecko z jednej ręki. Ten proces jest kontynuowany w piątym i szóstym roku życia, po czym ustala się dominacja ręczności utrzymująca się na ogół przez całe życie. Ustalenie ręczności powoduje u dziecka wzmocnienie poczucia stabilności i bezpieczeństwa. Dzięki specjalizacji ruchów ręka dominująca staje się coraz bardziej sprawna i od lat badania nad ręcznością dają podstawę do stwierdzenia, że brak jest powodu do uznania lepszej jakości działania u osób praworęcznych niż u leworęcznych. Wiadomo natomiast, że wywieranie na dziecko nacisku w celu ukształtowania dominującej praworęczności, mimo wyraźnych sygnałów o naturalnym kształtowaniu się u niego leworęczności, może prowadzić do niepotrzebnych napięć emocjonalnych. Zachęcanie i umożliwienie ruchu przyczynia się do rozwoju dziecka, a nadmierna opiekuńczość może hamować adekwatny rozwój potrzeb Anna Modrzyńskanauczycielka wychowania przedszkolnegow przedszkolu Junior Academy Dr Paul Dennison (amerykański pedagog) opracował proste ruchy, które aktywizują połączenia nerwowe w całym ciele i mają na celu zintegrowanie pracy mózgu. Jego zdaniem, wiele problemów intelektualnych i emocjonalnych w życiu człowieka wynika ze złego współdziałania obu półkul mózgowych i z braku integracji między nimi. Aby człowiek miał pełny obraz otaczającego go świata niezbędna jest integracja prawej i lewej półkuli mózgowej, bo mózg jest narządem symetrycznym, a każda półkula ma inne zadania. Ruchy, które uczą myśleć – to oparta na podstawach neurofizjologii metoda wspomagania nauczania i korygowania dysfunkcji odkrył, że funkcje mózgu ludzkiego są trójwymiarowe tak, że stanowią całość. Proces kształcenia może być miły i przystępny, pod warunkiem, że zostanie poprowadzony wielowymiarowo:– wymiar lateralizacji (lewa i prawa półkula mózgu)– wymiar koncentracji (pień mózgu i płat czołowy)– wymiar stabilności (system limbiczny)Metoda oparta jest na trzech prostych założeniach:Nauka jest naturalną, przyjemną sferą działalności kontynuowaną prze całe naszym ciele ukryte są blokady, które utrudniają nam naukę, uniemożliwiają także łagodne przejście przez w pewnej mierze, mamy trudności w uczeniu się, lecz do tej pory nie czyniliśmy żadnych starań, aby je usunąć (te blokady mogą trwać przez całe życie, jeśli nie podejmiemy się zmiany tego stanu rzeczy). Właściwie rozpoznane blokady mogą zostać usunięte, pod warunkiem prawidłowo prowadzonego Dennisona może dawać następujące efekty:– usuwać blokady ukryte w naszym ciele,– wprowadzać ciało i umysł w stan optymalny do przyswajania wiedzy równoważąc wymiar lateralności, koncentracji, ich regularnego stosowania (min. przez 4 tyg.) to koncentracji na wykonywanych zadaniach,poprawa koordynacji wzrokowo- ruchowej,poprawa oddychania,poprawa umiejętności wysławiania się, czytania i rozumienia, liczenia,zapamiętywania cyfr, słuchania, formowania myśli, w przezwyciężaniu trudności związanych z dysleksją, dysgrafią i dysortografią, literowanie, ortografia, twórcze pisanie,zwiększanie zdolności manualnych,uaktywnianie lewej półkuli mózgu, odpowiedzialnej za umiejętności,synchronizacja współpracy obu półkul usuwają zmęczenie, energetyzują, odprężają i relaksują. Pomagają w łagodzeniu Jolanta Szarek Program wychowania przedszkolnego zakłada prowadzenie działań zmierzających do prawidłowego rozwoju mowy, a także niwelowania ewentualnych zaburzeń rozwijające motorykę narządów artykulacyjnych powinny być wykonywane nie tylko przy korekcji zaburzeń mowy, ale także przy poprawianiu wyrazistości i płynności mowy. Dla dzieci 3 –letnich przewiduje się odpowiednie zabawy ćwiczące narządy mowy, a w starszych grupach ćwiczenia przygotowujące do nauki czytania i pisania. Ćwiczenia powinny być wykorzystywane nie tylko przez nauczycieli, lecz także przez rodzicóww domu, zwłaszcza z dziećmi, które są w trakcie rozwoju mowy lub ich mowa odbiega od normy. Wskazane jest, aby ćwiczenia prowadzić przed lustrem, wtedy dziecko może obserwować wzór prawidłowego ułożenia narządów przedstawione są przykłady zabaw i ćwiczeń artykulacyjnych, które mają na celu stymulowanie i wspomaganie prawidłowego rozwoju mowy dziecka w wieku przedszkolnym:1. Ćwiczenie wargszerokie otwieranie i zamykanie buzi – zabawa „ziewający hipopotamnadymanie policzków – zabawa w nadmuchiwanie balonikówwyraźne wymawianie samogłosek: aaa (zabawa w usypianie lalki), uuu (zabawa w lecący samolot), eee (zabawa w naśladowanie płaczu dziecka), e-o (naśladowanie samochodu policyjnego), i-u (naśladowanie karetki pogotowia), e-u (naśladowanie straży pożarnej).motorek – parskanie wargami, naśladowanie odgłosu motoru, – dziecko robi pyszczek (wargi do przodu) i przesuwa nim w prawą i w lewą stronę. Kotek ma wąsy i nimi porusza (między wargami dziecko trzyma słomkę). Kot ziewa, oblizuje się itp. 2. Ćwiczenie językawysuwanie języka na brodę – zabawa „zmęczony pies”oblizywanie językiem warg (usta szeroko otwarte, można je obsmarować miodem lub kremem czekoladowym) – zabawa „głodny miś Puchatek”wysuwanie języka do przodu i cofanie w głąb jamy ustnej – zabawa „myszka wychodzi z norki i chowa się”klaskanie językiem – zabawa w naśladowanie chodu koniażabka – dziecko z talerzyka zbiera płatki kukurydziane za pomocą czubka języka, stara się wyciągnąć długi język, jak u masażysta – czubek języka masuje delikatnie podniebienie, dziąsła na górze i dole, wargi, policzki od środka, próbuje rysować kreseczki, kółeczka. 3. Ćwiczenia oddechowewdech przez nos, wydech ustamidmuchanie na kolorowe kartki papieru trzymane przed baniek mydlanychzdmuchiwanie kawałków kolorowych papierków z gładkiej powierzchni np. stołudmuchanie na kolorowe przedmioty zawieszone na nitkach np. piórka, wstążeczka 4. Ćwiczenia dźwiękonaśladowczenaśladowanie odgłosów wydawanych przez zwierzęta, pojazdy, przedmioty z bliskiego otoczenia dziecka. Do zabawy należy użyć zabawek lub ilustracji przedstawiających przedmioty, dźwiękonaśladowcze – czytamy dziecku wierszyki i zachęcamy by próbowało naśladować słyszane w wierszu odgłosy Opracowała Paulina Zielińska Ćwiczenia grafomotoryczne wpływają na wszystkie zmysły dziecka. Zajęcia manualne i ćwiczenia graficzne można wykonywać z prawidłowo rozwijającymi się dziećmi, by ułatwić im w przyszłości proces nauki pisania w szkole. Jednak tego typu ćwiczenia polecane są także dla dzieci z różnego rodzaju zaburzeniami, np. z grupy ryzyka dysleksji, z zaburzeniami integracji sensorycznej, z zaburzeniami manualnymi czy z zaburzeniami manualnymi czy zaburzeniami w zakresie napięcia grafomotoryczne kształcą:koordynację wzrokowo – ruchową,rozwijają motorykę rąk,kształcą prawidłowy uchwyt narzędzia graficznego,regulują napięcie mięśniowe,utrwalają nawyki ruchowe związane z kierunkiem pisaniakształcą orientację w technika wykonania czynności grafomotorycznych jest przyczyną niskiego poziomu graficznego pisma i rysunku. Dziecko nie nadąża za grupą, szybko męczy się i zniechęca. Z czasem rodzi się w dziecku niechęć do wszelkich zajęć grafomotorycznych. To zaś jest wyrazem wtórnych zaburzeń emocjonalno – motywacyjnych.. Celem tych ćwiczeń jest więc zapobieganie tym trudnościom i ich przygotowawczym do rysowania i pisania jest okres tzw. stawia kropki stukając ołówkiem, robi nieregularne ruchy koliste. Później pojawiają się linie poziome, a następnie pionowe. Dziecko zachęcone przez dorosłych, zmierza do narysowania konkretnego przedmiotu, lecz jego możliwości techniczne są jeszcze rysuje koło, to znaczy coś w rodzaju zamkniętej linii. Następnie rysuje skrzyżowane linie poziome i rysuje coś w rodzaju prostokąta i kwadratu. Nie planuje rysunku, dopiero po fakcie mówi, co narysował. Natomiast to, co pragnie narysować najczęściej jest mało podobne do umie rysować już na określony temat, stara się odwzorować litery drukowane i przedstawione są przykłady ćwiczeń, które mają na celu usprawnianie grafomotoryki dziecka:Konstruowanie i budowanie z klocków, z patyczkówUkładanie puzzliNawlekanie koralikówGra w bierki, pchełki,Wydzieranie z papieruWycinanie nożyczkamiLepienie z plasteliny, modeliny, ciasto liny, gliny, masy solnej, śniegu, mokrego piaskuMalowanie farbami na powierzchniach o różnej wielkości – palcami i pędzlemKalkowanie rysunkówRysowanie kredkami, ołówkiem, kredąRysowanie patykiem na piasku, na dużym papierze, na tablicyKolorowanie obrazków – zamalowywanie w określony sposób (kreski pionowe, poziome, okrężne)Obrysowywanie przedmiotów (własnej dłoni, stopy)Odwzorowywanie rysunków – przerysowywanie przedmiotów zgodnie ze schematem lub wzoremRysowanie po śladach – śladem rysunków może być szkic w postacie ponumerowanych kropek albo drobne kreski tworzące kontur rysunkuRysowanie szlaczkówZagadki ruchowe np. naśladowanie ptaków, samolotów, czynności i ich odgadywanieRobienie kul z makulaturyNawijanie włóczki, sznurka na kłębekWyciskanie gąbki w ciepłej wodzieLabiryntyLeniwa ósemka Dennisona, dziecko rysuje po śladzie wolnym, płynnym ruchem ósemkę. Czynności powtarza 5 – 7 razy każda ręka (najpierw wiodącą). Na końcu rysuje „ósemkę” dwoma rękami równocześnieOpracowanie: Magdalena Klimczak Rodzice małych dzieci często zadają sobie pytanie, kiedy ich pociecha powinna zacząć naukę języka obcego. Wielu z nich decyduje się zapisać dziecko na lekcje języka angielskiego już w przedszkolu np. Junior Academy. Wszyscy wiemy, iż umysł dziecka jest w tym wieku bardzo chłonny. Dzieci posiadają naturalną ciekawość świata i chęć do nauki, co warto wykorzystać. Wczesne nauczanie języka angielskiego zgodne jest z ogólnoeuropejskimi tendencjami obniżania wieku rozpoczęcia nauki języka obcego. Nauczyciel uczący małe dzieci powinien pamiętać o zabawowej formie pracy oraz o kręgu zainteresowań dziecka. Pierwsze lata nauki języka angielskiego powinny być dla dziecka przede wszystkim podać receptę na to, jak wspomagać dziecko w nauczaniu języka obcego. Są jednak pewne warunki, bez których spełnienia efekty mogą nie być w wieku przedszkolnym uczy się przede wszystkim pamięciowo i na tę sprawność należy zwrócić szczególną uwagę. Należy jak najczęściej zwracać się do dzieci w języku angielskim obrazując polecenia odpowiednim gestem, np. nauczyciel, wskazując na krzesło, mówi: Sit down, please. Wczesne wprowadzanie prostych zwrotów spowoduje, że po krótkim czasie dzieci będą na nie prawidłowo reagowały. Również pochwały za wszelkie przejawy aktywności powinny być formułowane po angielsku, np.: Great! Well done! Fanstastic! Good job! Your’re a star! z pomocy dydaktycznych, np. plansz lub modeli przedmiotów, przemawia do wyobraźni dziecka i ułatwia zapamiętywanie. Ucząc języka obcego nauczyciel powinien często korzystać z odtwarzacza CD jako niezbędnego środka do nauki rytmicznych piosenek, wyliczanek czy chóralne powtarzanie w nauce języka obcego ma ogromne znaczenie ze względu na prawidłowość wymowy i często wracać do tego, czego dzieci nauczyły się wcześniej, gdyż zapominanie następuje u nich bardzo trzeba rozpocząć od kręgu zainteresowań najbliższych dziecku (np. dom, rodzina, zwierzęta, zabawki, itp.)Należy pamiętać także o tym, by tempo zajęć było wartkie, by zbyt długo nie koncentrować dzieci na jednym rodzaju ćwiczeń. Dobre rezultaty daje przeprowadzenie krótkiej gimnastyki z poleceniami w języku angielskim (np. Jump! Dance! Clap your hands! Turn around! itp.) lub zabawy ruchowej do piosenki czy rymowanki. Warto także kilka minut poświęcić na wykonanie przez dzieci rysunku lub kolorowanie. Podczas wspólnego rysowania i kolorowania nauczyciel mówi do dzieci w języku angielskim np. : Paint the small dog brown and the big dog pracy z małymi dziećmi, a szczególnie w początkowym okresie nauki, bardzo ważne jest wprowadzenie przyjaznej, serdecznej atmosfery i zapewnienie uczniom poczucia bezpieczeństwa. Można to osiągnąć pozwalając, by głośno odpowiadali tylko „ochotnicy”, ponieważ niektóre dzieci będą potrzebowały więcej czasu na słuchanie i rozumienie oraz oswojenie się z nową sytuacją. Należy dbać o to, aby dziecko miało czas na zastanowienie się nad swoją wypowiedzią oraz aby każdy, kto ma ochotę się wypowiedzieć, mógł to chętnie się bawią i nawet nie zdają sobie sprawy, że przy okazji uczą się zapamiętując słownictwo oraz kształtując prawidłową wymowę i Sawka Dwadzieścia przykazań Janusza Korczaka dla rodziców to wołanie Naszych dzieci o miłość, zrozumienie ich potrzeb, granice, które dają poczucie bezpieczeństwa i konsekwencje, które uczą odpowiedzialności. To niezwykle prosto i trafnie przedstawione zasady wychowywania dzieci, w taki sposób aby dać im możliwość pełnego i harmonijnego rozwoju w poczuciu akceptacji. Anna Modrzyńska20 przykazań Janusza Korczaka dla rodziców1) Nie psuj mnie. Dobrze wiem, że nie powinienem mieć tego wszystkiego, czego się domagam. To tylko próba sił z mojej Nie bój się stanowczości. Właśnie tego potrzebuję – poczucia Nie bagatelizuj moich złych nawyków. Tylko ty możesz pomóc mi zwalczyć zło, póki jest to jeszcze w ogóle Nie rób ze mnie większego dziecka, niż jestem. To sprawia, że przyjmuje postawę głupio Nie zwracaj mi uwagi przy innych ludziach, jeśli nie jest to absolutnie konieczne. O wiele bardziej przejmuję się tym, co mówisz, jeśli rozmawiamy w cztery Nie chroń mnie przed konsekwencjami. Czasami dobrze jest nauczyć się rzeczy bolesnych i Nie wmawiaj mi, że błędy, które popełniam, są grzechem. To zagraża mojemu poczuciu Nie przejmuj się za bardzo, gdy mówię, że cię nienawidzę. To nie ty jesteś moim wrogiem, lecz twoja miażdżąca przewaga !9) Nie zwracaj zbytniej uwagi na moje drobne dolegliwości. Czasami wykorzystuję je, by przyciągnąć twoją Nie zrzędź. W przeciwnym razie muszę się przed tobą bronić i robię się Nie dawaj mi obietnic bez pokrycia. Czuję się przeraźliwie tłamszony, kiedy nic z tego wszystkiego nie Nie zapominaj, że jeszcze trudno mi jest precyzyjnie wyrazić myśli. To dlatego nie zawsze się Nie sprawdzaj z uporem maniaka mojej uczciwości. Zbyt łatwo strach zmusza mnie do Nie bądź niekonsekwentny. To mnie ogłupia i wtedy tracę całą moją wiarę w Nie odtrącaj mnie, gdy dręczę cię pytaniami. Może się wkrótce okazać, że zamiast prosić cię o wyjaśnienia, poszukam ich gdzie Nie wmawiaj mi, że moje lęki są głupie. One po prostu Nie rób z siebie nieskazitelnego ideału. Prawda na twój temat byłaby w przyszłości nie do zniesienia. Nie wyobrażaj sobie, iż przepraszając mnie stracisz autorytet. Za uczciwą grę umiem podziękować miłością, o jakiej nawet ci się nie Nie zapominaj, że uwielbiam wszelkiego rodzaju eksperymenty. To po prostu mój sposób na życie, więc przymknij na to Nie bądź ślepy i przyznaj, że ja też rosnę. Wiem, jak trudno dotrzymać mi kroku w tym galopie, ale zrób, co możesz, żeby nam się to Nie bój się miłości. Nigdy. Syndrom (zespół) dziecka potrząsanego (w skrócie SBS – od ang. Shaken Baby Syndrome) to choroba, której przyczyną jest uraz mózgu powstały w wyniku potrząsania dzieckiem. SBS występuje przede wszystkim w okresie niemowlęctwa. Głównie chodzi tu o czas do 6. miesiąca życia, ale badania wykazują, że występuje też i u starszych dzieci. Nawet kilkuletnie dzieci mogą mieć SBS, ponieważ ich mózg nie jest jeszcze wystarczająco chroniony i bardzo silne potrząsanie może wywołać np. krwawienie NIESPEŁNA CZTERY SEKUNDY POTRZĄSANIA, BY ZABIĆ LUB SPOWODOWAĆ TRWAŁĄ NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ DZIECKA!Syndrom jest rozpoznawany jako najczęstsza przyczyna upośledzeń i umieralności noworodków oraz dzieci w związku z fizycznym krzywdzeniem. Zespołowi potrząsania mogą również towarzyszyć urazy spowodowane uderzeniem o twarde przedmioty. Syndrom dziecka potrząsanego porównywany jest do wypadku samochodowego (uraz odcinka szyjnego kręgosłupa spowodowany nagłym odgięciem głowy ku tyłowi, a następnie jej gwałtownym zgięciem do przodu).Pierwszymi oznakami syndromu dziecka potrząsanego mogą być:– ospałość lub drażliwość,– wymioty,– słaby odruch ssania i połykania oraz zmniejszony apetyt,– brak uśmiechu i gaworzenia,– sztywność,– problemy z oddychaniem,– niedobór wzrostu,– niezdolność podnoszenia głowy,– niezdolność do skupiania wzroku na poruszającym się zdiagnozowanie urazów wynikłych z potrząsania można uzyskać jedynie przy użyciu specjalistycznego sprzętu, tj. tomografu komputerowego i rezonansu samego potrząsania, groźne są wszystkie te działania, które powodują, że głowa dziecka jest niestabilna, niewystarczająco chroniona i zachodzi obawa, że mózg jest narażony na zbyt duże drgania, podrzucanie dziecka, bardzo mocne huśtanie w wózku itp. są również bardzo niebezpieczne!Do opóźnionych w czasie skutków SBS zalicza się: małogłowie, niedowłady połowicze, ataksję, ślepotę korową , wady słuchu, padaczkę, opóźnienie rozwoju mowy oraz rozwoju psychoruchowego, niepełnosprawność intelektualną, a także zaburzenia podkreślają zwiększone ryzyko wystąpienia w wieku dorosłym choroby Alzheimera i choroby Parkinsona w następstwie wczesnodziecięcych urazów you shake me. You will break me!SZANOWNI RODZICE UNIKAJMY POTRZASANIA DZIECKIEM!!!Opracowała Magdalena Klimczak Wybrane gry językowe do zabawy w domuPo lekturze książki „Angielski dla Rodziców. Metoda Dodomo.” chciałabym zaproponować Państwu kilka gier językowych, w które możecie Państwo pobawić się z Waszymi pociechami w domu. Podzieliłam je według grup wiekowych, choć jestem przekonana, że po uproszczeniu lub przy utrudnieniu wersji podstawowej prawie każda proponowana gra będzie doskonale bawić i publikacji, ceniony metodyk nauczania języka angielskiego dr Grzegorz Śpiewak, zachęca rodziców do „przyznawania dzieciom punktów” za dobrze wykonane zadanie. Według mnie dla dzieci z Junior Academy taka dodatkowa motywacja może okazaćsię zbędna, ponieważ nasze przedszkolaki kochają uczyć się języka angielskiegoJ Można jednak spróbować! Zaczynamy zabawę? Yes, please!Zacznę od zerówkiDancing DragonsBINGO„Aby ćwiczyć z dzieckiem słownictwo związane z jedzeniem, wykorzystaj szablon bingo. Zaproście do zabawy innych domowników. Stwórzcie listę słów, które chcecie ćwiczyć równą liczbie prostokątów na szablonie. Przygotujcie po jednym szablonie dla każdego gracza, rysując obrazki przedstawiające produkty z listy w oddzielnych prostokątachw losowej kolejności. Następnie przystąpcie do gry. Wymieniaj słowa z listy (w język angielskim) w losowej kolejności- gracze powinni wyszukiwać i zakreślać odpowiednie obrazki. Gry wygrywa osoba, która pierwsza zakreśli pełną poziomą lub pionową linię prostokątów szablonu (osoba daje o tym znać, mówiąc „bingo”). Poproś, wtedy, by ta osoba wymieniła po angielsku wszystkie słowa znajdujące się w zakreślonej linii.”DZIEŃ W PRZEDSZKOLU„Wspólnie z dzieckiem stwórzcie obrazkową listę czynności i zabaw, które dziecko wykonuje w przedszkolu. Możecie wykorzystać w tym celu dużą kartkę, która potem zawiśniena ścianie jako plakat i będzie pomocna przy utrwalaniu słownictwa. Poproś malucha,by narysowało różne przedszkolne czynności np.: jedzenie obiadu, taniec, zabawę na placu zabaw, słuchanie muzyki, oglądanie filmu i nazwijcie wszystkie czynności po możesz poprosić dziecko, by wybrało kilka z narysowanych czynności, wyobraziło sobie, że z nich składał się jego dzień w przedszkolu i opowiedziało ci o nim po angielsku.”ŚNIADANIE„Poproś, by dziecko narysowało swoje wymarzone śniadanie. Następnie poproś,by wymieniło po angielsku wszystkie produkty, z których się ono składa i pokazało je. Możesz wykorzystać tę okazję do nauczenia dziecka kilku nowych rozwijać grę, prosząc dziecko o narysowanie najgorszego zestawu śniadaniowego, jaki sobie wyobraża J.”StarszakiHappy HipposWE CAN…„Wykorzystaj moment, gdy dziecko zaproponuje ci wspólną zabawę. Poroś, by wymieniłow co chce się bawić. Najlepiej robić to w otoczeniu zabawek, na które dziecko może wskazywać. Poproś, by używało wyrażenia We can… (We can draw a picture. We can play with the farm. We can read.)”RYSOWANIE NA ZAWOŁANIE„Wydawaj dziecku polecenia narysowania prostych przedmiotów, które nazwy są mu znane w języku angielskim wraz z ich kolorami np.: Draw a yellow sun. Następnie zaskocz dziecko prosząc o narysowanie czegoś w nienaturalnym dla siebie kolorze. Kolejno następuje zmiana ról.”ZDJĘCIA„Zrób kilka zdjęć przedmiotom, a najlepiej ich fragmentom. Poproś dziecko, aby zgadłoco przedstawiają zdjęcia. Używaj schematu:– Can you guess what is it/ are they?-Is it…?/Are they…?-Yes, it is./ No, it isn’t./ Yes, they are. /No, they aren’t.”MaluszkiBusy BeesKINO„Przed przystąpieniem do oglądania filmu w domowym zaciszu, pobawcie się w „kino”. Ustawcie kilka krzeseł, tak by można było wybrać miejsce i przygotujcie przekąski. Następnie poproś dziecko, by wybrało coś do jedzenia oraz miejsca, tak jakby było w watch Finding Nemo.”POPISZ SIĘ“Gra ta ma na celu utrwalenie już znanego słownictwa i zwiększenie motywacji do dalszej zabawy z językiem angielskim. Poproś, by dziecko znalazło bądź narysowało kilka rzeczy, które już zna po angielsku. Następnie poproś, by dziecko nazwało każdą rzecz, a następnie opisało ją jednym dodatkowym słowem, podając jakąś jego cechę, np.: It’s a car. It’s blue. It’s a cloud. It’s small.”I SPY SOMETHING…„Gra polega na wypatrywaniu obiektów według wcześniej ustalonego kryteriumi odgadywaniu ich przez drugą osobę np.:–I spy something blue.– Is it a balloon?-Yes, it is.”Drodzy Rodzice!Wszystkie powyższe przykłady zabaw pochodzą z książek deDOMO Angielski dla Rodziców. Jeśli choć trochę znacie język angielski, przyłączcie się do zabawy. Nie trzeba być nauczycielem anglistą! Ta metoda jest dla wszystkich rodziców. Pamiętajmy tylko, żeby nie wprawiać w zakłopotanie naszych pociech domowymi „występami” w języku angielskim dla większej publiczności ( np. imieniny J). No chyba, że same o to proszą J. Nie warto też zbyt często „odpytywać” dzieci ze znajomości słówek. Chodzi przecież o FUN !Jeśli jeszcze nie macie swojego kompletu DeDOMO, można go nabyć u p. Kamiliw sekretariacie w dobrych, rabatowych cenach. Mamy też wielkie szczęście i przyjemność gościć autora deDOMO – dr Grzegorz Śpiewaka już 23 października o w naszym przedszkolu! Obowiązują zapisy. Liczba miejsc serdecznie. Have fun!Marta Kuszczak, Aleksandra Szarek Gotowość szkolna jest to inaczej gotowość dziecka do podjęcia nauki w szkole. Składają się na nią osiągnięcia rozwojowe dziecka w trzech strefach: umysłowej, ruchowej i FIZYCZNA (motoryka mała, motoryka duża) Dobra sprawność manualna ( dziecko prawidłowo trzyma narzędzie pisarskie, posługuje się nożyczkami, wycina, maluje i lepi, ruchy ręki powinny być płynne, gdyż od tego zależy tempo pisania i odporność ręki na zmęczenie)Dobra sprawność ruchowa ( dziecko potrafi skakać, rzucać i łapać piłkę, jeździ na rowerze, uczestniczy w zabawach ruchowych, potrafi utrzymać równowagę)GOTOWOŚĆ EMOCJONALNO- SPOŁECZNADziecko powinno być samodzielne (potrafi się ubrać i rozebrać, korzystać z toalety, dba o swoje rzeczy, utrzymuje porządek wokół siebie)Rozumie podstawowe zasady i normy społeczne i ich przestrzegaChętnie współdziała w grupieStara się panować nad swoimi emocjami (np. złością)Nie zniechęca się porażkamiMa ukształtowane uczucia społeczne (jest wrażliwe na potrzeby innych)Potrafi szybko odnajdywać się w grupieSłucha innych bez przerywania ich wypowiedziGOTOWOŚĆ UMYSŁOWAMOWA (dziecko wypowiada się pełnymi zdaniami, poprawnie pod względem gramatycznym i artykulacyjnym, posiada odpowiednio duży zasób słownictwa, rozumie czytane teksty)MYŚLENIE (dziecko powinno być zdolne do wnioskowania przyczynowo-skutkowego, klasyfikowania)PERCEPCJA SŁUCHOWA (dziecko powinno rozpoznawać dźwiękiz otoczenia, odtwarzać rymy, dzielić wyrazy na sylaby, składać wyrazyz usłyszanych sylab, dzielić i łączyć głoski w wyrazy, odróżniać słuchowo wszystkie głoski)PERCEPCJA WZROKOWA (dziecko powinno układać obrazki z części, odwzorowywać szlaczki, rozpoznawać różnice między obrazkami)UWAGA I PAMIĘĆ (dziecko potrafi skupić uwagę przez dłuższy czas, potrafi opowiedzieć własnymi słowami o oglądanym obrazku, usłyszaną historyjkę, zapamiętuje dłuższe teksty wierszy i piosenek, rysuje na zadany temat)W podstawie programowej wychowania przedszkolnego zostały opisane poszczególne umiejętności, które powinno posiadać dziecko kończące przedszkole i rozpoczynające naukę w szkole kończące przedszkole potrafi:opisać obrazek, uwzględniając to, co widzi, co robią przedstawione na nim osoby, określić relacje przestrzenne między postaciamidzielić na sylaby wyrazy 3 i 4-sylabowedzielić zdania na wyrazy, wyodrębnić i podać liczbę wyrazóww prostym zdaniudzielić krótkie wyrazy na głoskirozpoznawać i nazywać głoski na początku i na końcu wyrazuokreślić kierunki oraz miejsce na kartce papieru, rozumieć polecenia typu: Narysuj kółko w lewym górnym rogu,wycinać po liniach prostych i falistychrysować po śladziekolorować, nie wychodząc poza kontury i linieinteresować się czytaniem i pisanieminteresować się książkami, słuchać, np. bajek i opowiadań, rozmawiać o nichliczyć sprawnie do 10przeliczać elementy ułożone w szeregu jak i zgrupowaneposługiwać się liczebnikami porządkowymiporównywać liczebność zbiorówodwzorowywać podstawowe figury geometryczneOpracowała Paulina Zielińska Dziecko słyszy (chodź słabo) już wtedy, gdy mieszka w brzuchu mamy. Po narodzinach pamięta głos mamy, jej ulubiona muzykę – nie lubi hałasu, męczy go gwar,a nagły dźwięk telefonu może go do odbioru dźwięków, ich rozpoznawania i różnicowania, a także interpretowania przez odniesienie do poprzednich doświadczeń to percepcja słuchowa. Istotnymi funkcjami dla rozwoju percepcji słuchowej są:słuch fonematyczny – umiejętność różnicowania głosek danego języka,analiza i synteza słuchowa – zdolność wydzielania i scalania składników mowy: zdań, wyrazów, sylab, głosek,pamięć słuchowa – umiejętność kojarzenia wzorców z odpowiednimi desygnatamii pojęciami,umiejętność kojarzenia zależności występujących między wyrazami w zdaniu, wynikających z kontekstu i struktur gramatyczno – zadbać o słuch?MALUCHYRozmawiaj z dzieckiem – opowiadaj mu o różnych rzeczach nawet wtedy, gdy sadzisz, że cię nie rozumieŚpiewaj mu i to nie tylko przed snem, ale i wtedy, gdy jest smutne lub wręcz przeciwnieKupuj zabawki, które wydają dźwięki – od grzechotki, przez puzzle z odgłosami zwierząt, po małe pianinkoCzasem dziecko wołaj, czasem mów do niego szeptemZwracaj dziecku uwagę na takie dźwięki jak szum wiatru, kapanie wody z kranu, skrzypienie drzwi u sąsiadów lub śniegu pod butami – zima, śpiew ptakówOdkryj z dzieckiem świat instrumentów – kup dziecku flet, tamburyno, cymbałkiBawcie się w naśladowanie odgłosów – psa, auta, pociąguBawcie się w wydobywanie różnych dźwięków: klaskanie, cmokanie, parskanieDużo czytaj dziecku – koniecznie pamiętaj o rytmicznych wierszykach, takich jak „Lokomotywa” czy „Ptasie Radio”Bawcie się muzyką: tańczcie, maszerujcie w jej rytm, podskakujcie, wyklaskujcie rytm, bijcie brawaSerwuj dziecku muzykę: muzyka dla dzieci „Fasolki” czy zalecana dzieciom klasykaChroń dziecko przed hałasem – staraj się nie krzyczeć, nie włączaj telewizora i radia zbyt głośnoSTARSZE DZIECIRozpoznawanie pierwszej i ostatniej głoski w wyrazie podanym przez nauczycielasegregowanie obrazków wg głoski pierwszej, ostatniej, trzeciej, drugiej, wyrazów zaczynających się określoną głoskąZabawa” Co słyszysz?”Podawanie liczby głosek w wyrazie (analiza)Podanie głoski ze względu na jej lokalizację: pierwsza, druga, ostatnia (wyodrębnianie)Podawanie liczby sylab w wyrazie (analiza)Śpiewanie piosenekZabawy sylabami: loteryjki sylabowe, domina sylaboweDobieranie par wyrazów, które się rymująPodział (analiza) lub scalanie (synteza) wyrazu: sylabami, głoskamiPodział zdań na wyrazy, przeliczanie słówWzajemne rozpoznawanie swoich głosów –”Czyj to głos”Odtwarzanie rytmu przy pomocy stukania, klaskania, układania klocków z różnicąw tempie i sile uderzeńRozpoznawanie, naśladowanie głosu zwierząt i ptakówRozpoznawanie głosów środowiska (np. pociągu, samochodu) i przyrody (deszcz, wiatr, morze), różnicowanie dźwięków z najbliższego otoczeniaNauka krótkich wierszyków i piosenekZabawa w zapamiętywanie jak największej liczby słów (dorosły wypowiada np. 3 słowa, zadaniem dziecka jest je powtórzyć), stopniowo zwiększamy liczbę wypowiadanych słówRozwiązywanie rebusówZabawa w głuchy telefonSłuchanie krótkich historyjek nagranych na kasetach lub CD i opowiadanie ichOpowiadanie bajek i wierszyków przeczytanych przez dorosłegoOpracowała Magdalena Klimczak Wdrażanie dziecka do samodzielności w wykonywaniu czynności sanitarno- higienicznychDążenie do samodzielności to rzecz naturalna w życiu każdego małego dziecka, okres ten przejawia się około 2 roku życia. Dużo dzieci ma początkowo wiele problemówz takimi czynnościami jak skorzystanie z toalety, dokładne umycie rączek czy ząbków. Rodzice bardzo często starają się wyręczać dzieci w tych czynnościach patrząc na nieporadność ich maluchów. Ważne jest to, aby nie zapominać o tym, że dziecko uczy się poprzez eksperymentowanie, samodzielne doświadczanie. Należy więc pamiętać zasadę „póki samo nie spróbuje, nie nauczy się”.Poniżej przedstawiam kilka wskazówek, w jaki sposób należy wspierać niezależność i autonomię dziecka:Podkreślaj postępy dziecka, chwal go za każdy „krok do przodu” jaki wykona nawet ten najmniejszy,Bądź cierpliwy, należy pamiętać, że dziecko potrzebuje trochę więcej czasu na wykonanie niektórych zadań dlatego tak ważna jest cierpliwość w oczekiwaniu na efekt końcowy,Pomagaj dziecku tyle ile trzeba, ale nie więcej. Bacznie obserwuj dziecko dzięki temu dowiesz się w jakiej sytuacji twoja pomoc jest niezbędna,Nigdy nie porównuj dziecka z innymi,Jeśli coś się nie udaje, rozłóż zadanie na kilka prostszych etapów,Pozwól dziecku w wybierać, zaangażuj go np. do zakupu szczoteczki do zębów, niech wybierze jej kolor. Wtedy chętniej będzie chciało myć ząbki szczoteczką wybraną przez dziecka do samodzielności w wykonywaniu czynności sanitarno- higienicznych można bardzo łatwo dokonywać poprzez wspólne zabawy. Oto kilka przykładów zabaw, które można wykorzystać np. podczas nauki mycia zębów:Opowiadaj dziecku historyjki „o robaczkach”, które należy usunąć z ząbków,Niech maluch wymyje tobie zęby, a następnie ty mu,Nich dziecko myje zęby np. ulubionemu misiowi, a następnie sam sobie umyje ząbki,Myjcie zęby na czas, pamiętając o dokładności,Policzcie umyte już ząbki,Śpiewajcie piosenki przed lub po umyciu np. „Myje zęby bo wiem dobrze o tym…”, „Mydło lub zabawę…”,Oglądajcie wspólnie bajki o myciu ząbków, rączek i innych czynnościach higienicznych by dziecko oswajało się z nimiJak i kiedy pozwalać na samodzielność? Co dziecko powinno wykonywać już samo, a czego nie? Trudno tu o konkretną odpowiedź, bo rozwój każdego dziecka jest sprawą indywidualną. Na pewno musi to być samodzielność na miarę wieku, początkowo szczególnie kontrolowana i dyskretnie połączona z dużym wsparciem rodzica, jednak nie może być ona mylona z wyręczaniem dziecka. Rodzic musi więc pamiętać by dać dziecku czas, a on już zrobi Marta Baranowska Sprawne działanie analizatorów: wzrokowego, słuchowego i kinestetyczno-ruchowego jest potrzebne dziecku do sprawnego rozwoju mowy oraz doskonalenia trudnych procesów czytania i pisania. W toku nauki szkolnej w dużej mierze opieramy się na spostrzeżeniach wzrokowych. Niezbędnym warunkiem prawidłowego przebiegu tego procesu jest pełnowartościowy pod względem anatomicznym i funkcjonalnie sprawny analizator wzrokowa to:zdolność do różnicowania kształtów, do ich zapamiętywania i odtwarzania na podstawie wzoru lub z pamięci,spostrzeganie figury i tła (to zdolność wyodrębniania centralnej części pola spostrzeżeniowego spośród całości jego elementów),stałość spostrzegania (czyli zdolność dostrzegania obiektu jako posiadającego stałe właściwości- kształt, wielkość),spostrzeganie położenia przedmiotów w przestrzeni (czyli dostrzeganie relacji przestrzennych zachodzących pomiędzy obiektem a obserwatorem).Funkcja wzrokowa obejmuje:analizę wzrokową czyli umiejętność wyodrębniania pojedynczego elementu z całości,syntezę wzrokową czyli zdolność do składania podanych elementów w całość,spostrzegawczość wzrokową czyli umiejętność wyszukiwania braków lub różnic,pamięć wzrokową czyli zdolność do zapamiętywania obserwowanego materiału,koordynację wzrokowo – ruchową czyli umiejętność wykonywania czynności ruchowych pod kontrolą oraz zaburzenia percepcji wzrokowej powodują trudności w prawidłowym spostrzeganiu oraz zapamiętywaniu obrazu, zaburzenia kierunkowości i orientacji w spostrzeganiu wzrokowym ujawniają się w:trudności wyodrębniania części w złożonej całości oraz scalania poszczególnych części w całość,trudności w dostrzeganiu różnic między przedmiotami, obrazami i układami przestrzennymi podobnymi, lecz nie identycznymi oraz podobieństw w układach pozornie całkowicie różnych,trudności w odwzorowywaniu graficznym i przestrzennym złożonych struktur przede wszystkim o charakterze abstrakcyjnym (kształty geometryczne, znaki graficzne),trudności rozumienia, wnioskowania na materiale obrazkowym,myleniu liter różniących się niuansami graficznymi, jak: a – o, m – n, l – f – ł, e – c,myleniu litery o kształcie zbliżonym, a różnym położeniu w stosunku do osi pionowej (p – g, d – b) lub osi poziomej (u – n, b – p, d – g),odwracaniu kolejności liter w wyrazach np.: pan – nap,opuszczaniu drobnych elementów graficznych,przekształcaniu łuków w kąty proste lub rozwarte,wybieganiu liter poza linie podczas pisania litery nierówne, dzieci z zaburzoną percepcją wzrokową należy unikać: ćwiczeń siłowych, skłonów, stania na rękach. Bardzo istotny jest w przypadku ćwiczeń komentarz słowny z jednoczesną demonstracją ćwiczenia, wykonanie go z opiekunem, a dopiero później samodzielnie, ale pod kontrolą dorosłego. Największy wpływ na rozwój dziecka z zaburzoną percepcją wzrokową ma systematyczność wykonywania ćwiczeń oraz jednoczesne angażowanie różnorodnych sfer rozwojowych: poznawczej, emocjonalnej, motywacyjnej oraz motorycznej zgodniez uzdolnieniami i zainteresowaniami percepcji wzrokowej odbywa się przez doświadczenie, z tego powodu można „przemycać” do zabawy z dzieckiem takie aktywności, które sprzyjają doskonaleniu spostrzegania wzrokowego. Warto więc zaprosić swoje dziecko do tego typu ćwiczeń- pomogą mu one doskonalić już nabyte umiejętności by w przyszłości uniknąć deficytów percepcji wzrokowej. Pamiętajmy, aby proponowane przez nas zadania były dla dziecka radością i okazją do miłego spędzenia czasu. Również należy mieć na uwadze dostosowanie ćwiczeń do realnych możliwości i potrzeb naszego przedszkolaka (inaczej będziemy ćwiczyć z trzylatkiem, który dopiero zaczyna swoją przygodę chociażby z układankami, a inaczej z wprawionym pięciolatkiem, sześciolatkiem). Przy okazji ćwiczeń doskonalących percepcję wzrokową można nie tylko zapomnieć o nudzie (np.: licząc czerwone auta, które mijamyw korku), ale przede wszystkim dobrze się bawić i poszerzać swoje relacje z ćwiczeń rozwijających spostrzegawczość wzrokową:układanie według wzoru: klocki, figury geometryczne, mozaiki, patyczki,szukanie różnic pomiędzy dwoma podobnymi obrazkami,wyszukiwanie braków na obrazku np.: wózek bez koła,składanie obrazka pociętego na części (w przypadku młodszych dzieci pokazujemy wzór – obrazek w całości, a następnie prosimy o ułożenie),budowanie z klocków według wzoru (klocki z obrazkami, klocki konstrukcyjne),porównywanie rysunków, wzorów (szukanie różnic, podobieństw, dorysowywanie brakujących elementów),segregowanie figur ze względu na wielkość, kolor, kształt, fakturę,układanie historyjek obrazkowych oraz opis obrazków zgodnie z kolejnością zdarzeń,układanie tangramów,kostki naciskowo – pamięciowe,rysowanie z pamięci (najpierw pokazujemy dziecku przedmiot lub figurę geometryczną przez np.: 1 minutę, a następnie dziecko samodzielnie z pamięci stara się odtworzyć zaobserwowany przedmiot),uzupełnianie brakujących liter w wyrazach,omawianie obrazków, wskazywanie szczegółów,labirynty, plątaninki,granie w gry typu: „Memo”, „Domino obrazkowe”, „Super pamięć”,układanie „Puzzli”.układanie kompozycji z figur geometrycznych, patyczków, zapałek, małych zabawek (dziecko ogląda ułożoną kompozycję i po chwili układa ją samodzielnie z pamięci,w przypadku młodszych dzieci układanie według dostępnego wzoru),rysowanie z użyciem szablonów, kończenie zaczętych rysunków, przerysowywanie, kalkowanie,wspólne rozwiązywanie krzyżówek, łamigłówek, rebusów, uzupełnianek, wykreślanek,wskazywanie zmian w najbliższym otoczeniu np.: zabawa „Co się zmieniło (w układzie zabawek, przedmiotów/ w pokoju)?”zabawy literowe – wyszukiwanie liter w wyrazach, krótkich tekstach, wyszukiwanie wyrazów z określoną, wybraną samogłoską lub ćwiczeń usprawniających percepcję wzrokową na materiale bezliterowym:rozpoznawanie treści obrazków,dobieranie par jednakowych obrazków (loteryjki, dobieranki),dobieranie części do całego obrazka,układanie obrazków z części,dobieranie jednakowych form geometrycznych z części,rysowanie kompozycji geometrycznych za pomocą szablonów,kończenie zaczętych rysunków,klocki Dienes’a,Domina,rysowanie kompozycji geometrycznych według wzoru,odwzorowanie graficzne szlaczków,różnicowanie elementów graficznych i rysunków,odtwarzanie kształtów złożonych przez łączenie punktów,zamalowywanie specjalnie oznaczonych pól,różnicowanie znaków ćwiczeń usprawniających percepcję wzrokową na materiale literowym:wyszukiwanie takich samych liter i ich segregowanie,lepienie z plasteliny lub układanie liter z drucików kreatywnych,utrwalanie kształtu i położenie liter ze szczególnym uwzględnieniem par: w – m, n – u, b – d, b – p,wyszukiwanie takich samych par sylab i ich segregowanie,wyszukiwanie takich samych wyrazów i ich odpoznawanie w tekście,odpoznawanie wyrazów uprzednio eksponowanych,dobieranki obrazkowo – wyrazowe,alfabet ruchomy,suwaki,zegar sylabowy,domina literowe oraz sylabowe,loteryjki pamiętać, że każde dziecko wymaga indywidualnego podejścia, a co za tym idzie ma swoje tempo pracy. Nie należy go ponaglać i wyręczać. Dziecko zdobędzie nowe umiejętności dopiero wtedy gdy pozwolimy mu samodzielnie je Anna Karolina Kamińska Książki rozwijają twórczość dziecka. Pod wpływem wierszy, bajek powstają prace plastyczne. Przeżycia związane z utworem literackim dziecko wyraża w tańcu śpiewie, zabawie w teatr. A JAKI WPŁYW MA TELEWIZJA I INTERNET???U dzieci w wieku przedszkolnym, nadmierny czas spędzony przed ekranem telewizyjnym powoduje :zaburzenia komunikacji, gdyż dialog z ekranem jest jednostronny, skraca czas na kontakty z rówieśnikami;zniekształcenie wyobraźni i aktywności twórczej;upośledzenie prawidłowej mowy u dzieci, szczególnie tych, którym pozwala się oglądać wiele filmów wideo ( bohaterowie bajek czy filmów często porozumiewają się swoistą niby – mową, którą naśladują dzieci);kształcenie podatności na sugestię i bezkrytyczność;wytwarzanie sztucznych potrzeb;indukcją zachowań agresywnych i fobii, związanych z treściami oglądanych filmów;eliminuje zajęcia hobbistyczne;wybuchy agresywności (im więcej scen przemocy dziecko ogląda w telewizji, tym bardziej staje się agresywne, a im dłużej ogląda , tym bardziej jest przekonane, że są to relacje prawdziwe. Oglądanie scen przemocy i agresji może powodować wybuchy zachowań agresywnych nawet z czasem odroczonym);znieczulenie na agresję i zabijanie (z filmów animowanych i gier przeznaczonych dla najmłodszych, dziecko dowiaduje się w jaki sposób można kogoś zabić, jakim ciosem najskuteczniej można pokonać przeciwnika. Bohaterowie najmłodszych widzów są uosobieniem różnych sił w walce dobra ze złem, niestety środkiem do osiągnięcia celu jest na ogół przemoc. Sposób na rozwiązywanie konfliktów to używanie pięści, a nie rozmowa);wady wzroku (poprzez zbyt bliskie siedzenie przed telewizorem).Amerykańskie Towarzystwo Pediatryczne zaleca, aby dzieci do 2 roku życia w ogóle nie oglądały bajek. Dla przedszkolaka optymalny czas oglądania bajek, to pół godziny dziennie. Dla 6 – latka max. dorosłych jest zatem przygotowanie młodego odbiorcy do odbioru mediów w sposób odpowiedzialny i korzystny. Dzięki nauczycielom, rodzicom, dorosłym, dziecko ma okazję świadomego i celowego wyboru treści emitowanych przez szklany Rodzice żeby oglądanie bajek wniosło jak najwięcej dobrego do rozwoju waszego dziecka, warto robić to racjonalnie:WYBÓR BAJKI (weryfikuj to co dziecko ogląda)KONTROLUJ CZAS (koniecznie ustal ile bajek / czasu może maluszek oglądaćw danej chwili. Dzieci lubią przejrzyste zasady)WSPÓLNE OGLĄDANIE vs ELEKTRONICZNA NIAŃKA (Zamiast sadzać dziecko samemu przed ekranem, usiądź z nim i współkomentujcie to co się dziejew bajce, nazywajmy trudne emocje)RYTUAŁY I ZASADY (15 minut rano lub w południe i 15 min na dobranoc,w weekendy można wypożyczyć wspólnie bajkę z biblioteki)CZYTAMY NA DOBRANOC (do poduszki książka a nie bajka w TV)ERGONOMIA DLA OCZU I KRĘGOSŁUPA (Należy zachować odstęp min. 2,5 m od 32″ TV i pół metra od monitora komputera)AKTYWIZACJA MÓZGU PO BAJKOWEJ SESJI (Po biernym oglądaniu telewizji rozruszajmy się z dzieckiem, wyjdźmy na dwór czy poróbmy coś aktywnego. Niech rozleniwione przed monitorem mięśnie i mózg trochę PRZY STOLE NIE PRZY TVCZYTAJMY, CZYTAJMY I JESZCZE RAZ CZYTAJMYKażdy film animowany czy kreskówka ma swoje czytane odpowiedniki, więc skoro dziecko je uwielbia, to o niebo lepiej wyjdzie mu słuchanie czytanych bajek czy samodzielna lektura niż skaczące Magdalena Klimczak „Jak reagować gdy dziecko się złości”Każde dziecko, około 2 roku życia, zaczyna coraz mocniej odczuwać potrzebę autonomii. Chce wszystko robić samo, poznawać świat, dokonywać własnych wyborów, chce aby było wszystko tak jak ono chce. Jednak, gdy tak się nie dzieję, zaczyna pojawiać się bunti złość. Złość jest czymś naturalnym, każdy ją odczuwa, nawet osoby dorosłe. Jednaku małego dziecka bardzo często łączy się ona z frustracją wynikającą z nierozumienia światai zasad w nim dziecko się złości, gdy jest zmęczone, głodne, rozdrażnione, zdezorientowane, nadmiernie pobudzone. Wówczas możemy przewidzieć, że nawet błahostka może spowodować 'katastrofę’. Niekiedy złość dziecka przejawia się biciem, krzykiem czy też tupaniem w podłogę, tylko po to, aby uzyskać to co dziecko w tym momencie chce. Zatemco należy zrobić kiedy dziecko się złości?Po pierwsze musimy sami zaakceptować złość. Każdy wie, że jest to uczucie nieprzyjemne, jednakże niekiedy nieuniknione. Musimy uświadomić sobie, że złość nie jest czymś „złym”. Każdy ma prawo do złości, dziecko również ma prawo ją odczuwać. Dziecko nie jest złośliwe i nie złości się, bo chce nam zrobić na przekór. Dziecko wyraża złośćw nieodpowiedni sposób, bo nie nauczyło się jeszcze, jak można zrobić to inaczej. Dlatego też czasem krzyczy, bije czy kładzie się w sklepie na z dzieckiem. Dowiedz się dlaczego się złości, jaka jest w tym momencie jego potrzeba, której nie może zaspokoić. Staraj się z nim rozmawiać spokojnie, nawet wtedy kiedy ono na nas krzyczy, mów do niego w sposób spokojny, wyciszający. Dziecko po pewnym czasie uspokoi dziecku zabawę dotyczącą złości. Wytłumacz mu, że i ty się czasem złościsz, opisz mu swoją złość, powiedz jak Ty ją wyrażasz, co wtedy robisz. Zaproponuj, że każdez was narysuje jak wygląda jego złość, możecie pobawić się w nadawanie im śmiesznych dziecku, że może odczuwać złość, jednak nigdy nie może przy tym krzywdzić siebie ani bajkę, opowiadanie czy wiersz dotyczące uczucia złości np. „Tajemnica tatusiowej szuflady” M. Staniszewskiej (opowiadanie dostępne jest w Internecie). Następnie porozmawiajcie na temat opowiadania (tego lub innego wybranego przez Ciebie). Stwórzcie własną szafę, szufladę lub pudełko, w którym umieścicie przedmioty, które pomogą dziecku rozładować emocje np. instrumenty, poduszkę, gazetę czy kartki papieru. Wspólnie ozdóbcie pudełko i postawicie w miejscu dostępnym dla dziecka, byw momencie złości mogło po nie zabawy wpływają pozytywnie na Twoje dziecko. Nie wstydź się tego, że dziecko się złości. To nic, że widzą to inni – każde dziecko odczuwa złość. Jeżeli złości się, bo nie chcesz mu kupić zabawki, dać o co prosi, wytłumacz dlaczego teraz tego nie dostanie. Jeżeli chce zrobić komuś krzywdę, powiedz stanowczo, że się na to nie zgadzasz i podpowiedz jakąś alternatywną metodę wyrażenia złości. Pamiętaj, że uczucia są zaraźliwe. Dlatego kiedy nasze dziecko się złości, często i nas „ponosi”. Wtedy bardzo łatwo o impulsywne i nieprzemyślane zachowania. Wstydzimy się przed innymi, że nasze dziecko tak się zachowuje. Dochodzi do tego poczucie porażki: znowu coś źle robię, nie umiem wychować własnego dziecka. Żal i zawód z powodu tego, że dziecko nie spełnia naszych oczekiwań. W połączeniu ze złością to prawdziwa mieszanka wybuchowa. Pamiętaj, że jeśli odpowiesz złością na złość dziecka, jeżeli będziesz na nie krzyczeć, szarpać nim, popychać, przekażesz mu wyraźny komunikat, że i ono, w chwilach napadu złości, może robić innym krzywdę. Umiejętność opanowania w chwilach eskalacji złości u dziecka to nie lada sztuka. Aby tę sztukę posiąść, potrzebujesz ufności we własne siły i doświadczenia w opanowywaniu własnego gniewu. Tutaj, niestety albo na szczęście kłania się praca z własnymi uczuciami, poznawanie ich, akceptowanie i ciągła nauka radzenia sobie z nimi. Jeżeli jeszcze jejnie zacząłeś, zacznij choćby dziś. To jest najlepszy moment. Opracowała Marta BaranowskaBibliografia: „Strach – czyli skąd się biorą dziecięce lęki”Lęk to naturalna reakcja, która chroni dziecko przed różnymi niebezpiecznymi sytuacjami. W toku rozwoju dziecko doświadcza różnego rodzaju lęków, charakterystycznych dla wieku. Większość z nich zanika wraz z tym jak dziecko uczy się czego może się spodziewać w różnych sytuacjach i jak sobie z tym typowe dla dziecka w różnym wieku:2-2,5 roku Wiele różnych lęków, głównie słuchowych, wizualnych, przestrzennych, także lęki związane z ludźmi – wyjazd matki, jej nieobecność w porze lata Dominują lęki wizualne; obiekty lęku: czarownicy, policjanci, maski, ciemność, zwierzęta, wieczorne wyjście lata Lęki słuchowe; obiekty lęku: ciemność, dzikie zwierzęta, wyjście matki lat Mniejsze natężenie lęków; lęki dotyczą konkretnych, „przyziemnych” zdarzeń, takich jak upadek, pogryzienie przez psa; lęk przed ciemnością, obawa, iż matka nie wróci do lat Duże natężenie lęków, wywołanych głównie przez bodźce słuchowe; obawy przed światem nierzeczywistym (duchy, wiedźmy); lęk, iż ktoś chowa się pod łóżkiem, lęki przestrzenne, np. obawa przed zgubieniem się w lesie; obawy przed żywiołami; lęk przed zostaniem w domu samemu, obawa przed zostaniem pobitym oraz przed drobnymi lat Wielość lęków z przewagą lęków wizualnych: ciemność, strychy, piwnice, cienie; obawy przed wojną, szpiegami, włamywaczami (stymulowane przez telewizję, kino, radio, lekturę); lęk przed spóźnieniem się do szkoły oraz przed brakiem akceptacji ze strony innych lat Mniejsze natężenie i intensywność lęków; mniejsza obawa przed wodą i ciemnością, lęki dotyczą częściej własnych zdolności i możliwości porażki (zwłaszcza w szkole).10 lat Duża ilość lęków, które dotyczą szczególnie dzikich zwierząt (wężów), a także przestępców, wysokich pomieszczeń, ciemności, ognia; zwiększa się świadomość dzieci dotycząca własnych lęków, niektóre wymieniają, czego się już nie występujące rodzaje zaburzeń lękowych u dzieci:Lęk separacyjny – lęk przed rozdzieleniem z rodzicami. Dziecko obawia się rozłąki, może też zamartwiać się, że komuś bliskiemu stanie się coś złego, lub uogólniony – to nadmierne zamartwianie się i lęk, który towarzyszy dziecku stale bez konkretnej przyczyny. Dziecko może zamartwiać się, przyszłością, przeszłością, sprawami rodziny, tym czy sobie poradzi w różnych sytuacjach obsesyjno-kompulsywne –dziecko, boi się i przejmuje nierealnym zagrożeniem i próbuje sobie radzić z uczuciem lęku poprzez wykonywanie zrytualizowanych czynności, które zakłócają funkcjonowanie dziecka i nie niwelują lęku tylko go utrwalają i – strach przed określonymi obiektami ( np. zwierzętami, czy sytuacjami, np. przebywaniem w grupie dzieci, w zamkniętych pomieszczeniach itp). Strach ten zazwyczaj jest irracjonalny i nieuzasadniony. Nie mija też jak w przypadku lęków rozwojowych tylko utrzymuje się stale przez okres min. 6 stresu pourazowego – często jest następstwem przerażającego, zagrażającego życiu wydarzenia, którego doświadczyło dziecko, zdarzyło się komuś bliskiemu, lub tez dziecko było jego świadkiem. W wyniku tego wydarzenia pojawiają się uporczywe, przerażające myśli i wspomnienia z nim powstawania zaburzeń lękowych:Uwarunkowania biologicznePrzyczyny lęków dziecięcych mogą wynikać z uwarunkowań biologicznych. Dzieje się tak w przypadku zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego. Polega ono na tym, że u dziecka pojawiają się obsesyjne myśli, które powodują uczucie napięcia i lęku. Sposobem na rozładowanie tych przykrych emocji jest zazwyczaj kompulsywna czynność, która ma uchronić dziecko przed skutkami natrętnych myśli. Dziecko może bać się np. tego, że zachoruje na chorobę zakaźną, wtedy chroni się tym, że bardzo dokładnie myje ręce. Może spędzać w łazience bardzo dużo czasu, czyszcząc się i szorując. Może wciąż myć np. drzwi, klamki i inne miejsca w mieszkaniu, których dotyka.„Straszenie” dzieciCzasami dorośli jako metodę radzenia sobie z tzw. „niegrzecznym dzieckiem” wykorzystują straszenie, np. „jak się nie uspokoisz to przyjdzie pan policjant i zabierze cię do więzienia”’. Taki sposób na wymuszanie posłuszeństwa nie jest dobry dlatego, że w rezultacie dziecko może zacząć obawiać się niektórych z rodzicami może także być powodem wystąpienia silnego lęku. Dziecko źle reaguje na to, że mama zostawia je w przedszkolu, lub że musi wyjść z domu, iść do pracy relacje w rodzinieWażnym rodzajem lęku, który może się tlić w dziecku lecz być niezauważany i nie rozpoznawany przez bardzo długi czas jest lęk przed brakiem akceptacji, miłości, lęk przed odrzuceniem. Może się on tworzyć i nasilać w odpowiedzi na dysfunkcjonalne relacje dziecka z rodzicami. Wtedy gdy rodzice nadmiernie krytykują dziecko, gdy nie chwalą go, również wtedy gdy w zachowaniu rodziców brak jest stabilności – reagują różnie w podobnych sytuacjach, np.: dziecko może być chwalone za to, że coś dobrze zrobiło a innym razem krytykowane za to może też być podsycany przez bajki, filmy, które dziecko ogląda w telewizji, lub są mu czytane, czasem także straszne opowieści rodziców, bądź starszego rodzeństwa mogą spowodować, że wyobraźnia dziecka zacznie działać i będzie ono reagować lękiem. Bardzo ważne jest więc aby rodzice czuwali nad tym co ogląda dziecko, tak by bajki, czy filmy były dostosowanego zdarza się, że lęki nie zanikają wraz z upływem czasu, a wręcz zaczynają mieć nadmierny wpływ na codzienne funkcjonowanie dziecka lub jego aktywność – możemy mieć wtedy do czynienia z zaburzeniem odczuwany przez dziecko lęk odbiera mu radość życia, warto zgłosić się po poradę do psychologa dziecięcego. Sygnały, które mogą świadczyć o tym, że lęk, którego doświadcza dziecko jest na tyle silny, że potrzebuje pomocy są następujące:Zaburzenia snu – kłopoty z zasypianiem, koszmary – dziecko przeżywa we śnie to, co mu się na jawie nie udało, czego się nocne – może mieć podłoże somatyczne albo psychiczne. Bywa związane z jedzenia – nie ma „niejadków” bez zachowania – dziecko jest niegrzeczne, rozdrażnione, bywa brzucha, głowyWymioty, biegunkaOpracowała: Magdalena KlimczakBibliografia:Ilg Bates Ames L., Baker Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat, Gdańsk „Zazdrość u dziecka”Zazdrość jest naturalnym uczuciem, wszyscy ją odczuwamy i powinniśmy ją uzewnętrzniać. Jeśli ktoś jest zazdrosny, nie znaczy to, że jest zły czy złośliwy.„W jaki sposób mówić o tak często odczuwanym uczuciu, jakim jest zazdrość, które w dodatku wyraża się na rozmaite sposoby? Według niektórych uczonych zazdrość jest reakcją na nieodwzajemnioną namiętność. Jednak czyż może być bardziej naturalne uczucie niż miłość dziecka do swoich rodziców? I coś bardziej zaskakującego i zbijającego z tropu niż konieczność dzielenia tej miłości z innymi dziećmi? I coś bardziej zrozumiałego niż strach przed utratą choćby części miłości rodzicielskiej po narodzinach braciszka czy siostrzyczki?”[1] W niniejszym artykule postaram się przybliżyć tematykę zazdrości u dziecka. Każdy przeżywa zazdrość na swój indywidualny sposób. W zależności od indywidualnych predyspozycji organizmu zazdrości mogą towarzyszyć: chwiejność emocjonalna, zaburzenia snu, trudności szkolne oraz rozmaite choroby. Bardzo często po narodzinach rodzeństwa dzieci stają się zazdrosne i to jest naturalne. Nikt z nas nie może tego zanegować. Zazdrość zaskakuje nas tak jak każde złożone uczucie, wobec którego często pozostajemy bezradni. Jednak wszyscy możemy zrozumieć zazdrość i zapanować nad nią. To pierwsze doświadczenie i przeżycie zazdrości w okresie dzieciństwa jest bardzo ważne, ponieważ odczuwamy zazdrość przez cale życie. Jeśli komuś uda się przezwyciężyć pierwszą zazdrość, łatwiej poradzi sobie z nią w dorosłym w wieku przedszkolnymOkres przedszkolny to czas, w którym rozwija, różnicuje i wzbogaca się świat uczuć dziecka. Maluch poznaje nowe emocje i uczy się jak je rozpoznawać, nazywać oraz kontrolować. Emocje towarzyszą głównie pojawianiu się i zaspokajaniu kolejnych potrzeb dziecka. W życiu małego człowieka górującymi potrzebami są: potrzeba bezpieczeństwa i więzi emocjonalnej, ale wtedy także rodzą się nowe pragnienia: kontaktu i uznania społecznego, poznawania, samodzielności czy nowych przeżyć. Nie zapominajmy o tym, że dziecko w wieku przedszkolnym charakteryzuje egocentryzm myślenia- maluch całą otaczającą go rzeczywistość interpretuje w odniesieniu do własnej osoby. Przedszkolak dopiero uczy się spoglądać na świat z innej perspektywy i liczyć się z uczuciami i potrzebami innych, co świadczy o uspołecznionym charakterze emocji. Uczucia, które dziecko przeżywa w tym czasie są bardzo intensywne, ale też krótkotrwałe- równie łatwo się zapalają, jak i gasną. Samokontrola emocjonalna zaczyna się kształtować dopiero pomiędzy trzecim a czwartym rokiem życia. W tym czasie emocje doskonalą się, komplikują i różnicują, a dziecko pobiera wzorce jak ma interpretować emocje i radzić sobie z nimi od otaczających go ludzi. Jedną z pierwszych trudnych emocji pojawiającą się w życiu małego człowieka jest właśnie zazdrość. W ujęciu psychologów zazdrość określana jest jako „złożony stan emocjonalny, którego cechą charakterystyczną jest obawa, że zostanie się pozbawionym tego, na czym nam zależy/czyjejś miłości, troski czy uwagi.”[2]Należy pamiętać, że zazdrość jest naturalnym etapem w rozwoju dziecka, które od najwcześniejszych chwil przywykło do nieustannej uwagi ze strony mamy i taty. Zazdrość jest jednym z wielu uczuć, jakich doświadczamy podczas całego życia. Sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła. Zazdrość może być zarówno inspirująca (np.: kiedy chcemy się rozwijać, bo zazdrościmy komuś, kto jest od nas lepszy, albo oznaką tego, że nam zależy) jak i niszczycielska (np.: zwłaszcza w dorosłym życiu kiedy nie potrafimy nad nią zapanować może odebrać nam całą radość życia). Niekontrolowana zazdrość może prowadzić do poczucia niższości, osłabienia w stosunku do bliskichZazdrość bardzo często spędza sen z powiek rodzicom, którzy mają dzieci w wieku przedszkolnym. Wiąże się ona z gwałtowną zmianą roli, z odizolowaniem od matki, która do tej pory zawsze była tak blisko dziecka. Pamiętajmy, że zazdrość pojawia się w kontaktach z innymi ludźmi, zarówno domownikami, jak i rówieśnikami w grupie przedszkolnej. Dziecko będzie zazdrosne najbardziej o osoby, które kocha, a im silniejsze jest do nich przywiązanie, tym większe natężenie zazdrości. Uczucie zazdrości może odnosić się nie tylko w stosunku do ludzi, ale także aktywności, czasu oraz myśli bliskich osób. Zatem przedszkolak może być zazdrosny, nie tylko o młodsze rodzeństwo, tatę, kuzynostwo, którzy odbierają mu uwagę mamy, ale także o pracę rodziców, czy też inne zajęcia, które ich zajmują (dziecko złości się, że mama zamiast bawić się z nim pracuje na komputerze, czyta książkę).Zazdrość w grupie rówieśnikówGłówną rolę w rzeczywistości przedszkolaka odgrywa zapewnienie poczucia bezpieczeństwa oraz więzi uczuciowej- dlatego tak bardzo przeżywa rozstanie z matką na czas pobytu w przedszkolu. Wtedy rodzi się pragnienie kontaktu z innymi, uznania społecznego, poznawania rzeczywistości, doświadczania samodzielności, nowych przeżyć. Kiedy dziecko idzie do przedszkola i zaczyna być coraz bardziej samodzielne, aż rwie się do tego by zademonstrować swoje nowo nabyte umiejętności, jednocześnie chce być za nie chwalone oraz doceniane. Dostrzega też podobieństwa i różnice pomiędzy sobą a innymi dziećmi, porównuje się do nich, aby określić własną pozycję w grupie. Właśnie w tym miejscu pojawia się przestrzeń do zazdrości, która może się ujawnić, gdy jedno z dzieci nie potrafi wykonać tego, co umie drugie, lub nie posiada tego, co ma koleżanka lub co najczęściej są zazdrosne dzieci w wieku przedszkolnym:Umiejętności- dzieci, które czegoś nie potrafią, mogą czuć się mniej wartościowe i niechętnie będą się podejmowały zadań, w których nie są i uwagi wychowawczyni- dzieci wkładają dużo wysiłku w podejmowane zadania, spodziewając się, że ich wysiłek zostanie doceniony. Jeśli pani chwali jedne dzieci, częściej niż inne, może w ten sposób podsycać zazdrość, która będzie powodowała uczucie, że nie warto się w każdej grupie przedszkolnej są maluchy, które cieszą się dużą popularnością. Każdy chce z nimi stać w parze lub pracować w gadżety i ubrania- przedszkolaki lubią chwalić się pięknymi i najlepiej drogimi zabawkami, które są ich własnością. Już na tym etapie dzieci mniej lub bardziej świadomie dzielą się na „lepsze”, które więcej mają (zabawki, ubrania) oraz „gorsze”, które nie posiadają lepszych zabawek lub i czas spędzony z nią- dzieci mogą zazdrościć kolegom wspólnych wyjść rodzinnych, ciekawych ofert bycia razem i historii opowiadanych o tych manifestowania zazdrości przez przedszkolakiKażde dziecko jest indywidualną istotą zatem nie ma jednej charakterystyki pasującej do każdego dziecka, które odczuwa zazdrość, zatem może ona przybrać różne formy. W niektórych sytuacjach dzieci przejawiają zazdrość jawnie, w innych- wręcz prowokacyjnie, a czasami- w niebezpośredni, skryty sposób (np.: ukryty za maską uśmiechu i zachowania zgodnego z oczekiwaniami rodziców czy wychowawców). Bywa, że dzieci ostentacyjnie obnoszą się z zazdrością i wkładają bardzo dużo trudu w zamanifestowanie rodzicom czy nauczycielom swojej zazdrości. Są też dzieci, które całą swoją uwagę skupiają na tym, by ukryć swoje uczucia. Zazdrość najbardziej jaskrawo ujawnia się w domu i to przede wszystkim rodzice muszą stawić jej czoła i nauczyć dziecko, jak sobie z nią uporać się z zazdrością przedszkolaka?Dziecko musi przejść przez wszystkie zawirowania emocjonalne, doświadczyć ich oraz zmierzyć się z nimi by mogło prawidłowo się rozwijać. Tylko wtedy może nauczyć się czym są takie uczucia i jak sobie z nimi radzić. Dlatego nie wolno: zabraniać dziecku odczuwania zazdrości, karać go za emocje i ich okazywanie. Należy stworzyć dziecku możliwość przeżycia oraz przedyskutowania tych emocji, aby nie budziły lęku, wstydu, poczucia zazdrościNiekontrolowana i nieposkromiona zazdrość może być bardzo destrukcyjna, przeniesiona na nasze dorosłe decyzje i na sposób w jaki będziemy wychowywać dzieci. Zazdrość potrafi negatywnie odbijać się na relacjach z innymi ludźmi, niszczyć trwałe i zgodne związki. Zazdrość potrafi zgubnie wpłynąć na poczucie bezpieczeństwa, samoocenę, motywację do działania. Niestety ta negatywna emocja potrafi zatruć życie, a nawet doprowadzić do popełnienia więcej informacji na temat zazdrości, przykładów jej przejawiania w życiu codziennym oraz sposobów uporania się z nią odsyłam Państwa do rewelacyjnej książki autorstwa Danielle Dalloz pt. „Zazdrość u dziecka i nastolatka”. Pani psychoanalityk z prostotą i serdecznością opowiada o dzieciach i ich rodzicach, których relacje pogorszyły się przez zazdrość. Korzystając ze swojego bogatego doświadczenia zawodowego w pracy z dziećmi oraz dorosłymi, autorka książki doradza, w jaki sposób każdy może znaleźć swoje miejsce w również czytanie dzieciom bajek terapeutycznych, które pomagają oswoić się z odczuwanymi emocjami, lękiem, strachem, niepewnością, a także z życiowymi sytuacjami jak np.: z pojawieniem się rodzeństwa. Chyba każdy rodzic zgodzi się z opinią o pozytywnym wpływie bajek na funkcjonowanie dziecka? Mnóstwo bajek terapeutycznych odnajdziecie Państwo w internecie, ale zachęcam również do korzystania z zasobów bibliotek. Godne polecenia wydają mi się pozycje:„Każdy czasem się boi” Molly Wigand.„Bajkoterapia czyli dla małych i dużych o tym, jak bajki mogą pomagać” autorstwa słynnych polskich aktorów Krzysztof Ibisz, Katarzyna Dowbor, Olga Borys.„Bawian, Cudanna i pułapki zazdrości” Wojciech Anna Karolina KamińskaBibliografia:– Danielle Dalloz „Zazdrość u dziecka i nastolatka”, Wydawnictwo eSPe, Kraków 2004.– Portal „Zazdrość u dzieci w wieku przedszkolnym”.Bajki terapeutyczne:„Każdy czasem się boi” Molly Wigand, DRUK INTRO SA- Inowrocław 2004.„Bajkoterapia czyli dla małych i dużych o tym, jak bajki mogą pomagać” autorstwa słynnych polskich aktorów Krzysztof Ibisz, Katarzyna Dowbor, Olga Borys…, Nasza Księgarnia, Warszawa 2009.„Bawian, Cudanna i pułapki zazdrości” Wojciech Kołyszko, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2004.[1] Danielle Dalloz „Zazdrość u dziecka i nastolatka”, Wydawnictwo eSPe, Kraków 2004, s. 7-8.[2] Portal „Zazdrość u dzieci w wieku przedszkolnym”, Smutek, kiedy towarzyszy dziecku…Smutek to jedna z tych ,,trudnych”, a jednocześnie podstawowych emocji, która jest obecna w życiu zarówno dziecka, jak i dorosłego. Nie dziwi, ani nie szokuje nas dorosłych człowiek, który się smuci, ponieważ emocje towarzyszą każdemu z nas. Reagujemy na smutek współczuciem, dodajemy otuchy, udzielamy wsparcia, pocieszamy. Bardzo często tłumaczymy smutek jako uczucie, które powinno szybko zniknąć, aby zastąpić je zadowoleniem, radością, szczęściem. Nieustannie słyszymy słowa: ,,No nie smuć się już… zaraz na pewno Ci przejdzie, no rozchmurz się, uśmiechnij się”. Gdy widzimy smutną osobę, od razu oczekujemy od niej natychmiastowej zmiany nastroju. Tymczasem okazuje się, że smutek jest nam potrzebny. Jest emocją, która odbiera energię, izoluje, raczej nie przepadamy za tym stanem. Jednak, jak każda emocja, również smutek ma swoje ważne funkcje: jest naturalną i normalną odpowiedzią na poczucie utraty (osoby, celu). Dzięki smutkowi wiemy, co jest dla nas ważne i próbujemy to zdobyć. To smutkiem komunikujemy innym, że , np. potrzebujemy pomocy, dorośli doskonale znamy sytuacje, które nas smucą, w których czujemy smutek. Najczęściej potrafimy sobie z nimi poradzić. Natomiast jeżeli chodzi o dziecko, kiedy smutek może mu towarzyszyć? W jakich sytuacjach dziecko może być smutne? Otóż z racji wieku dziecka, mogą go smucić zupełnie inne sytuacje, zdarzenia, które nam dorosłym nigdy nie przyszłyby na myśl. Oczywiście należy pamiętać, że każde dziecko jest inne, w inny sposób przeżywa emocje, posiada inną osobowość oraz temperament. Jednakże istnieją pewne sytuacje, które mogą sprawić przykrość wielu dzieciom bez względu na ich z nich to rozstanie z rodzicami/opiekunami. Niektóre dzieci, szczególnie na początku swojej edukacji przedszkolnej, bardzo silnie przeżywają rozstanie bliskimi dla dziecka osobami. Czują wtedy smutek, z powodu braku obecności ukochanej osoby przy sytuacja, w której dziecko może czuć smutek, to utrata swojego domowego zwierzątka (chomika, rybki, pieska, kotka). Dzieci w wieku przedszkolnym bardzo łatwo i szybko przywiązują się do zwierzątek. Bardzo często jest tak, że zwierzątko jest dla dziecka niczym przyjaciel. Dlatego im silniejsza więź, tym trudniej poradzić sobie dziecku ze smutkiem, sytuacją wywołującą smutek u dziecka mogą być niepowodzenia, pierwsze porażki w kontaktach rówieśniczych. Dziecko czuje silną potrzebę przynależenia do grupy społecznej. Chce być lubiane, akceptowane, chce czuć się ważnym i potrzebnym. Gdy z wielu powodów tak się nie dzieje, dziecko może być przygnębione, jeszcze wiele innych sytuacji sprawiających dziecku przykrość i smutek. Wymieniłam te najbardziej widoczne w grupie przedszkolnej, te najczęściej zauważalne w codziennej pracy z warto jest wskazać te cechy zachowania dziecka, które mogą dawać nam sygnały, o tym, że właśnie przeżywa smutek. A o to następujące objawy smutku: smutny wyraz twarzy, brak aktywności, siedzenie, leżenie, Spowolnione ruchy, garbienie się, izolowanie się, małomówność, mówienie smutnych rzeczy, okazywanie innym swoich humorów, skarżenie się innym na swój smutek, problemy z zatem jak poradzić sobie ze smutkiem u dziecka? Jak mu pomóc poradzić sobie z ta emocją? Oto kilka rad:– należy słuchać dziecka bardzo uważnie, dobre słuchanie wymaga kontaktu wzrokowego z osobą mówiącą. Dobre słuchanie oznacza akceptację i nie wyśmiewanie się z tego, co dziecko mówi. Można dziecka nie rozumieć, ale wyśmiewanie go i krytykowanie obniża poczucie jego wartości i skutecznie może przerwać nić porozumienia.– koniecznie trzeba zaakceptować uczucia dziecka (np. krótkimi „och”, „mmm”, „rozumiem”). Dziecko, tak jak dorosły, potrzebuje zrozumienia, kiedy przeżywa silne uczucia. Nie jest wtedy w stanie nikogo słuchać. Nie przyjmuje rady, pocieszenia ani konstruktywnej krytyki. Najczęściej potrafi pomóc sobie samo, jeśli jest wysłuchane i otrzymuje empatyczną jest możliwe, aby dziecko czuło się tylko dobrze, przykre emocje zawsze będą mu towarzyszyć. Ważne, aby od dzieciństwa uczyć się radzenia sobie z emocjami, zarówno pozytywnymi, jak i negatywnymi oraz akceptowanego sposobu ich wyrażania. To, że jakaś emocja jest nieprzyjemna nie znaczy, że ma dezorganizować nasz sposób funkcjonowania, utrudniać rozwój czy zaburzać kontakty społeczne. Ważne jest, aby akceptować wszystkie emocje dziecka – te przyjemne, ale także złość i smutek. One są wskazówkami, czy coś, czego dziecko doświadcza, nie jest trudne. Dziecko ma prawo się smucić – rodzic powinien mu pomóc radzić sobie z tą emocją i okazywać ją w akceptowany Faber, E. Mazlish, Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły, Poznań, 2013Paulina Kamińska Radość dziecka w wieku przedszkolnymRadość towarzyszy nam od pierwszych chwil życia. Już nowonarodzone dzieci cieszą się na głos bliskich im osób. Jednak jak w kilku słowach opisać radość? Radość jest sposobem pozytywnego reagowania, odkrywania i przeżywania świata. Niewątpliwie jest jedną z najczęściej przeżywanych przez ludzi emocji. Pojawia się nagle i nieoczekiwanie. Pełni funkcję zdrowotną – im mniej smutku i stresu, tym więcej możemy wyrażać na wiele sposobów, poprzez:wyraz twarzy,ton głosu,śmiech,postawę ciała,łzy. Dzieci są doskonałymi obserwatorami i podobnie jak dorośli nie mają problemu z identyfikacją radości u innych. Radość jest emocją zaraźliwą. Na uśmiech innej osoby dzieci najczęściej odpowiadają także uśmiechem. Istnieje wiele sytuacji, które dostarczają dzieciom radości. Są to spędzone z rodziną,pochwały,dzielenie się swoimi przeżyciami,wspólna zabawa z rówieśnikami,otrzymanie prezentów z różnych nauczyciel mam ogromną szansę zobaczyć i usłyszeć to, co sprawia dzieciom radość. Miło jest przyglądać się zabawie, w której uczestniczą dzieci i widzieć, że ona dostarcza im mnóstwo szczęścia. Oczywiście nie tylko zabawa jest jedną z form, w której dzieci odczuwają radość. Także odkrycie czegoś nowego, nieznanego sprawia, że dziecko z dumą dzieli się poznaną wiadomością, a to mobilizuje go do dalszych poszukiwań. Warto przytoczyć słowa słynnego pedagoga Janusza Korczaka, który mówił o tym, że najwięcej radości dostarczają dzieciom: pokonanie trudności, osiągnięcie celu, odkryta tajemnica. Każdy z nas – nauczyciel oraz rodzice jesteśmy w stanie podać wiele innych przykładów, w których dzieci czują się szczęśliwe. Pamiętajmy, że nie tylko rzeczy materialne powodują uśmiech na twarzy dziecka. Przychodząc do przedszkola dzieci bardzo często chcą podzielić się ważną informacją z nauczycielem oraz z innymi dziećmi. Podchodzą i opowiadają z wielkim zaangażowaniem, z uśmiechem na twarzy. W swych wypowiedziach mówią, co robili, gdzie byli, co sprawiło im radość, wymieniają osoby, z którymi przeżywali radosne chwile – członkowie rodziny, przyjaciele, koledzy. Może wydawać nam się, że dziecko nie będzie pamiętało z kim poszło pojeździć na rowerze, czy było na spacerze. Jednak nasza – rodziców obecność w życiu dziecka jest bardzo ważna i sprawia dzieciom mnóstwo radości. Zapewnia im poczucie bezpieczeństwa, które jest tak ważne w wieku przedszkolnym i które wpłynie na ich dalsze życie. Najnowsze badania psychologiczne dowodzą, że dzieci czerpią również radość z dzielenia się z innymi. Pamiętajmy o tym na co dzień, stwarzajmy takie sytuacje wychowawcze, w których nasze dziecko będzie mogło obdarować innych (uśmiechem, gestem, prezentem wykonanym przez siebie itp.) i czerpać z tego radość. Dawanie może czynić człowieka szczęśliwszym – nawet jeśli mowa o dziecku we wczesnym dzieciństwie. Przeżywanie radości jest szczególnie ważne w wieku przedszkolnym, ze względu na pełnioną przez nią funkcję. Wzmaga odwagę, która sprawia, że dzieci są bardziej otwarte na nowe doświadczenia oraz na poznawanie nowych osób. Wzmacnia więzi społeczne i pomaga tworzyć mechanizm adaptacyjny. Zapewnia dziecku poczucie własnej wartości oraz świadomość sprawczości – przeżywam radość i mogę dać radość to jedna z najpiękniejszych emocji. Powoduje, że wszelkie smutki odchodzą w niepamięć. Daje niesamowitą energię, dzięki której wydaje nam się, że możemy wszystko. Dzielmy radość razem z dzieckiem, bo przecież – śmiech to zdrowie :).Opracowała – Aleksandra Gasparowicz
Anoreksja Bulimia Kompulsywne objadanie się Zaburzenia odżywiania coraz częściej stają się problemem dzieci i nastolatków. Przyczyny mogą być różne, ale podstawą ich leczenia, oprócz psychoterapii, jest przede wszystkim wsparcie rodzica. Ta książka pomoże zobaczyć Waszą sytuację z innej perspektywy, bo daje nadzieję na rozwiązanie problemu. Jagoda Różycka, ceniona

Dzieci pytają, rodzice odpowiadająPytania, które zadają dzieci, to materiał na cudowną, zabawną książkę. No bo jak się nie uśmiechnąć, kiedy słyszy się:– Czy kosmos ma czubek?– Czy łosie potrafią chodzić do tyłu?– Czy pan, który rok temu naprawiał ulice pod naszym blokiem miał wąsy?Ostatnio zostałam zaskoczona pytaniem:– Mamusiu, czy jest coś takiego jak „język kaszlowy”?Okazało się, że do zadania tego pytania zainspirował klasyczny, polski komiks „Tytus, Romek i A’tomek”, gdzie na jednej z dziwnych wysp, które odwiedzał Tytus z przyjaciółmi, językiem urzędowym był… musi być dosyć ciężki język, skoro opiera się tylko na kaszlu – pomyślałam cóż, z całą pewnością na tej wyspie nie znają Deflegminu, który ułatwia odkrztuszanie i łagodzi kaszel. Deflegmin na mokry kaszel to doskonałe rozwiązanie dla całej mojej rodziny: dla męża i dla siebie mam Deflegmin w kapsułkach, dla starszego synka mam Deflegmin Junior w syropie, a dla najmłodszej córeczki – Deflegmin Baby w z rodziny Deflegmin to doskonałe rozwiązanie dla całej mojej naszym domu nie porozumiewamy się „językiem kaszlowym” – dzięki Deflegminowi. Ale lubimy rozmawiać z naszymi pociechami i uwielbiamy trudne i zabawne pytania, które nam zadają. To prawdziwe wyzwanie dla Rodzica znaleźć odpowiedź na pytanie: „Czy kosmos ma czubek?”.

umiejętnością. Jeśli nie posiądą jej dorośli, to nie nauczą jej swoich dzieci. Agresywne zachowanie dziecka może mieć bardzo różne źródła. Niekiedy przyczyną jest temperament dziecka. zęsto agresję wywołuje brak poczucia bezpieczeństwa i żal odczuwany z powodu braku uwagi rodziców. Agresywne dzieci wzorce do naśladowania

"Niedawno przeczytałam optymistyczny artykuł na temat skutków rozwodu dla dzieci! Autorzy uzasadniają, że cały zamęt z kosztami, jakie ponoszą dzieci to mit. Jak bowiem wynika z różnych badań, około 70% dzieci nie doświadcza okołorozwodowej traumy i może z powodzeniem uporać się z problemem rozstania rodziców. Oczywiście gdy otrzyma odpowiednie wsparcie. Czyli, co? Jeszcze jeden argument za rozwodem? Statystyka może łagodzić nasze obawy. Cytowany wynik oznacza przecież, że średnio tylko 30% dzieci źle radzi sobie z sytuacją rozpadu rodziny. Statystyki jednak bywają złudne. Przyjrzyjmy się głębiej wnioskom na ten temat na bazie 15-letnich badań prowadzonych przez zespół Judith Wallerstein – amerykańskiej psycholog zajmującej się wpływem rozwodu na życie dzieci i dorosłych. Zespół zaprosił do badań 60 rodzin z którymi prowadzono wywiady w okresie przed realną separacją, w jej trakcie i po niej, a następnie po 2, 5, 10 i 15 latach od rozstania. W badaniu wzięło udział 131 dzieci połowa przed ósmym rokiem życia, druga połowa miała od 8 do 18 lat w chwili rozpoczęcia badań. Badano więc zarówno skutki bezpośrednie, jak i po wielu latach od rozwodu. Bezpośrednie reakcje dzieci na sytuację okołorozwodową i po 2 latach: 1. Po pierwsze, co warto mieć na uwadze, dzieci przeżywają rozwód zupełnie inaczej niż dorośli. Nie traktują go jako drugiej szansy, jaką bywa dla dorosłych (choć wyjście z toksycznej rodziny daje nową szansę także i im). Przeżywają rozwód jako doświadczenie bolesne. Niestety, szczęśliwy rodzic nie oznacza automatycznie szczęścia u dziecka, a tak dorośli chętnie zakładają w chwili podejmowania decyzji rozwodowej. Podobnie zresztą rzecz się ma z nieszczęściem! Dzieci nieszczęśliwych rodziców nie muszą być, jak oni nieszczęśliwe. Dzieci mogą mieć swoją drugą szansę we własnym związku; część wykorzysta negatywne doświadczenia rodziców, by własny związek uczynić lepszym i trwałym. Duża część, niestety, powieli wzorzec związku nieudanego i sama także przeżyje rozwód w swoim małżeństwie! 2. Dzieci często nie rozumieją powodów rozstania, gdy w domu nie było jawnego problemu, konfliktu czy przemocy. (Nie kłócimy się przy dzieciach, Jesteśmy ludźmi kulturalnym, Chronimy dzieci przed problemami dorosłych). Duża część rodziców nie przygotowuje dzieci do nowej sytuacji, niczego nie tłumaczy, nie wyjaśnia, nie wspiera w budowaniu realistycznego myślenia o życiu po rozstaniu ani nie dba o uczucia dziecka w tym okresie. Na przykład – uraz, jakiego dozna dziecko w momencie wyprowadzki z domu jednego z rodziców mógłby być zminimalizowany, gdyby rodzice odpowiednio zaaranżowali tę sytuację. 3. Dzieci tracąc strukturę rodziny, tracą bazę dla właściwego rozwoju. Rodzina stanowi rusztowanie, po którym dziecko bezpiecznie przechodzi kolejne fazy rozwojowe od pełnej zależności po niezależność. Struktura rodziny jest oparciem dla budowania tożsamości dziecka, bazą wypadową do eksperymentowania w świecie, źródłem wzorców, które dziecko przenosi w swoje dorosłe życie. Daje wyposażenie w postaci zasad, wartości, stylu życia. Pozbawione tej struktury dziecko doświadcza chaosu i zachwiania poczucia bezpieczeństwa. Czuje się zagubione, zdane tylko na siebie. Jak teraz będzie? Co jest w życiu ważne? Komu ufać? Czyje normy i wartości są obowiązujące? Reakcją dziecka bywa bezradność i uzasadniony lęk o przyszłość. 4. Dzieci doświadczają poczucia odrzucenia, gdy rodzice się rozwodzą. Zwykle trudno im oddzielić sprawy rodziców od spraw rodziny i uznać, że to tylko jeden rodzic opuścił drugiego. Traktują to jako działanie skierowane przeciwko nim już mnie nie chce, nie kocha! Poczucie bycia odrzuconym dotyczy przede wszystkim rodzica, który doprowadził do rozwodu i zdecydował się opuścić rodzinę. Dzieci tęsknią za nim i boją się, że już nigdy go nie spotkają. Życie pokazuje, że ma on zwykle znacząco mniejszy kontakt z dziećmi i wpływ na ich życie. Ale nie tylko o to chodzi. Dzieci mają żal i czują gniew do rodziców za złamanie niepisanej zasady rodzicielstwa, według której rodzice powinni poświęcić się dla dobra dziecka, a nie oczekiwać tego od dziecka. 5. W okołorozwodowym zamęcie dzieci czują się głęboko osamotnione. Nikt ich nie słucha, nie pyta o zdanie, nie bierze pod uwagę ich uczuć, nie ma dla nich czasu. Rodzice zajęci własnymi uczuciami, układaniem nowego życia, a często walką z partnerem zwykle nie są w stanie ich wspierać, uważnie słuchać. Często są obok dzieci, w pozornym kontakcie, przeżywając konieczność dobrego zajmowania się dziećmi jako dodatkowe źródło stresu, z którym źle sobie radzą (co wzmacnia spiralę stresu). W tym wszystkim dzieci czują się mało ważne. Odczuwają niemoc, brak wpływu na rzeczywistość – mimo podejmowanych często starań nie mogą bowiem zatrzymać decyzji rodziców. Badane dzieci przeżywały silne rozczarowanie, gdy ich fantazje na temat odwrócenia biegu zdarzeń okazywały się nierealne. 6. Wiele dzieci obwinia się za rozpad związku rodziców. Dzieci potrafią łatwo przypisać sobie odpowiedzialność za istnienie konfliktów między rodzicami, szczególnie, gdy słyszało, jak kłócili się o sposoby jego wychowania. Ale i bez takich doświadczeń dzieci są w stanie powiązać ze sobą różne zdarzenia, o negatywnym wydźwięku emocjonalnym i w nich upatrywać powodów (często absurdalnych) rozpadu rodziny (tata był zły na mamę przeze mnie, bo nie sprzątałem w pokoju i dlatego odszedł do nowej rodziny). Pole do szukania winy jest tym większe, im dzieci mniej rozumieją rozwód, im gorzej są do niego przygotowane. W konfliktach pomiędzy rodzicami dzieci przeżywają konflikty lojalności. Żal im rodzica, którego uważają za bardziej cierpiącego, porzuconego. Mają poczucie, że powinny go wspierać, a szczególnie, gdy ten wprost lub pośrednio domaga się zajęcia przez dziecko stanowiska w sprawie. Ale dzieci chcą też zachować więź z drugim rodzicem potrzebują go, tęsknią za nim, czasem martwią się o tego, który odszedł. Bywa, że ukrywają nawzajem przed rodzicami swoje pozytywne nastawienie do drugiego rodzica, w obawie, że dobra relacja jest „nie w porządku”? 7. Na podstawie pierwszych reakcji dziecka na sytuację rozpadu rodziny nie można przewidywać jak będą funkcjonować w kolejnych latach i w dorosłym życiu. Wiele dzieci, które początkowo zareagowały na rozwód bardzo silnymi emocjami czy zaburzonym zachowaniem potrafi poradzić sobie z tym doświadczeniem kilka lat później. Z kolei u części dzieci, które sprawiały wrażenie dobrze radzących sobie z tą sytuacją wystąpił tzw. efekt śpiocha – objawy stresu wydobywają się na jaw z dużą siłą dopiero po wielu latach od rozwodu! Chłopcy gorzej znoszą pierwsze lata tuż po rozwodzie niż dziewczęta. Mają większe problemy w szkole, w relacjach z rówieśnikami i w radzeniu sobie z agresją. Z wiekiem te różnice w przystosowaniu zanikały u dziewcząt efekt śpiocha występował częściej. Odroczone skutki rozwodu objawiają się przede wszystkim w sferze bliskich związków. Dzieciom biorącym udział w badaniu kolejne lata po rozwodzie przyniosły szereg nowych, trudnych przeżyć: - połowa badanych doświadczyła kolejnych rozwodów swoich rodziców, - jedna czwarta przeżyła gwałtowny i trwały spadek materialnego poziomu życia i obserwowała nierówności ekonomiczne w domach rozwiedzionych rodziców, - 60% czuło się odrzuconych przez któregoś z rodziców lub czuło się ciężarem ekonomicznym i psychologicznym (np. tylko kilkoro otrzymywało pomoc finansową na wyższych etapach edukacji) - po 10 latach dwie trzecie badanych miała słabe relacje z ojcami (wg oceny badanych), niezależnie od częstotliwości kontaktów. Skutki długofalowe rozwodu – dziesięć i piętnaście lat później: Skumulowane skutki rozwodu najpełniej ujawniają się w momencie wchodzenia w dorosłość. Młodzi ludzie czują się pozbawieni wzorców dobrych, trwałych i moralnych relacji pomiędzy mężczyzną a kobietą, co rzutuje na ich własne relacje. 1. Mimo wielu różnych dróg życiowych dzieci rozwodników mają wiele wspólnych nawyków, uczuć i oczekiwań. Budują swoją tożsamość indywidualną i grupową w oparciu o doświadczenie rozwodu rodziców – jestem dzieckiem z rozbitej rodziny. Czują więź (rodzaj pokrewieństwa) i budują relację przede wszystkim z innymi dziećmi z rozbitych rodzin (koledzy, partnerzy w związkach). Przypisują sobie tożsamość, która wyróżnia je spośród rówieśników. Jednocześnie nie czują się etykietowane przez innych ani dyskryminowane. 2. Jako grupa mają też bardziej konserwatywną moralność – inaczej niż ich rodzice oczekują od partnera lojalności i wierności oraz romantycznej miłości na całe życie. Często wręcz gardzą koncepcją nieformalnych związków (choć z lęku przed małżeństwem często w nich pozostają), wracają do tradycyjnych wartości. Surowo też osądzają swoich rodziców, szczególnie z powodu niewierności. Zdradę rodzica przeżywają osobiście, nie jako problem między rodzicami. (zdradzając matkę zdradził naszą rodzinę). 3. Młodzi obawiają się też odrzucenia i zdrady we własnych związkach, boją się wiązać z lęku przed porażką i przed złym wyborem partnera na życie. Wielu decyduje się celowo odkładać decyzję o posiadaniu dzieci do momentu, gdy „będą pewni”, że ich związki udadzą się. Dzieci, które były świadkami przemocy między rodzicami, często odkrywają, że te wczesne obrazy dominują także w ich związkach 10 i 15 lat później? Mamy niestety do czynienia z powtarzaniem wzorca przemocy. 4. Dorastające dzieci twierdzą, że rozwód pozbawił ich różnego rodzaju ekonomicznej i psychologicznej pomocy, czują, że nie otrzymali takiego wsparcia w życiu, jak dzieci z rodzin pełnych, a także adekwatnej troski i bezpieczeństwa, jakiego dziecko może spodziewać się ze strony rodziców. 5. Przeżycia z czasu okołorozwodowego: kłótnie, bójki, krzyki, wyprowadzka rodzica – zapisują się w doświadczeniu młodych ludzi jako uraz i wracają często w snach i przykrych wspomnieniach bardzo szczegółowo i dotkliwie. 6. Choć po 10 latach większość badanych zaakceptowała decyzję rodziców i potrafi ją zrozumieć, a nawet z perspektywy czasu uznać za właściwą, to wiele wchodzi w dorosłość z bagażem nieprzepracowanych uczuć. Dotyczy to szczególnie gniewu, a czasem wściekłości. Uczucia te niekoniecznie wiązały się z wrogością pomiędzy rodzicami. W większości przypadków wynikały z cierpienia i rozczarowania młodych ludzi oraz obserwacji sposobu postępowania rodziców względem siebie nawzajem (np. gniew z powodu zdrad, oszukiwania, nielojalności czy braku odpowiedzialności rodziców). 7. Mimo silnego gniewu większość badanych potrafiła okazywać dużą empatię i współczucie wobec rodziców. Okazywały troskę, były świadome ich cierpienia, czasem zagubienia. Rozumieją i starają się akceptować ich ludzkie ograniczenia. Jeśli tuż po rozwodzie opowiedzieli się po którejś ze stron, 10 lat później czują się tym zakłopotani. 8. Niemal połowa dzieci rozwodników wchodzi w dorosłość z obniżoną samooceną i realnie niższymi osiągnięciami (edukacja, praca) – niż rówieśnicy bez doświadczenia rozwodu. Obiektywnie rzecz biorąc: mieli zasadniczo mniej wsparcia? (czasem wręcz wychowywali samych siebie i swoje rodzeństwo). Jednocześnie część z tych, którym się udało, uczyniło swój sukces spektakularnym – ujawniając wysokie ambicje, potrafili dojść do wysokiej pozycji mierzonej statusem społecznym i wysokością dochodów. Wielu okazało się na progu dorosłości niezwykle odpowiedzialnymi i kompetentnymi ludźmi. Tym, którym się powiodło pomagały własne zasoby oraz wspierająca relacja z co najmniej jednym rodzicem lub innym członkiem rodziny. Badania Judith Wallerstein pokazały, że rozwód dla dziecka nie jest jedynie okresowym kryzysem, który minie, gdy sytuacja się uspokoi i nie pozostawi po sobie śladu. Ma swoje bezpośrednie i odroczone w czasie skutki dla rozwoju i funkcjonowania dzieci. Ale też nie musi oznaczać końca wszystkiego. Jakość dziecięcych doświadczeń zależy od tego, jak sami rodzice poradzą sobie po rozwodzie. Czy rozstaną się w sposób cywilizowany, czy przez kolejne lata będą pielęgnować wzajemne urazy i szkodzić partnerowi? Czy będą potrafili zaspokajać materialne i emocjonalne potrzeby dziecka, czy skupią się na własnych emocjach i wyzwaniach nowego życia? Wreszcie czy staną na wysokości zadania, by współpracować ze sobą jako rodzice, stosując żelazną zasadę, że z dzieckiem nie można się rozwieść, bo rodzicielstwo to decyzja na całe życie? Jeśli tak, stwarzają szansę, by ich dzieci zasiliły grono tych, którzy w dorosłe życie wchodzą bez traumy".

dla dzieci, które mają 10 czy 12 lat, to umożli-wienie rozmowy wideo jest bardzo ważne. Po-dobnie - dla młodzieży. Młodzież czy starsze dzieci nie spędzają zbyt wiele czasu wolnego pod kontrolą dorosłych. Wiemy, że w War-szawie, ale sądzę też, że i w innych miastach, ignorują wprowadzane zalecenia i ryzykując
Wspieramy rodziców, wyjaśniamy mechanizmy współczesnych uzależnień, które ograniczają rozwój naszych bezpłatne broszury, które pomogą Ci wspierać Twoje dziecko. Z wielu badań wiemy, jak duże spustoszenie w psychice i rozwoju emocjonalnym dzieci powoduje nieograniczony dostęp do Internetu i świata wirtualnego za pośrednictwem smartfonów, tabletów i komputerów, które są tak popularnym prezentem. Rodzice i krewni są często nieświadomi tych zagrożeń. Urządzenia te, wprowadzone w świat dziecka bez zasad i wsparcia ze strony dorosłych – otwierają dzieciom dostęp do świata pełnego chamstwa, hazardu, gier komputerowych, pornografii, przemocy i kolejnych uzależnień dewastujących nieodwracalnie psychikę i mózg młodego człowieka. Nasz najnowszy mini-poradnik dedykujemy rodzicom nastolatków, wiedząc, że ten niełatwy etap wychowania wymaga odpowiedniego podejścia, różniącego się od sposobów postępowania z młodszymi dziećmi, które szczegółowo opisaliśmy w broszurze „Dzieci w wirtualnej sieci” . Zapraszamy do pobrania pdf: Nastolatki w wirtualnym tunelu (1810 pobrań) Broszura „Dzieci w wirtualnej sieci”, jest adresowana do rodziców dzieci w wieku 7-9 lat, ukazuje zagrożenia oraz wyposaża rodziców w niezbędną wiedzę i rozwiązania pomocne w wychowaniu oraz uczenia właściwego korzystania z urządzeń elektronicznych. Jest ona szczególnie aktualna w czasie gdy dzieci mają za sobą dwa lata nauki przez Internet. Był to niestety również czas, gdy dzieci – bez kontroli rodziców – miały dostęp do szkodliwych treści znajdujących się w sieci. W konsekwencji, dzieci poprzez zetknięcie się z destrukcyjnymi treściami płynącymi z wirtualnego świata mają później olbrzymie trudności w relacjach z rodzicami czy rówieśnikami, a także doświadczają problemów z rozwojem osobowym. Zapraszamy do pobrania broszury: Dzieci w wirtualnej sieci (13083 pobrania) UWAGA! Broszury zostały sfinansowane wyłącznie ze środków prywatnych DARCZYŃCÓW i to dzięki ich finansowemu wsparciu mogliśmy przekazać Państwu 400 tysięcy wydrukowanych egzemplarzy oraz udostępnić wersję elektroniczną. Dziękujemy za ten DAR. „Nastolatki w wirtualnym tunelu” to 20 stron, w zeszytowym formacie A5 (148×210 mm) Cieszę się, że nasze poradniki trafiły w Twoje ręce! Fundacja działa dzięki naszym Darczyńcom. Dlatego będzie nam bardzo miło, jeśli docenisz wiele godzin pracy naszego zespołu i pomożesz nam dbać o zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży, wpłacając darowiznę. Dlaczego warto? Ten poradnik to tylko część naszej działalności, na którą składają się: Dyżury i porady telefoniczne i online,Warsztaty dla rodziców, nauczycieli, i diagnozy stanu zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. Strony pomocowe dla młodzieży i dorosłych. WSPIERAM DZIAŁANIA FEZiP! EtatwSieci – darowizna Dane do przelewu tradycyjnego: Fundacja Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapiiul. Konarskiego 6/4 61-114 Poznań Nr konta bankowego fundacji: 38 1090 1476 0000 0001 1625 0228 Możesz nas wesprzeć także 1% KRS : 0000386395
Rozwód rodziców ma duży wpływ na charakter, postawę, samoocenę, związki, czy światopogląd dorosłego człowieka. Dla dorosłych dzieci rozwiedzionych rodziców wszystko, co miało miejsce wiele lat temu, wciąż bywa żywe. Straty, jakie ponoszą dorosłe dzieci z rodzin rozbitych, mają wpływ na ich postawy życiowe. Home Książki Nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.) My - rodzice dorosłych dzieci Książka ta, to drugi - po Sekretach kobiet - pisany gabinet terapeutyczny. Jest to rodzaj poradnika dla rodziców, którzy nie są zadowoleni ze swoich dorosłych dzieci. Inaczej wyobrażali sobie ich życie, zamartwiają się ich wyborami, pielęgnują poczucie winy za błędy wychowawcze i w wpadają w pułapkę gniewu depresji i zgorzknienia. Autorka radzi aby pozwolić dorosłym dzieciom odejść i zaakceptować ich samodzielność. Uczy mądrej miłości, która nie uzależnia, ale daje poczucie bezpieczeństwa i akceptacji. Przyznaje rodzicom prawo do samorealizacji i rozwijania pasji, na które wcześniej nie było czasu. Ostrzega przed pogrążaniem się w poczuciu winy za nieudane życie swoich dzieci.. Jednocześnie uświadamia, jak można unikać błędów i podpowiada sposoby ich naprawiania.. Podkreśla uprzywilejowaną sytuację dziadków i doradza, jak być dobrą matką i dobrym ojcem. Książka, która uzdrawia relacje, uczy wybaczania i daje nadzieję na pojednanie. Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni. Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie: • online • przelewem • kartą płatniczą • Blikiem • podczas odbioru W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę. papierowe ebook audiobook wszystkie formaty Sortuj: Książki autora Podobne książki Oceny Średnia ocen 6,3 / 10 56 ocen Twoja ocena 0 / 10 Cytaty Powiązane treści Najbardziej PRZYDATNE książki dla rodziców i poradniki o wychowaniu. To moje bardzo subiektywne zestawienie na blogu NTylko dla Mam. Przygotowując je, wyobrażałam sobie współczesnego rodzica. Bardzo świadomego, z dostępem do wielu informacji, których jeszcze nawet dekadę temu, nie mieliśmy na wyciągnięcie ręki.

Chyba nikt z nas nie mierzył się dotąd z tak poważnym zagrożeniem, jak konflikt zbrojny tuż za granicą naszego państwa. Nie tylko sami musimy się zmierzyć z ogromem trudnych emocji, ale także zatroszczyć się komfort psychiczny dziecka. Jak z nim rozmawiać na temat sytuacji na Ukrainie? Czy w ogóle warto to robić? Jak rozmawiać z dzieckiem o wojnie? 1. Dementuj plotki i dostarczaj tylko tyle informacji, ile jest naprawdę niezbędne Piszę te słowa z dużą trudnością. Kłębią się w mojej głowie najróżniejsze wątpliwości, bo choć od lat zajmujemy się wsparciem zarówno dzieci, jak i dorosłych, to nigdy dotąd nie musiałam się zmierzyć z takim tematem. Nie istnieją żadne książki ani poradniki o tym, jak wychowywać dziecko w czasach konfliktu zbrojnego. Wiem natomiast, jak reagować w sytuacjach kryzysowych. Mamy już za sobą, całkiem niedawne, doświadczenie wybuchu pandemii, a wraz z nim: fali paniki i dezinformacji. Możemy więc wyciągnąć pewne wnioski. Pierwszy z nich jest taki: rozmawiaj! Domyślam się, że wielu rodziców przeżywa teraz dylemat: czy w ogóle rozmawiać z dzieckiem o wojnie na Ukrainie. Tak, jak najbardziej. Jeśli to my, rodzice, nie przejmiemy na siebie tego obowiązku, dziecko samo znajdzie źródło informacji albo zacznie przyjmować wszystko, co słyszy wokół. Nie masz 100% kontroli nad tym, jaką wiedzę na temat aktualnych wydarzeń zdobędzie Twoje dziecko. Ale jest bardzo ważne, żeby od samego początku wiedziało, że może z Tobą o tym porozmawiać i podzielić się swoimi obawami. Jedynym sposobem na to, jak uchronić dziecko przed narastającym lękiem, jest zadbanie o to, żeby wiarygodne informacje zdobywało od Ciebie. Stwórz przestrzeń i odpowiednie warunki do takiej rozmowy. Przygotuj się do niej, weryfikując medialne doniesienia i dementując fakenewsy. Usiądźcie w skupieniu (bez rozpraszaczy takich jak dzwoniący telefon) i na spokojnie przejdźcie z dzieckiem przez wszystkie wątpliwości i obawy. Żeby było Ci łatwiej, możesz przygotować listę tematów, które chcesz omówić. Zapewnij dziecko, że nic mu nie grozi i nie pozwolisz nikomu go skrzywdzić. Wytłumacz też, co się stało i że teraz nasze państwo, z pomocą rozmaitych organizacji niosą pomoc potrzebującym. Pamiętaj, że Twoje dziecko zasługuje na szacunek, a więc także na traktowanie go podmiotowo. Nie próbuj infantylizować tej rozmowy. Dzieci, jak nikt inny, wykrywają ściemę. Stracą zaufanie, jeśli zorientują się, że mama i tata nie mówią prawdy, ale nie przestaną szukać tej prawdy. To, co znajdą w internecie wyrządzi im większą szkodę, niż rzeczowa, dojrzała rozmowa z rodzicami. 2. Wyłącz telewizor i radio – ogranicz szum medialny Podobnie, jak w czasie pierwszej fali pandemii, tak i teraz: nadmiar informacji wszystkim nam będzie szkodził. Jeśli zwykle w Twoim domu telewizor był włączony, a w tle grało radio – to dobry moment, żeby z nich zrezygnować. Jeśli stanie się coś ważnego, z pewnością się o tym dowiesz! Nie musisz odświeżać newsów w telefonie co kwadrans i śledzić każdego wydania serwisów informacyjnych. To tylko winduje poziom stresu i wpędza organizm w stan nieustannego zagrożenia. Zamiast tego, w tym okresie, bardziej niż zwykle, całą rodziną dbajcie o relaks i wyciszenie. Praktykujcie ćwiczenia oddechowe (jedno z nich opisałam dla Ciebie w tym artykule: „Moje dziecko jest na kwarantannie – jak pomóc mu przetrwać izolację?”)i spędzajcie czas wspólnie. Bliskość, także ta fizyczna: przytulanie, bycie obok, okazywanie czułości – stwarza poczucie bezpieczeństwa i obniża poziom stresu. Czy wobec tego dobrym pomysłem jest całkowity zakaz korzystania z telefonu? Jeśli dziecko będzie miało poczucie, że to za karę – absolutnie nie! Co więc można zrobić? Umówić się z całą rodziną, że teraz, przez jakiś czas, po przyjściu do domu albo wieczorem na kilka godzin: wszyscy wrzucamy telefonu do słoika, który zakręcamy i nikt do niego nie sięga. Zamiast kompulsywnie odświeżać media społecznościowe, zajmijcie się grami planszowymi albo wspólnymi ćwiczeniami gimnastycznymi. Jeśli Ty też zrezygnujesz z telefonu, dziecko będzie miało poczucie, że nie jest karane, a bez ciągłych bodźców i powiadomień z pewnością wszystkim Wam łatwiej będzie się wyciszyć i zrelaksować. 3. Dostosuj komunikację do wieku dziecka Jeśli Twoje dziecko jest nastoletnie, możesz zaprosić je do rozmowy, jak dorosłego. Dbaj przy tym o to, żeby nie wzmacniać strachu, który i tak najpewniej mu towarzyszy, ale skupiać się na rzeczowym omówieniu tego, co się stało. Jeśli natomiast jesteś rodzicem młodszego dziecka: wybierz tylko to, co naprawdę jest mu niezbędne. Omijaj wątki związane z okrucieństwem i staraj się jak najczęściej podkreślać, że Wam nic nie grozi, a wszyscy, którzy potrzebują pomocy, otrzymają ją od odpowiednich instytucji. Jest tu jednak pewien szkopuł. Przecież i Ty potrzebujesz teraz wsparcia. Przeżywasz najróżniejsze emocje. Nic więc dziwnego, że szukasz kontaktu i rozmowy, która da Ci ukojenie. Nie musisz być superbohaterem: również masz prawo do czucia bezsilności, lęku, niepewności. To normalne. Zadbaj tylko o to, żeby rozmowy dorosłych odbywały się poza dziećmi. Zupełnie inaczej przecież komunikujemy się z partnerem, kiedy opowiadamy o swoich potrzebach, a zupełnie inaczej powinniśmy to robić z dzieckiem. Nie pomijaj jednak swoich potrzeb i dbaj również o siebie. 4. Nie oceniaj, wspieraj Chcę jeszcze podkreślić na koniec, że każdy z nas zupełnie inaczej reaguje na sytuacje kryzysowe i je przeżywa. Wstrzymajmy się teraz od ocen, a skupmy się na byciu dla siebie i empatii. Postarajmy się wykrzesać więcej wyrozumiałości dla innych, przede wszystkim swoich dzieci, które mają teraz pełne prawo być zdezorientowane, a w związku z tym: nie skupiać się na nauce czy swoich domowych zadaniach. Mniej wymagajmy i od siebie, i od dzieci. To jak najbardziej normalne, że każdy z nas przeżywa teraz spadek formy, mniejszą wydajność, dużo nas kosztuje uspokojenie emocji. Bądźmy dla siebie dobrzy!

Dzieci z zespołem Downa żywo reagują na otoczenie, domagają się obecności osób dorosłych, oczekują ich towarzystwa w czasie zabawy. Są miłe i czułe, bardziej otwarte niż dzieci zdrowe, na ogół mają mniejsze wymagania. Posiadają one wysoką gotowość do naśladowania. Jednakże u dzieci nie
promocja nowość promocja nowość promocja promocja promocja promocja nowość promocja promocja promocja nowość promocja promocja Po co ci emocje Cena: 39,59 zł 44,99 zł zawiera 5% VAT, bez kosztów dostawy promocja nowość promocja nowość promocja nowość promocja nowość promocja promocja Szaman Cena: 61,60 zł 70,00 zł zawiera 5% VAT, bez kosztów dostawy promocja nowość promocja nowość promocja promocja nowość Trzeci wymiar Cena: 39,60 zł 45,00 zł zawiera 5% VAT, bez kosztów dostawy promocja promocja nowość promocja promocja promocja promocja promocja promocja promocja promocja promocja promocja promocja promocja promocja .